KANIA,MAKUC dziękuję, że pytałyście o mnie
HAPPYBETTI dziękuję :-*
musiałam trochę odpocząć... ale czytałam Was regularnie rzecz jasna :-)
ale teraz to już nie pamiętam co komu chciałam napisać :-(
na pewno do DOBRANOCKI, że alergia na pyłki jest wg mnie i moich dwóch alergologów do których chodzę z Pudziankiem, jak najbardziej możliwa. Chociaż oczywiście nie stwierdzam, że u Was ona ma miejsce.
i RYSI chciałam napisać - wielkie wow! :-)

:-)
mnie chyba rozkłada przeziębienie :-( co gorsza męża też, a mama wyjeżdża akurat, więc Pudziankiem zająć się nie będzie mogła, a nie chciałabym, żeby na niego też przeszło
weekend nawet miły, znowu wracam do miłości do desperadosów ;-)
byłam wczoraj na ślubie koleżanki, a później na spotkaniu ze znajomymi, gdzie jedna rzecz mnie ostro wkurzyła, ale to napiszę na zamkniętym.
poza tym OK, Pudzianek radosny, kontaktowy.