doris gratuluję męża że śniadanie podaje, mojemu tez sie zdarzało ale ostatnio to z oburzeniem patrzy jak mu sama nie podam jedzenia, bo on przecież bardzo zajęty jest "ważnymi rozmowami na kompie"
happybeti zazdroszcze wyjazdu, a wysypka napewno szybko minie. ja nie moge sie doczekać, ale wczasy dopiero od 23lipca mamy
rysia powodzenia w nauce! dobrze że teściowa chociaż do czegoś sie nadaje, ale ważne że już pojechała i masz spokój
kania współczuję nocki ale mam nadzieję że dzień ci lepiej minie, pamiętaj że jeszcze sie nie skończył
dziulka twoja mała to faktycznie niezła aparatka, a faceci jak już wcześniej była mowa, nie zawsze używają swoich szarych komórek, więc trzeba im o nich regularnie przypominać
juaska Każdej z nas potrzebne są chwile relaku i słodkiego lenistwa, żeby nabrać sił do "ulepszania świata"
makuc ja też mam taki instynkt odreagowywania, ale zbyt zdroworozsądkowa jestem i wspomnienia ojca z dzieciństwa więc zazwyczaj kończe na czekoladzie
mała_mi gwarantuję że na swoim "odżyjecie", człowiek bez nerwów dużo bardziej potrafi cieszyć się życiem!
emiliab nie zazdroszczę tego oka i wyprawy z dzieciakami, ale zdrowie jet najważniejsze, więc warto... a może maluchy komu "sprzedasz" na czas wizyty?
frogg ja już swojego Reddsa wypiłam ale jabłkowego bo malina mi nie wchodzi. Szymek też woli się czołgać i tylko czasem tyłek podniesie, a siada też tylko gdy czegoś chce a nie rekreacyjnie