No i stało się ... Patryk się rozchorował :-( ma katar i lekki stan podgorączkowy buuu ... chociaż przy mojej już prawie 4 tygodniowej chorobie to i tak ładnie się trzymał, odporny był ale do czasu :-(
Jak można się domyślić nocka oczywiście do bani o 3 rano czyściłam mu nosek i wziełam go do nas do łóżka, zasneliśmy ok 5 i dospaliśmy do 7 więc nie najgorzej. Tylko mąż mnie rano wkurzył bo zły był że przez pół nocy to on do niego wstawał nosz k.... ale jak ja przez kilka dobrych miesięcy sama się w nocy zajmowałam dzieckiem bo jego mi było szkoda że do pracy rano i takie tam, to było dobrze, a teraz jak jestem chora i ciężko mi się ze snu wybudzić albo jestem na wpółprzytomna to on jeszcze pretensje ma że do własnego dziecka musi wstawać

Nie mówiąc juz o tym że w rozmowie od słowa do słowa wyszło że to moja wina że mały jest chory :-( ehh faceci to jednak bezmózgie stworzenia
strip, oczywiście życze żeby ten pieprzyk to nic poważnego nie było. Ja osobiście mam ich bardzo dużo i to różnych rozmiarów, kolorów i kształtów i tak się zbieram coby je przebadać kiedyś.
happy, ale żeś się rozpisała z rana
mała_mi, najlepszego dla małża i udanego wieczoru życze :-)
Idula słonko, każdy czasem traci cierpliwość i ciężko jest się jakoś tak ogarnąć, ale zaniedbywanie forum ci w niczym nie pomoże, a wręcz pogorszy sytuacje ;-) więc smarnij jakiegoś megasuperwypasionego posta i odrazu ci się lepiej zrobi ;-)

śle dużo pozytywnych fluidków
doris, kochana no wszystko fajnie, napisałaś długiego posta, ale ja jakoś nie mogłam się w nim dopatrzeć czegoś o Tobie


proszę szybciutko nadrobić te braki ;-)
Wyspanie adekwatne do obrazka powyżej. Ja nie wiem co się z moją Alutką dzieje i kiedy to minie ale w nocy średnia pobudek = 1/godzina + ryk niesamowity + nic nie pomaga

i nie wiem czy teraz bardziej mi szkoda jej czy nas, bo od 2 tygodni chodze notorycznie ledwotomna. No ale nic - wir schaffen es ;-)

opis nocka wypisz wymaluj jak i u mnie


a to ostatnie zdanie to prosze mi szybko przetłumaczyć bo nie wiem czy mnie czasem nie obrażasz



a obecny avatarek to nie jest taki troche przesłodzony


ja jeszcze nie szukałam dla ciebie, ale widze, że
kroma jak zwykle dała niezłe pomysły

nie wiem czy sama avka nie zmienie tak żeś mnie zainspirowała swoimi zmianami ;-)
w związku z powyższym życzę
Tobie, sobie, IDZIE, ROXI i wszystkim pozostałym mamom "wyspanym inaczej" powrotu, tych lepszych dla naszego snu, nocek
podpisuje się pod tym nogami i ręcami
rysia, tak bym chciała napisać coś co by ci pomogło, ulżyło albo chociaż pod trzymało na duchu, ale czasem brak słów, szczególnie jak krzywda dzieje sie dzieciom. Myśle o was i modle się za twoją siostrzyczke, trzeba wierzyć że jeszcze bedzie dobrze! Nadzieja umiera ostatnia!
paolcia, o twoja Juleczka też chora, to nam sie dzieciaczki rozłożyły :-( oby szybciutko jej przeszło, dużo zdrówka życze!
lasotka, żeby to wszystko było takie proste jak w książkach piszą ;-) ja już chyba wszystkiego probowałam, i właściwie wszystko pomaga, ale co z tego jak tylko na chwile i znowu jest ryyyk

ale teraz przynajmniej mam winowajce ... katar :-(
sarisa, jak dobrze, że cie kosmici nie porwali bo jak to napisałaś to już myślałam że jest realna zagrożenie ;-)

a wy z tą Jusis zakręconą to tak na poważnie



odkąd jest ekomamą w tvn to mnie się osobiście na wymioty zbiera

i wiem, że każdy daje dziecku na imie jak mu się podoba, ale myśle że ona te swoje dziecko to jednak skrzywdziła troche ... Teofil ... no błagam

efa, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu :-) dobrze, że możecie być teraz razem
kasia, suwaczkowe gratulacje dla Paffcia :-)
doris, kania, ja tak długo na tym megaextrahiperitditp postem pracowałam ;-)
Mój Ptysiek póki co śpi ale męczy sie biedaczysko, ja to jeszcze pół biedy bo siedze i sobie smarcze a on, no niby próbuje mu nosek fridą wyczyścić, ale i tak mu tam świerczy :-(