reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Jestem wściekła! Pisałam długiego posta z odniesieniami do wszystkich aż tu nagle przy końcówce zamknęło mi się okno otwarte i wszystko znikło.:angry::crazy::angry: Chyba pójdę się pociąć mydłem zaraz z tej rozpaczy:-(. Nie jestem teraz w stanie pisać wszystkiego jeszcze raz, wybaczycie mi?!:-( Muszę zabrać się zaraz za obiad dla mnie i męża jak i dla Łukasza.
Wczoraj spędziliśmy dzień poza domem, bo byliśmy u mojej babci a prababci Łukasza. Wróciliśmy wieczorem. Dzisiaj coś pogoda nie dopisuje a szkoda bo mieliśmy iść po obiedzie z moimi dwoma kumpelami na miasto ,siąść gdzieś do ogródka na rynku a tu chyba jednak padać będzie.
Po południu G. znowu wraca do Krakowa a my tu z Łukim zostajemy jeszcze. Moi rodzice weekend poza domem spędzają, bo wyjechali sobie do Białki Tatrzańskiej ze znajomymi.
No to chyba na razie tyle o nas.

Pozdrowionka i buziaczki dla Was wszystkich!!
 
Alicja własnie tacy sa rodzice i dlatego tak bałam sie z nimi pomieszkiwac 4 miesiace. Zawsze sa niezadowoleni. Oni powinni miec córke narkoanke albo pijaczke to moze by wkoncu docenili moje walory. Wole płacic kase za mieszkanie, zyc biedniej a od wrzesnia nie wiem za co zyc ale nie z rodzicami. Zdecydowanie lepiej sie dogaduje widzac ich co drugi trzeci weekend.
A co harrego pottera to przeczytała dwie czesci i mnie wciagneły ale ze nie miałam akurat 3 to zostawiłam i tak mineło 5 lat. je trzeba wszystkie z rozpedu.

a co do ksiazek to:
"Martwe jezioro" Olga Rudnicka 1 czesc
"Czy ten rudy pies to kot?" Olga Rudnicka 2 cześć
"Zacisze 13" Olga Rudnicka czesc 1 i czesc 2
"Alicja" Natalia Rogińska
"Zabójczy spadek" Gacek, Szczepańska 1 cześć
"Dogrywka" Gacek , Szczepańska 2 cześć

Dziulka a mozebacze tego twojego autora czy u nie jest
 
dawidowe- ja podobnie uważam, chociaż ja tylko z mamą mieszkałam i siostrą, ale moja mama bałaganiara i to mu głównie przeszkadzało, nie sterylne warunki, pies nie kąpany od dwóch lat, jak ją dorwałam jak się do mamy wprowadziłam w ciąży, to awantura była, że ja ją wykąpałam. Mąż miał dosyć smrodu. Więc wolałam dopłacić i mieć święty spokój. I tak samo ja się lepiej z mamą dogaduję widząc ją dwa razy w tyg. a nie codziennie. A z ojcem to bym zwariowała mieszkać.

A co do książek to ja jeszcze nie czytałam Harrego. Nie wiem czy bym dała radę, chociaż lubię fantastyczne.
 
MAŁA MI-skąd my znamy ten ból pięknego,wypasionego,superdługiego znikniętego posta...eeech...ja nawet swego czasu taki miałam pech,że co "fajniejszy" post,to mi żżerało...

ALICJA,łomatko;)))!To gdzieś Ty była,jak wszyscy Pottera czytali?;)))

DAWIDOWE- Twoja Laura się w ogóle pięknie rozwija,wcale nie powiedziałoby się,że jest wcześniaczkiem.I Twoja w tym zasługa,że tak o nią dbałas w pierwszych,najważniejszych miesiącach życia.A że dziadkowie sie pysznią tym- nie przejmuj się;)- mój ojciec tez dumny jak paw,jak coś nowego przy nim Amelka zrobiła,dziadki już tak mają,zawsze się będą przechwalac wnukami,a że sobie przypisują zasługę?Olej to-Ty wiesz,że tak naprawdę to Twoja praca,Twoje nieprzespane nocki i zabawy z Laurita sprawiły,że jest jaka jest i teraz dziadkowie moga się pysznić;).Jeszcze tylko miesiąc z kawałkiem- wytrzymasz :***

A ja zaraz zmieniam piżamę na coś "wyjsciowszego" i korzystająć ze słonka,idziemy na spacerek.Ale świnia nie jestem i dzielę się z tymi,u których go dziś brak.
Tak w ogóle,to zapomniałam napisac,że wczoraj MAKUC i IDA lazydayem mnie niechcący (?;)) zaraziły.Tylko ,ja głupia,nie pomyślała,że za nie małżowie mogą porobić...no i tym sposobem od rana zapiernicz miałam,bo wystarczył jeden dzień op...a się i już sajgonarium mi się zrobiło:/.No,ale już zrobione co trzeba i mozna iść:)

Hehe,no i teraz nie pójde- dałam Amelce mleko,a sama siadłam te pare słów wklepac,teraz patrzę,a ona śpi.Więc oddam się lenistwu (tym razem bezpiecznie;)),a na spacerek po obiadku wyjdziemy:).
 
a moje dziecko własnie dostało chrupka kukurydzianego tak wielkiego ze jej oczy z łakomstwa wcyhodza. ma taka plecionke. ale nie powiem pyszne sa. Zrobiłam zdjecie pote wstawie choc generalnie obie jestesmy w pizamkach. po 13 idziemy na spacerek.
 
dawidowe,kroma ja mam podobnie z rodzicami. Nie zaprzecze, mam z nimi świetny kontakt ale ja po prostu nauczyłam sie mieszkać sama, z dala od nich. Całe studia w innym mieście, później wynajęliśmy mieszkanie razem z M. lubie do nich przyjechac ale na weekend i z powrotem do siebie. Dlatego tak ciężko mi było gdy przez miesiąc siedziałam z Isią u nich a M. remontował mieszkanie. Bo to ich dom ich zasady, inne podejście do dziecia czyt. rozpieścić do granic możliwości ehh za dużo by pisac. Generalnie wole być u siebie gdzie wszystko robie po swojemu i nikt mi sie nie wtrąca :-p ;-)

Happy bo ja taka inna jestem :-) jak coś jest "w modzie" to ja na złość całemu światu nie bedę tego nosić/czytać/robić bo nie. i już :-D nie wiem skąd sie to bierze, potrzeba oryginalności czy co? :rofl: a teraz nadrabiam :-p dawidowe masz racje z tym że trzeba całosć na raz :tak: inaczej tysiąc spraw sie nagle zwali i już sie odechce ;-)dlatego ja od razu wypożyczyłam 4 (bo więcej sie nie dało) i licze że jak tylko dwie pierwsze przeczytam to od razu biorę kolejne :tak:
 
Alicja wiesz ja mam podobnie zrobie na przekór. To jest czasem silniejsze ode mnie. Juz nawet oj az z tym nie walczył. Gorzej ze dziecie ma podobnie.

A ja inne pytanko kiedy mozna sie zorientowac czy dziecko jest lewo czy praworeczne? bo moja jak nie za wczesniej na stwierdzenia chyba bedzie leworeczna. Zreszta ja tez jestem obydwaj bracia mamy i obaj dziakowie. Dodatkowo bratowa i bratanica tez a co.
 
reklama
heloł heloł :-)

Niedziela rano (ups raczej południe :-p) a tu dysputy na całego :-) i super :tak:

Ja tylko na chwilke coby sie zameldować. Nocka u mnie super, tylko szkoda że się wcześniej nie położyłam :sorry2: Ale Patrys spał aż do 7 :-) Mąz mi dzisiaj dał pospać i odrazu go zabrał do dużego pokoju a ja jeszcze dospała do 9:30 ... szaleństwo :rofl2: Ale żeby nie było że on taki wielkoduszny bez powodu to on wczoraj tak sobie dospał ;-)

dawidowe
, mam nadzieje, że nastroj troszke lepszy, a rodzicami się nie przejmuj, swoje pogadać muszą, a ty zagryziesz ząbki i dasz rade bo silna z ciebie kobitka :tak:

alicja, ja mam tak samo, wszystko na przekór tłumom ;-) Harrego nie czytałam i nie oglądałam i zamaru nie mam :-p Może kiedyś jak pojdzie w zapomnienie, ale tyż pewnie nie bo to nie moja bajka :no:

dziulka, Musso mam kilka książek ale osobiście mi jakoś nie podchodzą, niby czytałam ale bez specjalnego zainteresowania :happy2:

nat, ja wiem że to wszystko zależy od tego jakie dziecko się "trafi" tzn jaki ma charakter, ale przy takim bardzo marudzącym to niestety można zwątpić w swoje umiejętności macierzyńskie :-( ale na ogół jest to chwilowe, przynajmniej u mnie ;-)

nice, concita, sivle suwaczkowi gratulacje dla waszych pociech :-):-):-)


nie wiem co jeszcze chciałam napisać bo przez smrodek który unosi się za moim brzdącem skupić się nie moge :baffled: a nie mógł wyprodukować tego co tam zanim mu pieluszkie zmieniłam :dry::angry:

My zaraz wybywamy do moich rodziców, bedą też dzieciaczki mojego brata wiec zapowiada się ciekawie :-D
Miłego dzionka życze i mam nadzieje do napisania później ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry