Hej!
Nie wiem ile zdołam napisać, bo oczy mi się kleją. Przede wszystkim suwaczkowe gratki dla Lenki Moni i zębolkowe gratulacje dla Fifolka Frogg.
Rysia jestem pod wrażeniem zagrywki teściowej.
Mamaagusi miałaś pochwalić się tortem.
Natolin zdrówka.
Elwirka trzymam kciuki za wizytę.
Mała_mi Tobie też zdrówka życzę. U mnie podobnie jak u Ciebie Laura pozarażała resztę rodziny.
Kania a może to taki jednorazowy obcasowy wybryk stóp? Ja jak włożę buty nawet płaskim obcasie, w których długo nie chodziłam to poobcierane pięty i palce mam.
Co do pomidorówki to ja uwielbiam, a już najbardziej taką u babci ze swojskim makaronem. A ja dzisiaj najadłam się truskawek. Po obiedzie pojechaliśmy na sesję na pole makowo-rzepakowo-rumiankowe. Laura kaszel nadal ma brzydki, taki charczący, ale katar mniejszy. U mnie i syna mam nadzieję, że już gorzej nie będzie i w końcu uporamy się z wirusem.