dorisday2512
Fanka BB :)
Fajnie ,ze loliszka o nas nie zapomniała
emiliab współczuję wczorajszego upadku Franusiowi. Ehhh zaczyna się okres , w którym trzeba mieć oczy dookoła głowy .
Monimoni szybciutko Wam to poszło z tą przeprowadzką. Czekamy na fotki :-) i Ciebie oczywiście.
Sarisa , sheeney jak Wasze spotkanie? No wlasnie doczytałam. Super ,ze się spotkałyscie :-)Czekamy na fotki po powrocie do norek.
Sheeney a jak fryz???
kroma a taki zabieg usuwania żylaków to chyba bolesny strasznie , nie?
Dobranocka zdróweczka dla Ciebie i Twojej rodzinki!!!
cass fatalna sprawa z tą pracą :-( Kurczę dopiero co zaczęłaś , a tu taki klops . Przytulam.
Alicja masakra z tym remontem . Wyobrażam sobie jak bardzo jesteś wkurzona! Przesyłam tulaski, bo nic więcej zrobic nie mogę.
Malutka obie mamy ten najgorszy ,pierwszy dzień w pracy za sobą. Trzymam kciuki ,zeby koleżanki w pracy jednak stały się bardziej rozmowne i pomocne. Prawda jest jednak taka ,ze kobietki są zazwyczaj trudne do współpracy. Nie przejmuj się nimi , rób swoje i myśl pozytywnie.
A jak Bartolini???
idus jak twój małz ma migrenę to kopnij go w kostkę tylko tak porządnie to mu zaraz ból głowy minie ;-).... i na pewno zajmie się Tobą ;pp A co do Twojego pytania jak maly po moim powrocie: to w sumie wczoraj jak wrócilam tospał, ale jak się obudzil to łyżwa na buźce.
kania ja tez chcę jeszcze 3 kg zrzucic do wakacji . Aco to za dieta MŻ?
Natolinko jak ja Cię rozumiem (z tym ,ze jesteś szczęsliwa). Ja też czułam się cudownie w domeczku z moim synkiem. Wcale nie tęsknilam za czym innym, ani specjalnie nawet za ludźmi. Zazdroszczę Ci tego ,ze jestes z Pudziankiem caly czas. A co do drugiego dziecka w poźniejszym czasie. To u mnie jak wiesz jest 10lat przerwy i taka róznica (póki co) jest rewelacyjna :-) także polecam ;p
Aniawa super, ze załatwilas zwolnienie!
mała_mi zdróweczka dla Łukiego!!! a teściowa poradzila sobie i powiedziala ,ze maly grzeczny aż miło.
Dziulka trzymam kciuki ,zeby się Leane u nowej niani spodobało. No ale teraz doczytałam ,ze tesciówka zaproponowala pomoc to nadal potrzebujesz niani?
Rysia haha spaghetti po 22giej – ahhh te chłopy :-)
happy co za markę Twoja dzidzia już sobie upatrzyła? No chyba nie reebok????
Makuc gratuluję zębolka oczywiście nie Tobie tylko Ali ;-) I zgadzam się z Tobą i kanią , to co teraz pokazuje się w programach „dla młodzieży” to jakiś kosmos. Wszystko sprowadza się do jednego: sex (niekoniecznie hetero), alkohol (nigdy w małej ilości) , impreza (taka na której film się urywa) , ciuchy (nieważne jak zdobyte , ważne że najmodniejsze). Przeraża mnie taki świat bez żadnych prawdziwych wartości.
Kasia33 witaj , dawno Cię tu nie widziałam. Co tam u Ciebie?
Chciałam jeszcze napisac,ze wczoraj tak jak mówilyscie pędzilam do domu jak na skrzydlach . Cale szczęście ,ze mam jakieś 10minut drogi autem więc bylam szybciutko. Maluszek spał , tesciowa powiedziala,ze to anioł nie dziecko no i poszla. Ja cos tam zjadlam i czekalam kiedy się Dorian obudzi. Nie musialam dlugo czekac :-) . Wytulałam go i wycałowalam :-) . Potem poszlam robic obiad na dziś , jeszcze pranie . W międzyczasie deserek maluszkowi podac , ze starszym jakieś przyklady matematyczne zrobiłam . Jak małz wrócil wykąpalismy Doduńka , jeszcze wyskoczylam na solarek i do domu. No i jak siadlam to oczy mi się same zamykaly. Padłam jak 2 zlote.
Ojjj cięzkie czasy nastały dla mnie. Trzeba być supermamą ,zeby to wszystko ogarnąć. No ale jak mus to mus ;-)
emiliab współczuję wczorajszego upadku Franusiowi. Ehhh zaczyna się okres , w którym trzeba mieć oczy dookoła głowy .
Monimoni szybciutko Wam to poszło z tą przeprowadzką. Czekamy na fotki :-) i Ciebie oczywiście.
Sarisa , sheeney jak Wasze spotkanie? No wlasnie doczytałam. Super ,ze się spotkałyscie :-)Czekamy na fotki po powrocie do norek.
Sheeney a jak fryz???
kroma a taki zabieg usuwania żylaków to chyba bolesny strasznie , nie?
Dobranocka zdróweczka dla Ciebie i Twojej rodzinki!!!
cass fatalna sprawa z tą pracą :-( Kurczę dopiero co zaczęłaś , a tu taki klops . Przytulam.
Alicja masakra z tym remontem . Wyobrażam sobie jak bardzo jesteś wkurzona! Przesyłam tulaski, bo nic więcej zrobic nie mogę.
Malutka obie mamy ten najgorszy ,pierwszy dzień w pracy za sobą. Trzymam kciuki ,zeby koleżanki w pracy jednak stały się bardziej rozmowne i pomocne. Prawda jest jednak taka ,ze kobietki są zazwyczaj trudne do współpracy. Nie przejmuj się nimi , rób swoje i myśl pozytywnie.
A jak Bartolini???
idus jak twój małz ma migrenę to kopnij go w kostkę tylko tak porządnie to mu zaraz ból głowy minie ;-).... i na pewno zajmie się Tobą ;pp A co do Twojego pytania jak maly po moim powrocie: to w sumie wczoraj jak wrócilam tospał, ale jak się obudzil to łyżwa na buźce.
kania ja tez chcę jeszcze 3 kg zrzucic do wakacji . Aco to za dieta MŻ?
Natolinko jak ja Cię rozumiem (z tym ,ze jesteś szczęsliwa). Ja też czułam się cudownie w domeczku z moim synkiem. Wcale nie tęsknilam za czym innym, ani specjalnie nawet za ludźmi. Zazdroszczę Ci tego ,ze jestes z Pudziankiem caly czas. A co do drugiego dziecka w poźniejszym czasie. To u mnie jak wiesz jest 10lat przerwy i taka róznica (póki co) jest rewelacyjna :-) także polecam ;p
Aniawa super, ze załatwilas zwolnienie!
mała_mi zdróweczka dla Łukiego!!! a teściowa poradzila sobie i powiedziala ,ze maly grzeczny aż miło.
Dziulka trzymam kciuki ,zeby się Leane u nowej niani spodobało. No ale teraz doczytałam ,ze tesciówka zaproponowala pomoc to nadal potrzebujesz niani?
Rysia haha spaghetti po 22giej – ahhh te chłopy :-)
happy co za markę Twoja dzidzia już sobie upatrzyła? No chyba nie reebok????
Makuc gratuluję zębolka oczywiście nie Tobie tylko Ali ;-) I zgadzam się z Tobą i kanią , to co teraz pokazuje się w programach „dla młodzieży” to jakiś kosmos. Wszystko sprowadza się do jednego: sex (niekoniecznie hetero), alkohol (nigdy w małej ilości) , impreza (taka na której film się urywa) , ciuchy (nieważne jak zdobyte , ważne że najmodniejsze). Przeraża mnie taki świat bez żadnych prawdziwych wartości.
Kasia33 witaj , dawno Cię tu nie widziałam. Co tam u Ciebie?
Chciałam jeszcze napisac,ze wczoraj tak jak mówilyscie pędzilam do domu jak na skrzydlach . Cale szczęście ,ze mam jakieś 10minut drogi autem więc bylam szybciutko. Maluszek spał , tesciowa powiedziala,ze to anioł nie dziecko no i poszla. Ja cos tam zjadlam i czekalam kiedy się Dorian obudzi. Nie musialam dlugo czekac :-) . Wytulałam go i wycałowalam :-) . Potem poszlam robic obiad na dziś , jeszcze pranie . W międzyczasie deserek maluszkowi podac , ze starszym jakieś przyklady matematyczne zrobiłam . Jak małz wrócil wykąpalismy Doduńka , jeszcze wyskoczylam na solarek i do domu. No i jak siadlam to oczy mi się same zamykaly. Padłam jak 2 zlote.
Ojjj cięzkie czasy nastały dla mnie. Trzeba być supermamą ,zeby to wszystko ogarnąć. No ale jak mus to mus ;-)





.