reklama

Październikowe Mamy 2010

natolin a jeszcze dzis sie dowiedzialam ze on wziął parę dni urlopu w pracy żeby pomagać przy remoncie swojej córeczce i zięciowi, a nam cholernego papierka nie chce podpisać. Ja nie wiem dlaczego on nas tak nie lubi. Mam już go serdecznie dość. Przy ostatniej kłótni jeszcze tak się zapierał ze on wszystkie dzieci traktuje na równi.:crazy:
rysia ja to trzymam kciuki za Twoja siostrę cały czas a uczelnia się nie przejmuj jest zawsze jeszcze wrzesień.

dziewczyny ja tez tej calej Reni Jusis nie trawie blee:eek:
kania a co się dzieje ze tak jakoś z cierpliwości u Ciebie brak?
efa wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu!
sarisa- oh ta twoja kumpela mogłaby sie ugryzc w język eh. Oby poszukiwania płytek się udały jak najszybciej.
roxannka- oj bidulek Patryś że go choroba jednak złapała. No a co do męża to ja czasem tez tak z moim mam, on to w ogóle jak się go w nocy obudzi to jest zły a ja mam mieć świetny humor wstając do małego...
doris- serwuje dzisiaj mezowi buritto, do tego surówkę z kapusty pekińskiej no i sosy do tego. Trochę słodkości tez na niego czeka:-).
Fiu, fiu ale Ci mąż ciuszek zamówił. :-) Stara się chłopaczyna. No a Miki sobie pewnie poradzi na kolonii.:-)

Łukasz poszedł na drzemkę swoją, ja teraz trochę poleniu****ę. Wszystko przygotowałam już, potem tylko podgrzeję farsz i zgrilluje te placki tortilli :-).
G. dzwonił że dziś może być godzinę później, bo musi jeszcze zawieźć jakieś tam papiery poza Kraków, tak wiec może ja jeszcze jak mały się obudzi to wyskoczę gdzieś tu na osiedle na spacer :-).
Uhh głowa mnie coś rozbolała:-(.
 
reklama
mała_mi mniam mniam. To sie małzyk ucieszy ,ze żonka tak sie postarała. Jeszcze tylko winko do tego i będzie cacy. Udanego wieczorku . Mnie tez cos glowa rozbolala :-(, no ale niedługo do domciu :-)
 
kania, właśnie doczytałam, troche kiepsko z tą twoją pracą, ciągle coś :confused2: no i współczuje nocki ehh pozostaje tylko mieć nadzieje, że kiedyś nam nasze dzieciaczki to wszystko wynagrodzą ;-) Ja przez tą moją chorobe to nawet nie miałam siły się z tym moim bezmózgim małżem kłócić, zresztą zaraz wybył do pracy ale przykro mi się zrobiło :-(

sheeney,
zdrówka dla dużego Tomka, oby to nic poważnego!

sarisa
, a to ta sama psiapsióła co kiedyś już pisałaś o niej ? no bezmyślna i przykro z jednej strony ale ja to już chyba nie chciałabym się z nią spotykać przynajmniej przez jakiś czas :no:

elwirka
, śliczna sukienusia i ten sweterek, na chrzcie bedzie mały aniołeczek :tak:

doris, no dokładnie o takie dane mi chodziło, wymiary masz niezłe:cool2: jeszcze wzrost prosze podać, wage i numer buta :-p a co Doriankowi się porobiło że pobudki były w nocy ? Miki to chyba nie długo urodzinki ma wnioskuje z suwaczka :-) no i ciuszek od J naprawde fajowy, ale ty lasencja więc wszystko możesz nosić ;-) no i doczytałam że nawet foch był no no to sobie J musiał zasłużyć :-D

sarisa, doris ah to już wiem ... wy koffacie Reni tak samo jak i ja :laugh2::rofl2:

paolcia, Patryk odpukać też ma dobry humorek pomimo choroby i nawet pospał teraz 1,5 godz. :-)


A ja jestem jakaś przymulona już tą chorobą i antybiotykiem, niby czuje się lepiej ale czasem gorzej :eek: mam nadzieje, że to jakiś etap zdrowienia bo mam już serdecznie dość:wściekła/y:

a makucia jak zwykle niet jak ja jestem :dry: chyba zaczne jakieś konsekwencje wyciągać :crazy::-p

ah i zapomniałam się pochwalić, że dzisiaj na obiad będziemy mieli ... pierogi z jagodami :-) w wykonaniu mojej teściowej, żeby nie było że ja taka zdolna jestem ;-) jeszcze bonusowo nam kopytka zrobiła więc jutro zrobie mój "słynny" gulasz i bedzie obiad na dwa kolejne dni :-D jak ja lubie takie szybkie i proste rozwiązania ;-)
 
Ostatnia edycja:
Doris łaszek super wow.
Mała_mi obiadek palce lizać mniam ale smaków mi narobiłaś a co do mojej cierpliwości to ostatnio brak mi jej do mojej cudownej kruszynki, do pracy, do małża itd.... sporo się tego nazbierało.
Roxannka mam nadzieję, że naszym dzieciom to przejdzie, ze to tak do roku a potem już będzie spokojniej, na pewno jak będą starsze to powiedzą co im jest, teraz to kwestia domyślania się i metodą prób i błędów eliminowania wszystkich dolegliwości a co do małża mam nadzieję że się zreflektuje i przeprosi :-)
Elwirka25 więc witaj w klubie zepsutych dzieciaczków.

Właśnie mi moja Kundzia wyciągnęła kabel zasilający żebym dała już spokój z tym kompem więc tyle pisania na chwilę obecną, miłego popołudnia.
 
Witajcie w ten piękny, słoneczny dzień. Z uwagi na cudną pogodę o 7:00 rano zabrałam się za mycie okien :-p Tak na poważnie, to Wojtek akurat mi zasnął i chciałam wykorzystać chwilę wolnego. Niestety za długo nie drzemał i kończyliśmy wspólnie- ja myłam a młody wisiał na mnie w chuście :crazy: Inaczej nie byłam w stanie nic zrobić. W południe pojechałam po prezent dla córki, bo dzisiaj ma urodziny. Co prawda wraca dopiero w sobotę wieczorem, ale prezent może stać i czekać. Teraz lenimy się przed domkiem :-) Moja mama zabrała Wojtusia na spacer, bo w domu nie chciał mi zasnąć. Po dłuuuugim wrzasku skapitulowałam i kazałam go wywieźć.
Ooo, widzę że tu więcej takich co powoli tracą cierpliwość. Wojtalek niby jest grzeczny, ale czasami jak się uruchomi, to psychicznie nie daję rady :-(

Kasia 33 suwaczkowe gratki dla twojego maluszka!

Mała mi urodzinowe STO LAT dla twojego męża.

Strip gratuluję Wojtusiowi 5 zęboli! Mam nadzieję, że z twoje obawy okażą się bezpodstawne i pieprzyk pozostanie zwykłym pieprzykiem.

Happy zazdroszczę wyjazdu nad jeziorko. Fajnie, że happymen wrócił, choć lepiej by było, gdyby powrót nie był przymusowy :tak:

Kroma widzę, że z ciebie podobny chomik do mnie. Ciuszki niby mam sprzedać a już kilka worków leży na stryszku :zawstydzona/y: Jakoś nie mogę się zabrać za wystawienie tego na allegro a poza tym niektórych rzeczy zwyczajnie mi żal. Głupia jestem i tyle :no:

Rysiu przytulam cieplutko i trzymam kciuki za zdrówko siostrzyczki. Masz rację zdrowie jest najważniejsze, cała reszta się nie liczy.

Lasotka
ja już od dawna w nocy nie robię butli. U nas też zwykle działa włożenie smoka czy odwrócenie młodego. W śpiworku póki co nie daje rady się rozkopać, więc chociaż ten problem odpada :-)

Sheeney zdrówka dla dużego Tomka.

Doris nawet na pewno w najbliższy weekend ma być Reni, bo są dni Żywca :tak:

Efa gratuluję rocznicy!

Resztę nadrobię później, bo muszę spadać na dół zobaczyć co z moją marudką. Zaraz mi się dostanie od mamuśki, że młodego oddałam a sama siedzę na bb ;-)
 
ROXI jezdem :D a Ti where być? chyba musimy jakies telepatyczne tenteges zastosowac, żeby się razem na BB spotykać :) [tłum. germańskiego = damy rade:)))]

poza tym ja znowu nie w temcie i nie wiem kiedy nadrobię bo Alutek czaduje :szok:

acha ROXI zdrówko dla Patrysia! i dla dużego Tomka SHEENEY też! kto tam jeszcze na niedobór zdrowia cierpi? doczytałam MAMAAGUSI Ty tez się kuruj i szybciorem do pełni sił wracaj! cos nam sie BB towarzystwo pochorowało ostatnimi czasy :confused2:

aaa i zapomnialam się "pochwalić" - dzisiaj rano Alutek zaliczył D. lot z łózka. Szlam się kąpac i 5xmówiłam D. zeby PATRZYŁ NA DZIECKO! i ciągle slyszałam "tak...wie...przecież zawsze patrzę" no i myję sie i nagle słyszę TRACH :wściekła/y: dziecko w ryk, ja wyskoczyłam jak oparzona z wanny a d. spal sobie smacznie i nawet paniczny ryk Alicji go nie obudził. Myślałam, że ukatrupię :wściekła/y: na szczęście mloda śladu po upadku nie ma, a D. do tej pory chodzi i przeprasza za poranne zajście...

koniec zwierzeń.

ide myć lepetyne i spadujemy do sklepu.
 
Ostatnia edycja:
Roxanko zdrówko dla Ptysia. Ty też ja tak uwielbiasz jak i my ;-), a widzisz nawet nie wiedziałam, że synka tak skrzywdziła Teofil (jak dla mnie brzmi prawie jak p......fil :szok:). A małzem się nie przejmuj to bezmyślne baranki i fakt wystraczy, że się nie wyśpią to już teksty głupie walą. Oj ja się z moim tak pożarłam, że jakbym miała mojego niskiego to bym wzięła kluczyki i do nocy nie wróciła .................... a kolezanka tak ta sama wrrrrrrr
Aniawa Sto lat dla córci :), a co mamusia córci kupiła?
Doris pozazdrościłam ciuszka :) będziesz wygladała foantastkio ;-). I jakbym tylko była lżejsza o 20 kg to mi się też taki marzy oj marzy ;-)
Małami mniam mniam ja tez chce burito ;-), ale póki co musimy zjeść botwinkę, fasolke szaparagową, młodą kapustkę
Kania to córcia zdolniacha. Wyłącza kompa bo chce z mamusią czas spędzać a co :-)
 
SARISKA Ty nie przeginaj, bo w takim cudzie jak będzie miała DORIS (DORISKU bardzo ale to bardzo mi się ten nowy zakup podobuje :tak:) Ty tez byś bombowo wyglądała:)))) ileż razy mam pisac, że z Ciebie Laska jak ja pierdziu:confused::-p i doczytalam o kolezanko-przyjaciólce. Przykre to co piszesz. Najwidocznie ta znajomośc umiera śmiercia naturalną i niestety (mimo najszczerszych chęci) nie masz na to żadnego wpływu :-( tulam i współczuję, bo wiem, że taka strata fajnej znajomości boli...oj bardzo boli. Co do avatarów to to obecnego tez nie mam przekonania ale na razie nie zmieniam, bo jeszcze sobie pomyslicie, że już mi totalnie na lepetyne bije :rofl2::eek: :*
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry