reklama

Październikowe Mamy 2010

u nas od 6 mały wyje i ani jedzenie, ani pielucha, ani przeciwbólowe nie pomagają... nawet sie zmobilizowałam i całą podłogę ogarnęłam, żeby mógł poszaleć swobodnie... no i teraz dopiero padł wyczerpany tak jak leżał na podłodze, jak tylko mu smoka dałam.

Dziulka powodzenia z pracą!
Dla wszystkich dużo Słońca od bobasów, gdy pogoda nie dopisuję!!!
 
reklama
Anka-spe to się Szymkowi pogoda udzieliła:-( dobrze, że usnął, Ty też odpocznij póki śpi :-)
CzarodziejkaM ja też już 3 kończę i ledwo widzę na oczy, podobnie jak Ty nie bardzo w dzień nie zasnę, chyba że Oliwka popołudniu drzemie to położę się z nią i tak 30 minut przeleci nie wiem kiedy.
Aniawa ja miałam kiedyś manię na torebki, teraz się to unormowało, pół łóżka torebek a ja wciąż dwie mam ulubione i wszędzie z nimi podążam a co do butów to ja wygodna jestem w sportowych na okrągło :-) w lecie dochodzą japonki...

O dziwo nie leje więc mój Skarbek nadal spaceruje z babcią, mam nadzieję że nie zmarzły.
 
Ostatnia edycja:
Mój Patryś dzisiaj jakiś niedospany bo ucina sobie juz drugą drzemke :shocked2:

anka-spe, u nas podobnie, nic dzisiaj nie pasuje :dry:

czarodziejka, kania, 3 kawy :szok: ja bym jednej nie wypiła, no chyba żeby mi ktoś zapłacił ;-) a co do spania razem z dzieciaczkami, to ja zasnąć bym nie zdążyła bo on by się juz obudził więc takie drzemki w ciągu dnia niestety odpadają :-( ale za to z wami moge posiedzieć :-)


chciałam iść dzisiaj na spacer, ale leje od rana buuu ... a w dodatku wieczorem zaczyna się sztuka ulicy, takie przedstawienia teatralne w całym mieście, kiedyś często na to chodziliśmy i miałam nadzieje że dzisiaj się wybierzemy, ale w taką pogode to żadna frajda :-(
 
Halo

Roxanko ja wiem, że dziś już 1 lipiec :-) i dziś Oluś i Efa zgodnie z data świętuja, ale patrzę na Twój piękny awaterek i Ptyś dziś 8 miesiączków kończy hehe tak wiec dla Ptysia i Olusia wielkie gratki :)
Kaniu między innymi spineczki robie ;-), ale jestem u mamy i cały czas ktoś jest i nas odwiedza i nie mam czasu na nic :( , a zaraz ide pomagac lepić pierogi z jagodami, ale obiecuję być później :-)

Mała mi jak ELONA radzi idzcie do adminaistracji i poproście ich o radę i pomoc. A siostra, taborety oni wogóle są nienormalni współczuję ......... i jak bym ojechała do nich na całe 2 tygle a co :-)

oj znikam
 
Witajcie!

Efa gratulacje suwaczkowe dla ciebie i Olusia:-)
rysia głupota twojej teściowej nie zna granic:szok:
mała_mi o twoich tzw.teściach nie wspomnę:no:
JOLI super,że urlop się udał;-)
Dziulka trzymam kciukasy za nową pracę:tak:

Ja mam z głowy dzziejszy spacer. Chyba mnie przewiało w oko,bo ropieje i boli:-(. Muszę mojemu mężowi powiedzieć,że jak będzie wracał z pracy,niech zajedzie do apteki po krople...

Aha,chciałam baaardzo podziękować roxi . Prezent imieninowy dotarł dzisiaj;-):tak:

Idę rozwiązywać z Kubą wykreślanki
Buziole:-)
 
My byliśmy właśnie w u nas w galerii handlowej i weszłam do h&m i fajne promocje są teraz. Kup 3 rzeczy a tą najtańszą dostaniesz gratis. A więc wzięłam bluze na jesień za 40 zł spodnie na jesień za 30 zł i następne spodnie za 30 zł były już gratis :-D dodam, że wszystkie te ciuszki były przecenione bo wcześniej kosztowały 50, 60 zł! Także fajna okazja się natrafiła!
 
Sarisko kochana moja, w imieniu Ptysia i swoim bardzo dziękujemy za gratki :-) ale żeś mi ochoty na pierogi z jagodami narobiła, tylko nie ma kto zrobić ... może podeślij kilka co :sorry2:

emiliab, to mi się prezent udał :-D wiesz co ja też niedługo mam imieniny to może byś mi za miesiąc ją odesłała cobym się martwić nie musiała ;-) obiecuje że oddam :-p
a z oczkiem współczuje bo znam ten ból, oby szybko sie naprawiło :tak:


Patryś spał ponad godzinke i obudził się w dużo lepszym nastroju :-) czołga się po podłodze a w przerwie śmieje do żyrandola :-D
 
Łoboziu, ale jestem dzisiaj zaspana.

Dziękuję Wam wszystkim za życzenia suwaczkowe. Dzisiaj sobie myślę: Olek jest już na świecie dokładnie tak długo, jak był w brzuszku. To teraz jest już całkiem dużym dzieckiem i powinien troszkę mniej szaleć. No i proszę: szaleje jeszcze bardziej, mój mały pershing.
Jakoś w poniedziałek wracam do rodziców i nie wiem, jak ja to tam mam urządzić, żeby mały domu nie poprzestawiał i sobie krzywdy nie zrobił. Tam zawsze rozrabiał w kojcu, a tutaj puszczam go po całym mieszkaniu, a jeden pokój m am zrobiony specjalnie dla niego - tutaj właśnie siedzę przy kompie. I prawie nie ma jak zrobić sobie krzywdy. Za to u rodziców...masakra! Schody, kanty, stoły, krzesła, szkło... Może na zapas się boję, ale się boję. Przeciez nie będę cały dzień biegała za Olkiem, bo się w kilkanaście godzin wykończę na amen.
 
reklama
nie mam głowy na to by wszystkim poodpisywać bo nade mną wciąż wiszą czarne chmury (w postaci kurewny)do tego moja "malutka" siostra jest w szpitalu (bo wyniki jej się pogorszyły) i jest mi naprawdę źle. Nie rozumiem dlaczego dzieci muszą chorować (to wszystko jest dla mnie niepojęte):-(i nie pogniewajcie się ale jak narazie tylko życzę Olusiowi efy wszystkiego najlepszego a później nadrobię więcej:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry