reklama

Październikowe Mamy 2010

sheeney co do uniewaznienia ślubu koscielnego to rozmawialam o tym z naszym proboszczem i z tego co mówil to wygląda jak normalna rozprawa rozwodowa. Jest 'sąd' , trzeba przyprowadzić swiadków , którzy opowiadają o Waszym małżeństwie itd.
 
reklama
Happy a Ty pierzesz Amelki rzeczy już w zwykłym proszku?dzięki za info na temat odplamiacza.
Doris bardzo dobrze, że nie usunęłaś komentarza, na pewno da do myślenia innym zanim coś kupią do tego sprzedawcy, a widzisz szelki miałam zamawiać...ten sprzedawca jakiś bezczelny na maxa, super że Mikołaj zadowolony z kolonii :-) oo zaskoczyłaś mnie że Ty też palisz.
Makucku Kochany współczuję nocki po raz enty...tak jutro jedziemy, a ja zamiast pakować rzeczy to przed kompem siedzę a Oliwka podaje mi bączka żebym jej puszczała :-) Mamuś wątpiących w swoje macierzyńskie umiejętności coraz to więcej, ja też się do Was dołączam, myślę że to chyba dlatego, że nasze dzieci mają teraz trudny okres, a my jesteśmy zmęczone, niewyspane, sfrustrowane, zirytowane...a co do gór to ja je uwielbiam :-) z tego co czytam to Ty też niedługo wybywasz z D. i Alutkiem super, odpoczniesz :-)
Kroma znowu @??? koniecznie idź do lekarza...
Mała_mi ale głupkotki opowiadasz, mam nadzieję że wizyta u fryzjera poprawi Ci nastrój :-) i wszystkiego naj naj naj z okazji roczicy ślubu :-)
Dziulka takich nocy to pozazdrościć :-)
Nat pogoda fakt dobijająca, trzym się :-)
CzarodziejkaM mnie by pasowało trzecią iść robić...a co do męża informatyka, u Nas jest to samo, komp prawie 24 h, i co się dziwić że Oliwkę też do tego ciągnie jak widzi, że rodzice często przed kompem...
Sarisa moja takie cyrki odstawia przy wkładaniu do wózka, sama nie wiem o co chodzi :-(
Dobranocka to niedobrze, że boli, sprzątanie niech czeka, nie zając nie ucieknie a Ty masz odpoczywać, szkoda że nospa nie pomaga :-( u Was wadliwe huggies a my już kilka pampersów znaleźliśmy wadliwych :-( ooo super byle by nie przysłali jakiegoś bubla :-)
Kasia33 nie jedna by wiele dała za to morze, które masz w zasięgu ręki :-)
Sheeney zatem obu nam życzę wytrwałości i wytrwałości :-) i super że Tomkowi udało się usnąć a co do unieważnienia ślubu to niestety nie pomogę.
Ladygab fajnie, że data ustalona i plany jakoś się realizują :-)

Przestało padać więc może jednak na ten spacer jednak się wybierzemy bo Oliwka przechodzi samą siebie...
 
Sheeney, z tego co ja wiem, to nie o kase chodzi a o prawdę. Jeśli Twój mąż/ były mąż coś ukrył przed Tobą przed ślubem, to taki slub jest nie ważny sam z siebie i takie sprawy idą szybko. Jest wiele przyczyn gdy ślub po prostu jest nie ważny. Gorzej jak nie ma świadków albo sprawa jest nie jasna i trzeba drążyć temat. To najzwyklejsza w swiecie rozprawa sądowa, więc nie wiem o co Ci chodziło z tą kasą... Trwać to może róznie: czasem półroku a czasem parę lat... Mam bliską znajomą, która miała BARDZO zagmatwane życie, ale w końcu niedawno otrzymała unieważnienie małżeństwa. Po ładnych paru latach, ale się da, nawet w BARDZO trudnych i niejasnych sprawach. Życzę powodzenia!
 
Sheeney, z tego co ja wiem, to nie o kase chodzi a o prawdę. Jeśli Twój mąż/ były mąż coś ukrył przed Tobą przed ślubem, to taki slub jest nie ważny sam z siebie i takie sprawy idą szybko. Jest wiele przyczyn gdy ślub po prostu jest nie ważny. Gorzej jak nie ma świadków albo sprawa jest nie jasna i trzeba drążyć temat. To najzwyklejsza w swiecie rozprawa sądowa, więc nie wiem o co Ci chodziło z tą kasą... Trwać to może róznie: czasem półroku a czasem parę lat... Mam bliską znajomą, która miała BARDZO zagmatwane życie, ale w końcu niedawno otrzymała unieważnienie małżeństwa. Po ładnych paru latach, ale się da, nawet w BARDZO trudnych i niejasnych sprawach. Życzę powodzenia!

dokladnie to samo napisalam wczesniej. To zwykly rozwód (choc nie wiem czy nie gorszy) z 'sądem' , swiadkami , wyciaganiem brudów itd. To moze trwać latami .
 
a więc tak jak obiecałam jestem i choć trochę postaram się nadrobić...
Rzutka gratki dla Huberta w dniu jego święta:-)
Kania udanego wyjazdu:-)
Mała_mi życzę Ci poprostu humorku...a dzisiaj dołącze do tego jeszcze życzenia rocznicowe:-)Oby was związek był tym na całe życie:tak:
Doris ja z moim ostatnio kiepawym humorem to mogłabym tego sprzedawce powiesić za jaja...nienawidzę oszustów i krętaczy!!!
Czarodziejka dobrze że dzisiaj nocka lepsza...a co do fajek to ja też powróciłam do nałogu (co wcale mnie nie cieszy):crazy:
co do gór (ja kiedyś też ich niby nie lubiłam)ale jak pojechałam i zobaczyłam na własne oczy to się zakochałam...i teraz uwielbiam góry (szczególnie bieszczady darzę wielkim sentymentem) i jak tylko będę miała okazję to zawsze będę tam wracać więc Makuc wybierz się tam i zobaczysz że będziesz je lubić równie mocno jak teraz lubisz morze:tak:
Natolinko oby pogoda Wam się w końcu poprawiła i by reszte pobytu była fantastyczna...a przy okazji pozdrów ode mnie góry:tak:
Dziulka nie zazdraszczam tak długiej @...oby się już skończyła tego życzę Ci ja:-)
Tobie Emiliab i Kroma życzę udanego spotkanka no i czekamy na relację jak było:-)
no i może na koniec wszystkim mamuśką zepsutych dzieci życzę by się w końcu naprawiły i jeszcze bym coś napisała ale uciekam bo Miłosz wzywa:-)
 
Tak, Doris, napisałaś coś podobnego :-) Choć nie zupełnie, bo rozwód jest wtedy, kiedy związek został zawarty pełnoprawnie, a w takiej sytuacji chodzi o unieważnienie, czyli udowodnienie, że związek w ogóle prawnie nie miał prawa bytu, czyli nie został de facto zawarty. A ja Ci też coś napisałam o DODO...
 
Ostatnia edycja:
o kasę chodziło Sheeney bo ja tak napisałam i z tego mogła wynioskowac. Wiem tylko, ze za znajomym ksiedzem jest łatwiej ten slub uniewaznic, a czy kasa za tym idzie? hmmm
 
reklama
Dobranocka nie chodzi o mnie a o mojego Tomka.Ma pewne przeslanki do uniewaznienia slubu i akurat ten temat powrocil wczoraj i chcielibysmy sie zaglebic bardziej)I oczywiscie chodzi o prawde a nie o jakies widzimisie czy mozliwosc kolejnego slubu
(ja sie trzymam z dala od kosciola) takze zobaczymy co da sie z tym zrobic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry