reklama

Październikowe Mamy 2010

kasia szkoda gadac mam ich dosc
sarisa tak tylko ze oni mieszkaj daleko tylko ze moze zadzwonic o kure jak bedzie szedl do lekarza to i do mnie wejda katastrofa moze i pojde a to dlategoz ze akurat mialam isc po mleko dla malej a to ta sama poradnia
 
Ostatnia edycja:
reklama
Roxi tą liste barów to nie wyrzucaj , przyda się na następny raz. A tosty puchatkowe są pyyyycha ! A masz przepis? Bo ja jadlam u kumpelki kiedys i strasznie mi smakowały. Miki jedzie nad morze dziś , a jutro ma urodzinki. Odprawimy jego 'dyszkę' po powrocie , bo w sumie to rodzina tez mi się porozjeżdzala i nie moglam zrobic wczesniej.
Efa super wieści z tą Twoją tarczycą :-)
emiliab i kroma fajowo ,ze tez organizujecie spotkanko. Czekamy na relacje i fotki.
Sariska współczuję Zuzince 'zaniesienia'. Ja tez nie lubię takich akcji. A Ty co humorek taki kiepski??? I ja klikam na pajacyka 'prawie' codziennie ;-)
alicja biszkopcik z galaretką wygląda pysznie i na pewno tak tez smakuje. A co do Mikiego , to jedzie na kolonię językową do Smołdzińskiego Lasu – koło Łeby. On skacze z radosci , a ja nerwy mam takie jak przed jakims egzaminem co najmniej. Nie myslalam ,ze tak to bedę przezywac. Ciesze się ,ze małż dotarł , ciasto mu smakowało i jesteście znów w trójeczkę :-)
Emiliab a jak sprawy z małżem? O! Doczytalam .... super!
Kasis ojj to mialas wyprawę. A co do upadku Błazejka to ufff całe szczęście ,ze udało się zapobiec wypadkowi. Ale jak on to zrobił? Może chodzik był za niski? A z tym guzkiem , to mnie zmartwilas.mam nadzieje ,ze to nic poważnego.
Dobranocka lepiej słuchaj wujka i odpoczywaj jak tylko masz chwilkę. Oczywiscie zdaję sobie sprawę ,że lezenie przy Justysi jest niemozliwe , ale jak ona ma drzemki to Ty masz lezec!
mała_mi fajnie ,ze małz zadowolony w nowej pracy
makucku Ty małzowi tez pisz na gg ,ze fajnie Ci tam jest i ze koleżanki Cie odwiedzają. Widac ,ze chlopina tęskni za tobą , ale męskie ego go trzyma – phiii :-)
Ida u mnie z wczorajszej kolacji Doriana też niewiele zostało zjedzone. Zaciskał buzie i nie szło mu wcisnąc łyzke z kaszką. Także poszedł spac praktycznie bez jedzenia. Myslalam ,ze w nocy bede musiala robic butle, ale nie. Spał do rana !
Rysia słodki awatarek. No ale na moje pytanie mi nie odpowiedzialas :-(
dziulka Tys jest niezła aparatka w tej pracy. Normalnie sherlock jesteś :-) i współczuję takiego zajobu :-(
happy jaka Ty masz z rana wenę to szok!!! Ja o tej porze to tylko wiem jak dojsc do łazienki :p A z ta kupa do swieżej pieluchy to u nas idento.
kania współczuje kolejnej awarii. No i bardzo dobrze zrobilas ,ze ten urlop sobie wzięłas. To się wczasuj! ;-) A gdzie się bedziesz pakowac???? Mikiego to pierwsza kolonia.
elwirka haha , ale Oliwcia ma dobre serduszko. Sama nie zje ,zeby piesek dostał :-)
natolin no to rewelacja ,ze tak podrózujecie. Uwielbiam Zakopca :-) A na Gubałówce koniecznie grzane winko trzeba wypić ;p
kasia33 fajnie ,ze mnie rozumiesz. Ja jednak Mikiego nie odwiedze , bo będzie jakieś 600km ode mnie :-( , no chyba ze będzie mu tam barzdo zle to wtedy po niego pojadę.


Muszę na razie zaprzestać nadrabiania , bo mam cos pilnego do zrobienia , ale jeszcze tu wrócę ;-)
 
Doris, Roxi co to są te tosty puchatkowe? Ciekawość mnie zżera?;-) A już doczytałam tościki dla dzieci. Muszę wypróbować.
Sarisa napisałam do Ciebie na kulinariach:-)
 
Ostatnia edycja:
Kasia a ja edita zrobiłam . specjalnie do Ciebie i słusznie zauważyłaś, że czas pieczenia jest ważny heheh
Dorisku jak sama napisałaś Miki w skowronkach :-), a Ty się martwisz i po co?opiekę bedzie mial, jedzonko też i do tego kolonia językowa łał to napewno nudzić się nie będzie.
Makuc najlepsze na wstrząśnieciem chłopem jest po pierwsze :
1. nie odbieranie telefonów
2. nie odpisywanie na jego smsy, tudzież rozmowy na gg.
3. informowanie go wieczorem, że Alutek ma się bardzo dobrze

powinno zadziałać :-). A tak wogóle to jak tam u Was?
Elwirka no właśnie a po co ktoś telefon wymyślił? ja bym nie zapisała, złoślwie po tym co oni Wam robią

edit.Emis od rana myślę o Tobie i o Twojej informacji i ciągle zapominam :-(. Kochana nawet niewiesz jak się cieszę, że zrozumiał. A teraz nadal bądź troszkę obrażona niech się dlalej szkoli w zrozumieniu potrzeb żony i dzieciaków :-).
 
No i się obudził :dry: usypiałam go godzine a on po pół się obudził ... gdzie tu sens, gdzie logika :confused2::eek::rolleyes2:

sarisa,
a te nasze dzieciaczki nie mogłyby się zgrać w grzeczności albo w innych miłych rzeczach, tylko musza rodziców denerwować ;-)

doris, tych barów w wawie to tyle, że przez tydzień mogłybyśmy chodzić a i tak byśmy wszystkich nie zwiedziły :-D nie mówie już o kacu gigancie jaki byśmy miały :rofl2:
Miki napewno bedzie sie super bawił i nie bedziesz musiała po niego jechać :tak:a na ile jedzie ? Super, że takie przyjemne z pożytecznym, wakacje plus nauka języka :-) A ty dasz rade, na początku bedzie cięzko napewno ale Dodo ci czas jakoś zorganizuje cobyś nie myślała i nie teskniła za dużo ;-):-p
no i zazdroszcze takiej nocki do rana przespanej, u nas nawet jak jest brzuszek pełen to tak nie ma :-(
a przepis na tościki napisałam do idy, kilka postów dalej, taki najprostszy z najprostszych, bo są jeszcze jakieś fantazyjne ale mnie sie bawić w to nie chce ;-)

kasia
, ja uwielbiam raz na jakiś czas tak sobie dogodzić dzieciowym przysmakiem :-)

czy mi umkneło czy nasza maqciowa się dzisiaj nie zameldowała ? i podpisuje się pod tym co dziewczyny napisały, nie pisać nie gadać, tylko zdawkowe informacje że Alutka ok, ty to wogóle rewelacja i że ciagle ktoś cie odwiedza albo ty wychodzisz i sory ale nie masz czasu gadke szmatke z nim ;)))
 
Ostatnia edycja:
Hej,

emilab- no to cieszę się że małż poszedł po rozum do głowy. Mam nadzieję że poprawa będzie na 6+ !:-)
dobranocka- Kochana Ty się proszę oszczędzaj, zapomnij teraz o wielkim sprzątaniu, prasowaniu. Nie wszystko musi być wyprasowane i do perfekcji zrobione. Pamiętaj że potrzebujesz teraz siły dla dwóch maleństw.
makuc- ja w takiej sytuacji jakiej Ty jesteś pewnie zgrywałabym przed D. że jest mi dobrze, nie brakuje mi go, mówiłabym zwięźle i krótko na temat tego co robię z Alutką itp. Niech go kurde ciekawość trochę pozżera i wtedy zatęskni.
kania odpocznij na urlopie od pracy!
sarisa mi z kolei mały odstawił dzisiaj taką jazdę przed usypianiem że już miałam łzy w oczach i byłam gotowa wyjść w cholerę. Coś mi ostatnio brakuje cierpliwości:-( i mi z tym strasznie źle. Do tego moje dziecko jest bardzo ruchliwe, ciekawskie i w ciągu dnia już naprawdę czasem wysiadam...a teraz wszystko na mojej głowie bo G. nie ma, tak więc nawet kąpiel i w nocy też jestem sama do tego.
Teraz jak G. zmienił pracę to będzie miał co 2 tydzień na nocki, ohh jak ja to przeżyję..:eek:
natolin miłej wyprawy na Gubałówkę.
roxi no to musicie pewnie chować przed nimi wszelkie detergenty itp. Mój w łazience jak zobaczy światło to idzie tam też z prędkością światła i od razu do proszku do prania się dobiera:baffled:. No a tak to łazienkę omija bo boi się widocznie ciemności:-).

A my z mamą czekamy jak mały wstanie z drzemki i musimy podjechać w trzy miejsca, tzn mama a my z nią no i na małe zakupy spożywcze też trzeba iść. Pewnie jak teraz czekamy aż wstanie Ł. to na złość będzie długo spał. Zawsze tak jest:-).

Tak poza tym jakoś nie ogarniam jeszcze tego wszystkiego, że G. zmienił pracę, teraz muszę poprzestawiać się na jego inne godziny pracy.
 
Witam się z nad drugie kawusi :-)
Alicja ciasto wyglada przepysznie, zuch dziewczyna :-)
Efa fantastyczne wieści z tą tarczycą,bardzo się cieszę.
Dobranocka współczuję bóli brzuszka,mam nadzieję że nospa pomoże.
Sariska,Ladygab ,Malutka najlepsze życzenia,spóźnione ale bardzo szczere :-)
Miniu gratulacje suwaczkowe dla Ciebie i Synka
Kroma gratuluję raczkującego syneczka
Dorisku kochany ja to bym chetnie pojechała,a jakbym miała prawko to pewnie bym sama zapakowała dzidzię w fotelik,mamę do pomocy i dla jej samej rozrywki i dalej jazda,ale mój mąż boi sie troche z dzieckiem jeździć w dalsze trasy,a teraz jakjeszcze te bomby...oj nie wiem co z tego wyjdzie :-(
Kania jak sa takie dyżury przy usypianiu jak u Was to jeszcze jakoś idzie,ale u nas to ja przeważnie usypiam małego,czasem jak jest to moja mama.Mąż przeważnie w pracy o tej godzinie,bo pracuje na zmiany.Nie wiem czy dam rade i kiedy się zdecyduje na oduczenie usypiania na rękach.Wczoraj jak małego usypiałam wieczorem to aż się popłakałam i musiałam uważac żeby mu łzy na czoło nie leciały.Tak mnie rozczulił znowu jego widok w moich ramionach ijak się tak kuli i wtula i wyciąga szyjkę żeby jak najbardziej się zbliżyć do mnie policzkiem,że tak sobie pomyślałam że ja to bym chciała chyba już zawsze tak go usypiac...Chociaż jak będzie miał kilka kilogramów więcej może być ciężko,hehe.A tak poważnie to w końcu się wezmę za samodzielne usypianie,ale dla mnie to jeszcze za wcześnie chyba..Być może to błąd...ale mój.a z urlopem - dobrze zrobiłaś.
Paolcia oby sprawa z przesyłką szybko się wyjaśniła.
Roxanka nie mam w sumie daleko do Krakowa,mieszkam pomiędzy Kielcami a Radomiem.Współczuję nocki i kłótni...wszystko zmęczenie.
Sarisa pajacyk kliknięty,przykro jak dziecko płacze w ramionach,mój też tak czasem ma.Już zasypia,wtula się i nagle placz jakby cos mu się śniło.Tulaski:-*
ELWIRKA powinni wam powiedzieć o tym zakraplaniu,dziwne.
Natolin ale ci fajnie,pojeździsz,pozwiedzasz.Morze,góry...tylko pozazdrościć.Odpoczywaj kochana i laduj "akumulatorki"
Emiliab dobrze,że z mężem już lepiej.
Mała_MI z czasem się przyzwyczaisz :tak:Spokojnie :-)
Mój mały rozciął sobie dziś wargę,z pozycji na czworaka upadł na buzię bo podwinęła mu się rączką i przygryzł sobie dolnymi ząbkami:-( Kołdra byla na podłodze,a mimo to zrobił sobie krzywdę.Nawet nie zdążył się jednak rozpłakać,zaczął tylko tak się skarżyć i lamentować ale zaraz się uspokoił,nawet pół minuty nie minęło.Mój zuch kochany,mnie chyba bardziej zabolało niż jego.

Wiecie co zmieniłam mu mleko z Nan pro 2 na Nan pro 3 po 9 miesiącu i zaczęły się jakieś dziwne fazy.Zrobiła tak jak poprzednio,czyli jedno opakowanie mieszałam z Nan Pro 2 i wtedy bylo ok,ale jak tylko zaczął dostawać samą trójkę zaczął mi strasznie ulewać,z 3 razy to aż chlusnął na mnie,a nigdy tego nie było odkąd jest na mm.Kupki zielone,śmierdzące i wysypka na buźce.No i kupiłam wczoraj Nan 2 i wszystko wróciło do normy...Bez sensu.NIe wiem czy się jutro nie wybiorę rano po numerek do lekarza i skonsultuję to mleko i niech może małego obejrzy,bo troche tych krostek zostało:-(
Zbieramy się chyba na spacer,w domu balagan ale trudno "chałupa" się nie zawali.Idę. Miłego dnia dziewczynki:-)
 
reklama
Witajcie.
Franek dał mi dzisiaj pospać. Obudził mnie o 7.20:szok:. Teraz śpi,a ja piję już drugą moją kawę.

Co do przepuszczania w sklepie w kolejce,to w ciąży nagminnie korzystałam z przywilejów i wpychałam się przed innymi ludźmi. Kiedyś młoda kobieta powiedziała mi,że ona,jak była w ciąży,to stała w kolejce i się nie wpychała. Ja jej na to,że to jej strata,bo po to są przywileje,żeby z nich korzystać. Kasjerka to chyba ze dwa razy mnie poprosiła,żebym przeszła do przodu. A jedna,jak jej zwróciłam uwagę,że to jej obowiązek(jak siedzi na kasie pierwszeństwa),żeby mnie poprosić do przodu,to powiedziała: "nie widziałam,że jest pani w ciąży". A ja jej,że jestem w ósmym miesiącu i chyba brzuch jest widoczny! To się zamknęła...
Teraz,to z dzieckiem raczej nie przepuszczają. Ostatnio,jak Franek marudził w wózku,a ja miałam tylko napoj dla niego,to młoda kobieta mnie puściła do przodu. A tak to nie.

sariska:*****
mała-_mi przestawisz się,kwestia czasu. Oby było tylko lepiej:tak:
czarodziejka dobrze,że Krzysiowi nic się złego nie stało. A z tym mlekiem,to rzeczywiście dziwne...

Aha,co do usypiania,to Franek NIE uśnie na rękach. Tylko włóżeczku,czy wózku na spacerze. Ja go nauczyłam od urodzenia,że zasypia(i śpi) się w łóżeczku. Co prawda czasem zrobię ładnych parę kilometrów do łózeczka: przytulić,położyć,pogłaskać,ale mi to wcale nie przeszkadza. Jestem z siebie(i z Franka) dumna. Na szczęście wiem,że nikt tego nie zburzy,bo najbliżsi stosują się do moich wskazówek. No i nie mam teściowej;-).

Mam teraz w domu koleżankę i kolegę Kuby,więc jest wesolo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry