reklama

Październikowe Mamy 2010

kania milego urlopu
moje dzieko zamiast jesc biszkopty to zuca psu
:-D a widzisz bo Oliwka jest koleżeńska i się podzielić chce.

a teraz prubuje upolowac psa i sie denerwuje bo nie moze
:-D mały myśliwy

Agusia dzisiaj marudna od rana. nawet małż tak stwierdził a u niego to rzadkie i cały czas się wspina po mnie bo chce na ręce. w nocy obudziła się o 4:30 na mleczko i dospała do 8. miała być budza i deszcze a tu mi słońce grzeje a termometr pokazuje 25 st a chciałam zeby się jednak choć na 1 dzień schłodziło.
 
reklama
Nat super, że jesteście :-). Pytanko me, ale jak to sama na krupowkach?? A odnośnie wesel i dzieci na weselach uważam, że jeśli ktoś dzieciaka bierze nie powinien pić na umór. Ok lampka wina itp. Zresztą uważam, że dopóki dzieci są małe nie powinno tak być, ze np. mężu Ty pij, a ja poporowadzę, bo prawda jest taka, że jeśli odpukać dziecku coś się dzieje i oj to szkoda gadać. Nie uznaję picia % jak się człowiek dzieciem zajmuje. Co innego jak zostaje z Babcią, opiekunką i rodzice idą gdzieś bawic to wtedy tak.
Happy oj już sama niewiem :-(. smutki mnie dopadły i może fakt z przemęczenia? choć tak się nie czuje, ani żebym niewyspana była albo coś? Może ta pogoda? już sama niewiem.
Alicja ciapy zawsze działają :-). Aha jeśli chodzi o biszkopta i jego suchość to może tak być, że troszkę za długo w piekarniku siedział. I nadal upieram się, że przepis który mam jest tak dobry :-), że biszkopt jest mięciutki i na tyle mokry, ze nie trzeba go nasączać :-). Ja zawsze taki robię i dzielę na pół i robię z kakao i wychodzi taka zebra i jest pyszny :-)
Kasis czekam na wieści jak wrócisz od lekarza z Błażejkiem
Dziulka i tak ma być :-). Ja też zawsze widzę takie rzeczy ;-) i jak coś ważnego donoszę hehehe ;-)

edit: Kasia dziękować dziękować chyba już zaczęłaś, bo humor jakby wrócił ;-).

Ps. DZIEWCZYNKI A PAJACYK KLIKNIĘTY?BO COSIK MAŁO LUDZI KLIKA W BRZUSZEK :-( CHYBA WSZYSCY NA WKACJACH.
 
Ostatnia edycja:
Heloł :-) widze, że na forum ruch z rana jak na przystanku autobusowym :-D;-)
to i ja dorzuce swoje trzy grosiki i nadrobie wczorajszą wieczorną niedyspozycje :tak:
może happy nie dorównam, ale bede się starała :-p

elwirka,
ja też nie na swoim weselu w ciąży byłam ;-) no i tradycyjnie już łącze się w bólu nieprzespanej nocki :-( ale życze szybkiej poprawy nastroju :tak:

dobranocka
, u mnie też jest taka poradnia co to za darmo bada pieprzyki ale jakoś wybrać się nie moge :rolleyes2: a tych pieprzyków tyle mam że chyba z tydzien by mnie badali :-D i chyba się troszke boje że coś wykryją :zawstydzona/y::sorry:
wit. d ja też od jakiegoś miesiąca nie daje :baffled: bo wydawało mi się że go uczula, no i musze teraz sprawdzić, ale jakoś mi się nie śpieszy, a nóżki zawsze na słoneczko mu wsystawiam, więc mam nadzieje, że jest ok :-)
no i tak jak dziewcztyny piszą ODPOCZYWAJ i powtarzaj sobie, że to dla takiej drugiej Justysi ;-)

efa,
to super z ta tarczyca :-)

emiliab, a co ty wczoraj tak niechlujnie nas przelatywałaś nu nu nu jak mam być przelatywana to chociaż "chlujnie" poprosze ;-):rofl2::laugh2:
a tak na serio, to strasznie się ciesze, że twój mąż zmądrzał w trybie ekspresowym i oby tak mu zostało długotrwale :tak:

sarisa
, jak tam kochana dzisiaj twoje samopoczucie ? i jak Zuzinka ? mam nadzieje że wczoraj to był jednorazowy incydent.
właśnie doczytałam, przykro mi że humorek nadal nie taki jak powinien :-( ale nie smutkuj się czasem te nasze maluszki tak mają i nie wiadomo o co im chodzi, tulam :*

alicja, biszkopt pierwsza klasa :-)

kasis,
spokojnie, napewno ten guzek to jakiś powiekszony wezel chłonny albo coś jeszcze mniej ważnego :tak: ale wiadomo lepiej sprawdzić, człowiek bedzie spokojniejszy :tak:

ika, super, że jedziecie nad morze :-) my w tym roku chyba nie damy rady :-(

makuc,
ty tutaj nie ściemniaj że czasu nie masz, tylko przyznaj odrazu, że się wylegujesz a rodzice z Alutkiem szaleją :-D;-)
1)kupy = zęby, ponoć coś w tym jest :eek:
2)zaraz tam ciemna masa, toć przecież wiedzieć nie musisz jak tam jakaś uliczka się nazywa ;-)
3)makuc i Alicjusz u mnie zawsze mile widziani :-) proponuje tylko do października się wyrobić bo potem bede strasznie zajętą kobietą pracującą :-(
4)ja to w piżamce to potrafie i dłużej wiec prosze mi tu czasu nie wyliczać :-p
5)nie czekaj aż ktoś cie nawiedzi tylko sama kogoś nawiedz np. mnie :rofl2:

mała_mi, a mój to do łazienki leci jak szalony, tylko zobaczy drzwi uchylone i aż się za nim kurzy :-D

Ida
, jeśli naszym dzieciom ktoś płaci za takie akcje to mój Ptysiek już jest strasznie bogaty :laugh2:tylko gdzie on tą forse chowa :confused::rolleyes2:
a przepis jest dziecinnie prosty bo to tosty dla dzieci :-) mieszasz mleczko z jajeczkiem i taplasz w tym chlebek tostowy, kładziesz to na mocno rozgrzaną patelnie z olejem i wychodzą ci złociste tościki tadam :rofl2::-):rofl2: przybranie dowolne np. miodzik, dżemorek, cukier+cynamon ... kombinacji jest wiele ;-)

kania, oj mąż cie rozpija czyżby czegoś chciał :-p i bardzo dobrze, że wziełaś ten urlop, niech się sami męczą z tymi awariami a ty sobie troszke odpocznij, zrelaksuj i nabierz sił :tak:

dziulka
, doskonale cie rozumiem bo u nas kłótnie o podobne rzeczy są, tylko może w troszke mniejszej skali ;-) czasem się tylko zastanawiam z jakiej planety przyleciały te nasze chłopy bo nawet na marsa mi to nie wygląda :crazy:

doris,
to Miki spędzi swoje urodzinki już na koloniach ? Wogóle cieszy się na ten wyjazd, gdzie on jedzie bo nie pamiętam ? chyba gdzieś nad morze, tak ?

miniu, suwaczkowe gratki dla Casperosa :-)


My wczoraj troszke poszaleliśmy na placu zabaw, Patryk pierwszy raz śmigał na czworaka po innym podłożu niż w domku ;-) przy okazji poznał nowego kolege z grudnia, ale tamten nie raczkuje tylko do chodzenia się rwie :shocked2: Niestety przez te harce Ptysiek nie poszedł na drzemke i w domu mieliśmy III wojne światową :baffled::wściekła/y::eek::growl::ninja2: potem oczywiście kłótnia z małżem kto bardziej jest zmęczony i zapracowany :confused2: i jakoś tak zleciało :dry::happy: o nocce pisać nie bede bo ostatnio nie rejestruje tego co się dzieje, pamiętam tylko że coś koło 4 siedziałam przy łóżeczku, reszta jak przez mgłe ;-) O tyle dobrze, że ostatnio jak się Ptysiek budzi to troszke sam urzęduje w łóżeczku a my możemy dospać do tej 6-7 z jego jękami nad głową :-p
 
Doris pamiętam do dzisiaj jak córkę na pierwszą kolonię wysyłałam. Stresa miałam większego od niej. Nawet ją tam odwiedziłam, bo nie była b.daleko

o właśnie od razu mi sie przypomniało. Ja wiem że tęsknota robi swoje i rodzic zwyczajnie sie martwi czy z jego Szczęściem wszystko dobrze ale naprawde nie ma czasem nic gorszego niż odwiedziny rodzica na koloniach, zwłaszcza jeśli idzie o małe dziecko. jako wychowawca kolonijny z racji doświadczenia zawsze miałam małe dzieci pod opieką i to co one przechodziły kiedy rodzice przyjechali a później odjechali :-( to jest bardzo ciężkie dla nich. Te pierwsze dni jak dziecko przyjeżdża na kolonie, pierwsze "samodzielne" noce, a kiedy już wreszcie "dojdzie" do siebie, przestawi że wszystko jest ok, nawet jak mama jest daleko, uda sie nam nastawić go na zabawe itp przyjeżdża rodzic, który wiadomo, chce dobrze. Dziecko przeszczęśliwe, bo znów jest ze swoimi ukochanymi. I Ci odjeżdżają a dzieciaczek znów przezywa dramat. O innych maluchach nie wspomne : dlaczego jego mama przyjechała a moja nie? ja chce do mamy :-( itp. Oczywiście każde dziecko jest inne i różnie reaguje, ale ja niestety po każdej wizycie rodzica na koloniach przechodziłam później nieprzespane noce przy łóżku tęskniącego, zapłakanego dziecka. Kolonie to jest odpoczynek rodziców od dziecka i dziecka od rodziców :tak:
 
Natolin zatem udanego odpoczynku w górach :-) ja też jestem chyba uzależniona od neta heh ale teraz jak jedziemy to chyba nie będziemy brać kompa ze sobą, w sumie wolałabym nie brać ale z drugiej strony później Was nie nadrobię hmmm ale wiem że mi wybaczycie ;-) bo dobre z Was duszyczki.
Kasia33 a chciałabyś być? to do dzieła !!!
Mamaagusi może przez pogodę taka marudna? U Nas burza była od 5.30 do 6.30, teraz jest żar... i wieje.
Sarisa pewnie na pogodę takie złe samopoczucie, moje od wczoraj takie do ... więc zwalam na pogodę, zmęczenie itd. Teraz mam nadzieję, że odpocznę przez te dni od tej pracy, przede wszystkim psychicznie... wrzuciłaś przepis na ten biszkopt na kulinarny??? jak nie to bardzo proszę :-)
Roxi współczuję przede wszystkim kolejnej niepotrzebnej kłótni z mężem, nocki a co do męża hmm pewnie chciał żebym problemów ze snem nie miała, bo ostatnio ciężko mi jest zasnąć :-( chyba te nerwy, stres, zmęczenie tak na mnie działa, na Niego też.
Ala u mnie raz rodzice byli odwiedzić mnie na kolonii bo blisko byłam, ale byłam już starsza więc nie odczułam tego rozstania tak bardzo.

Odnośnie witaminy d to lekarka kazała podawać do roku, ja mam sklerozę straszną, raz podaje, raz nie.
Dobrze, że dużo na słońcu przebywa to trochę dzięki temu zyskuje.
 
Ostatnia edycja:
witam rankowo. mloda przespala nocke... do 8.20. niech juz tak bedzie. chyba podanie do niej napisze:))) ja dzis obolala po wczorajszym zapierdzielu jakbym nie wiem co robila:) mloda wlasnie mnie ciagnie za pizame glizducha jedna:)))zaczepialskie to to jak nei wiem.

HAPPY no to na przyszly raz pamietaj o wyciszaniu telefonu... ja kiedys nie wyciszylam i Securitas do mnie o 3h w nocy dzwonil ze natychmiast mam stawic sie do sklepu bo alarm sie wlaczyl na magazynie i czekaja na mnie... bosko co???? potem wyciszalam telefon i glupa udawalam ze nie slyszalam:))))) wiec obrali se kumpele bo jak stwierdzili "mam sen niedzwiedzia".

MINIU gratki dla twojego lobuziaka:))))))))))))))) no i co dalej??? zapomnialam bo glizdus mnie szarpie:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry