reklama

Październikowe Mamy 2010

ja nie czytałam żadnej części Pottera mimo iż mój młodszy brat wszystkie części przeczytał, ale ja nie przepadam za takimi książkami
co do bycia na codzień z rodzicami to po części mam jak większość z Was, że lepiej nie na codzień, ale na pewno też nie mam tak, że u rodziców czuje, że ich dom i ich zasady, bo czuje się tam swobodnie jak u siebie
CZARODZIEJKA dzięki za buziaka :-) i super masz, że przyjaciółka ma dziecko w podobnym wieku
no właśnie DZIULKA Ty strasznie dużo masz tam roboty
EMILIAB strasznie współczuję straty dziadka :-(
ALICJA podjęliśmy podobne decyzje i w sumie poczułam podobną ulgę
 
reklama
witam moje dziecko juz smacznie spiod 18 ciekawe jak dlugo bo babcie nie dala spac k..................a tescie jutro przyjezdzaja i dzien zepsuty juz to wiem.........
happy czy ja wiem czy cos z tego bedzie prubujemy ale jest zle
emiś wspólczuje i tule mocno
 
Happy bo ja taka inna jestem :-) jak coś jest "w modzie" to ja na złość całemu światu nie bedę tego nosić/czytać/robić bo nie. i już :-D nie wiem skąd sie to bierze, potrzeba oryginalności czy co? :rofl: a teraz nadrabiam :-p dawidowe masz racje z tym że trzeba całosć na raz :tak: inaczej tysiąc spraw sie nagle zwali i już sie odechce ;-)dlatego ja od razu wypożyczyłam 4 (bo więcej sie nie dało) i licze że jak tylko dwie pierwsze przeczytam to od razu biorę kolejne :tak:
te, a to nie ty przypadkiem fundnęłaś sobie śliczną (notabene) sukienusię w grochale na wiosnę? hmm, a czy grochy nie są teraz na topie przypadkiem?:rofl2::laugh2::-p:-Dnie, no żartuję, ale jakos tak mi sie cusik przypomniało, no chyba że pomyliłam shopaholiczki:)))

a my mieliśmy dziś leniuszkowy dzień "-p zaliczyliśmy jeno wypad do sklepu po zapasy cobyśmy z głodu nie pomarły :-p i pogodzeni jesteśmy już z małżem całkowicie :-) :-p. Podjeliśmy też ważną decyzje - zostane jeszcze rok w domu z Isią. nawet jeśli ktoś sie odezwie odnośnie pracy to i tak zostaje. Przysługuje mi zasiłek + to co małż zarobi - jakoś damy rade. Bo jeślibym poszła do pracy to musielibyśmy "wynająć" ciocie i jej zapłacić. Finansowo wyszlibyśmy podobnie więc wole sama pobyć jeszcze z małą, myśle że to bedzie z korzyścią dla nas dwóch ;-) i wiecie co? poczułam ulge. Bo wcześniej myślałam o tym że chce wrócić, "wyrwać" sie z domu..ale teraz im bliżej było września tym mniejszą miałam ochote, coraz więcej wątpliwości..ciesze sie że będę jeszcze rok z Isią :-)
i ja też zostaję w domu:) od października przysługuje mi płatny macierzyński, a do tego jakieś korki w domciu pewnie będę dawać...

no i jak już miałam się odfoszyć na małża to musiał przegiąć pałę po raz enty... jutro w końcu mają przyjechać z oknem, więc trzeba było kaloryfer odkręcić. Wrócił z dniówki i zabrał sie za to. wiadomo ze są zawory to wody z kaloryferów nie spuszczalisy. no ale jak kąpaliśmy młodą to jakos tak mu się zerkło na odpowietrzacz i "odkrył" że będzie zachodził na nowy parapet! ok, myślę sobie, będziemy jutro rozkminiać. poszłam z młodą w ręczniku do sypialni i wołam żeby przyniósł piżamkę a ten drze się po moją siostrę żeby leciała z mamą podłączyc szlauch i wodę żeby spuszczały - tak go ręce świerzbiły że sprawdzał chyba czy odkręci ten odpowietrzacz i go jakoś tam naruszył, pół ściany mokrej, woda na dywanie... brak słów... sama oporządziłam młodą, ale ta już tak się zaciekawiła sytuacją że wypiła pół butli i po spaniu... no to teraz siedzi i usypia. i niech tam siedzi jak najdłuzej bo normalnie zatłukę go!!!!!!!! raz by mógł niekombinmować - jak kąpiemy i usypiamy to po ch... zajmuje się czym innym?@?@?@??!?!?!?!?!!@#$%^&*(JUHBGD!!!!!!!!!!

dobra, wygadałam się...
spadam po pifko i do łózia z knigą, może sie uspokoję i wszyscy jakoś przeżyjemy, bo jak nie to kogoś ubiję!!!!!!!!
 
Ida Sierpniowa; ?@?@?@??!?!?!?!?!!@#$%^&*(JUHBGD!!!!!!!!!!

a co to za szyfry tajne :-) to chyba ta twoja @, biedna ty, moja już sobie poszła ale to za sprawą leków.

Emilia
- kondolencje i dziadek ładnie pożył, smutno, wiem, ale się już nie będzie męczył, mój ma 93 lata i już się pakuje, chociaż on zdrowy jest.
alicja- to dobrze, że z M się pogodziłaś i że w domu z niunią zostaniesz dłużej.
dawidowe- jakie mądre dziecko, wie co mamie trzeba, moja starsza mi wyciągnęła szpilki i mówi mama te włoży a ja nie bo mama się połamie.
a ja jutro na 8 godzin wybywam, moje dzieci :-(:-(:-(
 
kroma powodzenia;-). Obyś się nie zanudziła:tak:
Alicja super,że sie pogodziliście. I ciesze się,że decyzja odnośnie zostania w domu-podjęta. Ja też się cieszę,że zostałam w domu,ale i tak po cichu szukam czegoś dodatkowego(dorobić sobie chcę;-)).
Ida wdech,wydech,wdech,wydech... Niech minie nerw:****
 
co do pieluch to u nas 4+ juz chyba z 5 paka idzie
co do ksiazek to ja wlasnie czytam :) sage piesni lodu i ognia - czyli game of thrones
makuc i nic mi nie napisalas :no:
nice, sivle, concita gratuleje
malami oj, wpsoloczuje z ty postem, niestety tak sie zdarza a to bardzoooo bolii
emila przykro mi w z powodu dziadka
alicja super, ze podjeliscie taka decyzje, ciesze sie z Toba
uuidus jeszcze jedno slowa i maz bedzie spal na dywaniku
dawidowe ja chcialam powiedzie, ze jestem caly czas pod Twoim wrazeniem, ze tak dajesz sobie ze wszytkim rade, ze walczysz o to byscie byli razem i jest mi smutno, ze cigale cos wam stoi na drodze do bycia w trojke, ale juz nie dlugo

a my dzis spedzilismy dzien na plazy, choc wialo i troche chlodnawo to misiek moczyl nogi w mozu i ogolnie uchachany byl, duza piaskownica, duzo ludzi, duzo dzieci
a mnie martwi to, ze nie wiem jak odluczyc go pobudek nocnych na cyca,
mm juz zalapal pije ostatnio 110!!! :szok::szok::szok: wiec jest dobrze, ale w nocy za chiny ludowe nie chce butli/wody/soku i jest wrzask, jak uda nam sie go utulac i usnie to za 5 minut kolejne podbudka, chyba, ze dostanie piers, budzi sie w miare regularnie bo 23/ 3/ 4/5 - jakies propozyjce ???
 
witam wieczornie:) no wiec obzarstwo moje u mamy nie mialo granic... wrabalam tartinki z lososiem wedzonym, a na obiad dwie michy uszek z barszczem oczywiscie doprawione tak ze oczy lzawily od pieprzu(mniam!:) , a ilosciowo.... 34 uszka zjadlam i to takie od szklanki robione! myslalam ze padne. do tego obalilysmy butle rozowego winka a ja jeszcze piwko:)))

Leane zjadla babciny obiadek -indyk ziemniak por i marchewa... 450 gram!!!!!!!!!!! poprawila to serkiem i jogurcikiem i padla spac z brzuszkiem jak maly niedzwiadek:)))

jak mloda wstala to z kolei ja padlam a mama bawila sie z Leane i potem obie wlazly mi do wyrka i we 3 wydurnialysmy sie ze szok:)))

nagralam video i zaraz rzuce na zamkniety tylko przy ostatnim ostrzegam: sciszcie glosniki bo dzieci pocudzicie:)))
 
własnie siedze i nie mam jak ysli zebrac potym co mi maz opowiedział mimo ze nie chciał zeby mnie nie stresowac i nie martwic bo ja dzieci jego 2 braci i siostry strasznie kocham w sumie jest ich 5 ;-), Rano jego siostra wysłała mi dziwnego sms-a ze z Ez odnaleziony i wszystko z nim jest dobrze a moj A mi potem powie dokładniej. Wiec wczoraj siostra mojego A pojechała z mezem i dwójka dzieci nad moze do Aleksandri. Tam jest pyszna siec lodziarni dla mnie najlepsza na swiecie i tylko w tym miescie. Wiec Ez miał przejsc na druga strone ulicy i kupic loda i wrocic. Ma 7 lat. W sumie 100 m pełno ludzi i swiatła wiec bezpiecznie. Jak nie było go 10 minut jego tata poszedł mu naprzeciw bo dziwne ze go nie ma. W lodziarni go nie było i nigdzie w zasiegu wzroku. Zaczeli go wszyscy szukac po 2h jeszcze moj A dołaczył z kilkoma kolegami bo ich dowódca wysłał. Policja zaczeła szukac odrazu bo to w ostanim tygodniu juz 5 chłopiec w wieku 7 lat. Po 20 godzinach wrescie znalezli podejrzane mieszkanie i okazało sie ze był tam EZ i 5 zaginonych chłpców. Pedofil sie przyznał i został roztrzelany. Mam tylko nadzieje ze Ezowi nic nie zrobił. Jeszcze do tej pory sie trzese. Dobrze ze mi nie powiedział ze go szuja.
 
reklama
DAWIDOWE ja pierdziele ale jazda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! najwazniejsze ze wszystko dobrze juz!!!! masakra....jaja urwac takiemu ch.... zanim go zatlukli.

a co do mojej pracy bo poruszylyscie temat- moj sklep jest w miare nieduzy w porownaniu z innymi i nie jestesmy az tak liczne jak na innych lidlach bo nie robimy az tak wielkich obrotow. wlasnie od obrotow zalezy ile potrzeba personelu. w zwiazku z tym rypiemy rowno, na kasie, w rejonach-towar, dostawy, zamowienia, promocje, po prostu zapierdziel....sprzatanie tez my. mozna nieraz doslownie pasc na ryj. nieraz jest tak ze np pol dnia jestem tylko ja i 1 kasjerka. ona na kasie-jak nie ma ludzi to podgania mi palete albo myje kase zeby podognic sprzatanie wieczorne, jak najdzie sie ludzi-ja nie zrobie roboty bo jak siade na kasie to robota stoi. do tego nieraz zamowienia na sklep musialam dziubac bedac wlasnei w kasie bo zamowienia musza byc dostarczone droga elektroniczna na okreslona godzine. w niektorych sklepach kasjerki robia tylko kase, ci w rejonach tylko rejony itp a my robimy wszystko. a wspolpraca polega na tym ze jak ekipa z rana podgoni robote dobrze to my po poludniu mamy lzej nawet jakby tlumy ludzi byly, a jak te z rana zostawia nam burdel, albo niedokonczona robote to potem to rzutuje na ekipe z popoludnia i w konsekwencji konczymy pozniej niz 20h. wrrrrrrrr...we FR mowi sie ze jak ktos pracowal w lidlu i Mc donaldzie to znaczy ze jest nie do zaj.ebania i wart kazdej wyplaty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry