reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Uhuhu.... Ida... Chwilę mnie nie było ale coś widzę u Ciebie na poważnie zmiany... Nie za bardzo czaję temat, nawet nie wiem kim jest Czaruś, ale po przeciągu zaciągnęło smutkiem i bólem... Ściskam :*

Efa, no taki chłop to skarb! Możesz mu przekazać że zapunktował u mnie! Aż przeczytałam Twojego posta swojemu M. żeby wiedział jak się PAMIĘTA o rocznicy slubu ;-) Brawo!
 
paolcia, z tymi chłopami to tak niestety jest, kurde czasem sobie juz tak myslalam ze może tylko ja trafiłam na takiego typa, ale jednak jak widać więcej z Was wkurza się na swoich małżów.
efa Tomek spisał się na medal! No i gratki dla Olusia kolejnego ząbka.
dobranocka ja mojemu tez to powiem, ciekawe czy w ogóle pamięta że nasza rocznica ślubu tuż tuz.
kania to czekać będę na opinie o foteliku.
ladygab witaj ponownie i chwal się nową chatką :-) a co to za stary, unowocześniony rytm?
idus bardzo mi przykro z powodu straty Czarusia :-(:-(.
kroma ale przeciąg zrobiłaś, aż mi grzywkę rozwiało :happy2:

Byliśmy na spacerze i wiecie co? dziś nie było ciepło ale wręcz duszno...nie było czym dychać, teraz trochę sobie pada i grzmi,ale coś wątpię żeby to pomogło, pewnie duchota wróci.
Łukasz śpi a ja będę teraz czekać na małża a potem na te zakupy pojedziemy.
 
a ja własnie się dowiedziałam ,ze mój luby wychodzi dzis więc wieczorkiem będę z wami. Muszę jakiegos desperka tylko kupic coby było bardziej weekendowo :-)

mała_mi to u nas tak bylo wczesniej. Po burzy jakby ciut lepiej ;-)

efa faktycznie mąż pięknie Ci powiedzial . inni (czyt. mój) powinni brac z niego przykład.

kroma milego działkowania

dobranocka I jak brzusio? Boli nadal? Wypoczywaj!!!
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
a ja muszę sie poprawić. Zrobiło się beznadziejnie. Nie pada , ale słonko schowało sie za chmurami i wieje silny , zimny wiatr. W biurze cieplutko , ale jak wyszłam to brrrrrr.

efa no to gicior. Dzisiaj wieczór z desperkiem i bb :-) - to lubię!

ja zaraz zmykam. szefowi podrzucic dokumenty , potem do centrum handlowego załatwić pewną sprawę dla makucki , do sklepy po cos dobrego (piffko znaczy się) i jakies papu i do domku :-) no i wreszcie weekend.
 
doris, no jeśli mnie Tomek do kompa wpuści. Bo piciajki zaczynam o 20.30 dopiero, po nakarmieniu dziuba. Może być tak, że munż wsiąknie z tym swoim nagrywaniem i się nie dopcham. Zostanie desperek...
 
Heja ho :-)

Wpadam na sekundke powiedzieć że żyje :-D;-) Nie miałam czasu wogóle dzisiaj odpalić kompa bo jakiś dzień zaganiany mi się od rana zrobił. Rano byłam z Patrykiem u lekarza, żeby sprawdzić czy osłuchowo jest wszystko ok. No i naszczęście oprócz katarku nic mu nie dolega :-)
O nocce pisać nie bede bo standard :confused2:

Potem szybkie zakupy, jeszcze do banku i na poczte musiałam zajrzeć i jakoś tak się zrobiło że już południe mnie zastało, a teraz pichce mój "sławetny" gulasz ;-):-p Oczywiście zapraszam jak ktoś bedzie miał ochote :tak:
Patryk bawi się na podłodze w kuchni pudełkami po przyprawach :-D więc lece was nadrabiać i mam nadzieje, że później uda mi się skrobnąć coś wiecej :-)

edit.
a to mnie dzisiaj rozczuliło :rolleyes:

. 269617_359495729974_276330564974_1395861_878928_n.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
kochane chwale sie
Dziś jedziemy na mazury,ale sie ciesze:))nie wiem czy bede miala tam neta,jesli nie to w piatek za tydzien juz jestem.Troche krotko,ale zawsze cos za to czeka nas przeprawa 600kilometro.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry