Ida- ja bym ciebie pocieszyła, ale nie wiem co się dzieję, jakoś nie umiem tak wszystkiego poczytać i zawsze kogoś pominę, a z tym biustem to ja mam teraz chyba A, takie mam małe pimpki, a przed ciążą miałam B, tak mnie dzieci załatwiły. A zwisotrzymacze to mi się podoba, nowe określenie.
ida już przeczytałam doszłam, jej to poklepywanie się pewnie podoba i mruczenie, ja mojego jak ryczy wyciągam i próbuję jeszcze zabawą zmęczyć, sam z siebie zasypia dopiero jak już jest wymęczony, a tak też nie bardzo chce w łóżeczku sam leżeć jak mu się nie chce spać, może ona ma tak jak on, że jej się nie chce jeszcze spać. Moja Olka też tak miała i ją zmęczyłam zabawą i padała później sama, do teraz jak ma iść na drzemkę to wędrówki ludów uprawia i wyłazi z łóżka. Ja nie mam aż takiej presji na usypianie z zegarkiem w ręku.
mamaagusi- co ty się przejmujesz,mała szybciutko ci pełza, moja nie raczkowała, więc twoja też nie musi, może na nogi od razu wstanie. Mój to o 2 tyg. młodszy ale na razie to sobie siedzi i nic, ani się nie obraca na brzuch, czasem mu się zdarzy, taki spokojny jest, siedzi tylko i zaciesza i pieje. A ja się nie przejmuję tym, bo wiem, ze on duży jest i takie dzieci później wstają, ortopeda mi kazał go kłaść jak najczęściej na brzuchu bo ma dużą głowę i ma ćwiczyć. A tu widzę, że część już raczkuje, pełza a co niektóre wstają i są takie co na czterech łapach lądują.
ejfhsdndn- a to moja Olka coś zmajstrowała