e-lona dobrze zrobilas. Dokladnie tak samo bym zrobila! Pies wazniejszy od dziecka? Super podejscie.
mała_mi ojj to masz przeboje przy wyjsciach z domu. U nas nic takiego nigdy nie mialo miejsca i dobrze , bo serce by mi pęklo jakbym codziennie byla swiadoma ,ze Dodo placze jak wychodze do pracy.
Aco do stosunku jej i J. do Mikiego to nie jest tak samo. Zawsze tesciowa mówi ,ze Miki grzeczny i przynosi mu jakies słodycze czy kupi cos jak sa na spacerze. J. to nic mu nie kupuje i nic milego o Mikim nie powie. Za to uwielbia sie go czepiac i mu rozkazywac , na co ja oczywiscie nie pozwalam. tesciowa jednak strasznie broni synusia i nic zlego nie da na niego powiedziec i zawsze go tlumaczy jak jej cos powiem o jego stosunku do Mikolaja. No i wkurzyla mnie tym ,ze powiedziala J. o tym telefonie , bo wie jak jest (choc nie przyjmuje do wiadomosci). W kazdym razie oboje sa dziwni na swój sposób :-)
No ale wczoraj mój J. mnie zaskoczyl, bo znó cos sie czepnął Mikiego , ja zwrócilam mu uwagę ,zeby tego nie robil bo nie ma racji... no i po wszystkim przyszedl do mnie ,ze niby przeprasza i powiedzial ,ze wie ze jest chamski , ze inne osoby zaczęły mu tez zwracac uwagę ,ze sie zmienil na niekorzysc. Jestem zaskoczona ,ze mi o tym powiedzial. No i oczywiscie stwierdzil ,ze musi się zmienic- yeah right! stara spiewka.