reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
A ja jeszcze nie doczytałam o Doris, ale już doczytałam, że gratulacje należą się Natolin i jej Pudziankowi!!! Cmok! Cmok!

Już doczytałam: chodzi o wakacje dorisku, tak? Bardzo dobry pomysł.
A pierś chyba lepiej :-)
 
Ostatnia edycja:
Hej!
Ale od wczoraj dużo napisałyście. Nie dam rady nadrobić. Wczoraj po obiedzie pojechałąm do bratowej i wróciłam na 20.00. Potem kolacja, kąpanie, ululanie szkrabów i byłam tak padnięta, że poszłam spać o 22.00.
Dzisiaj prawie nie spałam od 4.00 (tylko chwilowe drzemki były). Laura chyba przeziębiona, bo słychać jakby miała katar, ale nic z nosa nie wylatuje i zaczęła trochę kaszleć. Musiałam ją rano o 8.30 obudzić, żeby syna zaprowadzić do przedszkola, bo mąż wziął auto, bo drugie nie odpaliło po ponad 2 tygodniach stania w garażu. Wróciłam po 9.00 i poszłam robić mleko Lauruśce, przychodzę, a ta śpi to sama też się na chwilę położyłam. Jutro chyba pojadę z nią do pediatry, żeby ją osłuchała.
Sheeney czekam niecierpliwie aż zrobisz teścik i się pochwalisz co tam wyszło. :)
Doris net już jest, linia przepięta, mam nadzieję, że już problemów nie będzie.
Happybeti jak mam siedzieć koło domu to wolę iść gdzieś na spacer.
Emilia spóźnione życzenia rocznicowe.
Natolin suwaczkowe gratki dla Piotrusia.
No i więcej nie pamiętam :zawstydzona/y:
 
efa nie nie o wakacje. Czytaj czytaj ;-)

dzieki nat ,ze czuwasz na posterunku :-)

kania szef juz w PL ,ale udaje ,ze go nie ma :p. Tzn . jakcos potrzebuje to oczywiscie dzwoni ,ale jak ktos cos chce od niego to go nadal nie ma :-)
A ja kochana pracuję w firmie totalnie niekobiecej a mianowicie zajmującą sie dzierżawą parkingów w niektórych wiekszych miastach w PL i sprzedażą całymi tymi systemami parkingowymi. No ale ja jak wiadomo w biurze jestem a dokladniej asystentką głównego prezesa.
 
Ostatnia edycja:
Doris, ja pamiętam, jak pisałaś, jak długo obecny facet się starał o Ciebie i jak dużo czasu na to poświęcił. Jeżeli tak mu wtedy zależało, to znaczy, że szybko Cię z łap nie wypuści. A co do jego traktowania Mikiego... po prostu facet jest zazdrosny o to, że kochasz innego faceta, na dodatek nie jego syna. Myślę, że nie ma innego wyjścia i musi się z Mikim dogadać, bo wiadomo kogo kobieta wybierze: zawsze swoje dziecko!

A czy ktoś wie, jak tam wyniki badań dobranocki?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry