Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


zasłużył sobie ;-)
i pisz nam co ci leży na wątrobie bo gdzie masz się wygadać jak nie tutaj!
Wracając zahaczyliśmy o warsztat małża i w domu byliśmy dopiero przed 14:00. Młody był tak śpiący, że szybciutko padł. Mam nadzieję, że pośpi jeszcze co najmniej z godzinkę. Spałabym z nim, ale obudził mnie telefon od mojego P. Nawet dobrze, bo zjadłam obiad i mogę z wami posiedzieć
Idę zrobić sobie kawkę i nadrobić coście popisały od rana.
Tutaj przynajmniej nie mam problemu ze spacerem (spacerowanie w centrum to dla mnie wątpliwa przyjemność), o wypuszczeniu malucha do piaskownicy nie wspomnę. Mieszkanie na uboczu miasta doceniłam głównie, gdy córka miała 3-4 latka. Chciałam z nią iść do piaskownicy, to tylko schodziłam na dół i byłam. Potem już sama wychodziła na dwór a ja ją obserwowałam z balkonu. Dla porównania koleżanki mieszkające w centrum Gliwic, prawie nie wychodziły na dwór ze swoimi dziećmi. Do najbliższej piaskownicy musiały sporo wędrować, o samotnym wypuszczeniu dziecka nie wspomnę. Później pójście do szkoły też wiąże się z odprowadzaniem malca przez długi czas, gdzie ani tu, ani tam gdzie wcześniej mieszkałam nie stanowi to problemu. Dzieci chodzą same prawie od początku, bo szkoła jest blisko a po drodze nie ma żadnych ulic.
Nie wiem skąd on to wynajdował, ale odechciało mi się dłuższych wyjazdów, bo gdziekolwiek pojadę muszę mieć błysk, żeby Wojtek czegoś nie połkął 
Czyżby to były jakieś lądowe wersje, jak żółwie?
Ceny Nan-a najkorzystniejsze są w Carrefourze (o ile dobrze kojarzę). Najdroższa jest biedronka i rossman. Tam się opłaca brać tylko w promocji.
To teraz zaciskam za pracę :-)