Bry... u mnie dzień zaczął się od awarii, człowiek wstaje od 6 rano żeby zacząć pracę i co, może się tylko wku.....rzyć bo nadal nic nie działa :-( Oliwka całkiem ładnie przespała tę noc, z jedną pobudką, pobudka o 5, do 6 bawiła się sama w łóżeczku, jak tylko usłyszała, że ktoś się kręci po domu się rozkręciła z gadką :-)
Miniu gratulacje suwaczkowe dla Ciebie i Synka :-)
Happy z zapartym tchem czytałam Twego posta, się spisałaś heh :-) co do piesków to myślę że Amelka lubi większe okazy, szkoda że nie z tym sokiem ciężko dziś w nocy było, widać nie da się córa nabrać na jakieś podróby Kubusia :-) Co do telemarketerów to ja wzykle wysłucham ich gadki przy czym na pierwsze postawione pytanie odpowiadam "Nie jestem zainteresowana" więc szanowna Pani/Pan już się nie produkują.
Dobranocka przesadziłaś z tym prasowaniem, mało masz obowiązków przy Justysi???
Emiliab super, ze rozmowa z mężem się powiodła, że rozum przyszedł (lepiej późno niż wcale).
Makuc, Roxannka, Sarisa, Ida, Elwirka jak nocka?
Elwirka doczytałam - współczuję zarwanej nocki, życzę poprawy nastroju :-)
Ida pewnie nie jedna z Nas tak myślała ale to nie prawda co piszesz, nadajesz się jak najbardziej na mamę, każdemu cierpliwość się kiedyś kończy więc nie załamuj się, tak jak kiedyś pisałyśmy może zacznij w takich momentach liczyć do 100 albo od 100 w dół i będzie dobrze :-)
Alicja mężowi torcik smakował? banany przeszły?
Dziulka mężowi należał się porządny OPR.
Rysia tęsknimy :-)
A co do przepuszczania hmmm w ciąży to nikt mnie nie chciał nigdzie przepuszczać, raz pan w Biedronce się zlitował nad "wielorybkiem", w szpitalu jak szłam na badania to o 6 siedziałam żeby kolejkę sobie zająć jak inni ludzie. Z Oliwką to u lekarza raz mnie kobieta puściła (co byłyśmy u dermatologa) bo byśmy tam kwitły pół dnia, a w sklepach nikt Nas nie puszcza no gdyby Oliwka narobiła rabanu to kto wie, może zacznę ją podpuszczać ;-)
Moje wkurzenie osiągnęło zenit więc od dziś do wtorku wzięłam urlop, bo mam dość tej pochrzanionej pracy.