reklama

Październikowe Mamy 2010

dobranocka rouzmiem ze mi nie zyczysz weekendu buuuu a ja odliczam czas aby wyjsc ze tej roboty i z niunia byc juz u siebie.kania oj swiat sie zmienia. kiedys dzieci nie miały takiej ilosci uczulen ale tez wszystko było duzo zdrowsze z mniejsza iloscia chemii, hormonów itp świństw.a ja dzis mam zaproszenie na działeczke za wawe nad rzeczka. Kiedys z nia jezdziłam za czasów studenckich. Jedzie ze swoja córeczka 2,5 roku na tydzien bez meza. Wiec moze z niunia pojedziemy z nia na 3-4 dni gorzej bedzie w drodze powrotnej bo pks mi sie nie usmiecha jechac 1,5 h.
 
reklama
Czesc laski
Ja tylko na chwilke bo sie opalamy.Siedzimy sobie na dworze od 11 i jest cudownieee cieplo(wrecz goraco ale nie narzekam co by sie nie pogorszylo)
Zaliczylismy tez pierwsza kapiel na dworze w wanience,ktora lezala w garazu i czekala az dziecko urosnie troche:):-D
Dorisku moj maly wczoraj pol godziny wcinal seler naciowy :-D:-D a przedwczoraj probowal zeberek z grilla i tak mu smakowaly,ze w szoku bylismy a tez byly przyprawione i nic mu nie bylo.
Zycze Wam dobrego dnia ,Moze pozniej wpadne ale zamierzam skorzystam ze slonca ile sie da:)
 
kania- ja na pyłki, na zwierzaki, na roztocza, ale największa jest na pyłki i odczuwam ją najsilniej, na resztę mam ukrytą, jak za długo mam zwierzaka takiego jak kota to mam zaraz zapalenie oskrzeli, na roztocza niby też, ale jakoś w domu tego nie odczuwam, a może dlatego, że nie mam dywanów i śpię w pościeli wełnianej. Ja się odczulałam z 3 lata temu i muszę chyba zacząć odnowa bo przerwałam jak w ciążę zaszłam. Dzisiaj jest o niebo lepiej, teraz akacja się pyliła, trawy ścięte, więc mi lżej. Oddycham nosem :)

Laski ale wam dzieciaki szybko się rozwijają, chodzić zaczynają, wstają, raczkują gadają. Moje to po mnie poszły, córka gadać zaczęła zrozumiale dopiero teraz i tak jeszcze połowy nie rozumiem, młody to jakieś dźwięki wydaje, ale to nie wygląda na mowę, siedzi i nawet na brzuchu się nie poruszy, a córa też tak miała, mi tam się nie śpieszy żeby szybko się rozwijały, tylko jak patrzę na moje dzieciaki, a szczególnie na Arka to jakoś nie wyobrażam sobie, żeby takie małe mogło już stać, musi być to super i słodki widok.
 
ja przed chwilą ze swojego idiotyzmu i głupoty przeżyłam koszmar, ale pal licho ja, Pudzianek... zrzucił na siebie krzesło składane, takie plastikowe. jestem na siebie zła, wściekła, nienawidzę siebie i tak bardzo się o niego martwię :sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad::sad:
 
U nas też dzisiaj słonecznie i gorąco. Kolejny parny dzień, który średnio mnie cieszy, bo miałam sprzątać :no: Co prawda dwa okna umyte, jeszcze trzy czekają w kolejce. Okropnie mi się nie chce. Młody marudny przez pogodę i zęby- wszystko naraz. Poza tym ma problem z zasypianiem w dzień, bo mu gorąco. Ostatnio nawet wymyśliłam, żeby kupić taki mały klimatyzator. Upały są coraz większe, więc ze spaniem będzie raczej gorzej niż lepiej.

Kroma jak Arek leży i nie płacze to masz super. Mój nie potrafił usiąść czy wstać a chciał. Wtedy miałam wycie zamiast spokojnie leżącego malucha.

Dawidowe jak cię zapraszają, to korzystaj. Ma być piękna pogoda, więc odpoczęłabyś po tygodniu spędzonym z rodzicami. Jakoś przeżyjesz powrót PKS-em :-)

Dobranocka na twoim miejscu nie chciałoby mi się sprzątać. Zresztą rodzice, to nie ktoś tam obcy. W razie czego zrozumieją artystyczny nieład :tak:

Natuś mocno go uderzyło?
 
hej kochane
wpadam, jak przeciąg.
Czekam na Tomka, który przyjedzie wieczorem na weekend, jutro cały dzień na działce, a pojutrze muszę odbębnić mszę na komunii kuzynostwa. Także pewnie wrócę na bb w poniedziałek.
Mój cycuś jeszcze nie wydobrzał, czekam więc na poprawę.

dobranocka, graaaatuuuulaaacjeee dla Justynki!
 
Ostatnia edycja:
aniawa- ja się cieszę, bo przy nim mogę dużo porobić, no jak Olka jest to już nie, bo ta nadrabia za dwóch. ALe dziwi mnie to troszkę jakie te dzieci szybko się robią dorosłe, jeszcze nie dawno takie maleństwa, niedołężne, a tu już tak szybko wstają, bardzo inteligentne pokolenie rośnie.

Efa- obyś nie czekała za długo
Natolin- to prawdziwy pudzian, że on podniósł to krzesełko, biedny pewnie bolało, nos zawsze boli, oby nic mu nie było poza obiciem.
 
reklama
KROMA on nie podniósł tylko się wspinał do wstania przy takim plastikowym składanym krześle i ono się złożyło i poleciało na niego :-( widziałam tylko jak już leciał i nie mogłam nic zrobić :-( :-( :-( :-( :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry