reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Październikowe Mamy 2010

kochane moje potrzebuje wsparcia bo zaraz sie załamię :-( rano isi przycięłam odrobine smoczka - zaczynami sie odzwyczajać. przed spacerem w ogóle nie miała ochoty spać, po sparzerze zrobiła sie marudna ale jak tylko poczuła "nowego" smoka w dziubie to go wypluła i w płacz. i teraz od paru godzin mam tu taki sajgon że zaraz sie załamę i dam jej nowego smoka :-( cały czas przy mnie, nie odpuszcza mnie na krok i co chwila kwili. Zajmie sie na chwile zabawą i nagle znów w płacz. Wyczuwam ze jest śpiąca ale bez smoka nie potrafi zasnąć. tzn. przed chwila padła na 30 min i znów płacze. to już trwa 5 godzin, 5 godz płaczu z kilkoma minutami przerwy :-( boszzzzz co ja mam zrobić :-( :-( ??? dać jej nowego smoczka? kurcze przecież wiedziałam że tak będzie ale nie spodziewałam sie takiego płaczu :sad::sad: czy ja dobrze robie? a moze powinnam odpuścić i dac jej nowego smoka? kurcze a może ją coś boli? ratujcie bo już sił mi brakuje i zaraz sama sie rozpłacze
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam laski

Ala- ja Olce zabrałam jak już nie potrzebowała tak smoka i ona miała z 1,5 roku bo wtedy Arek się urodził, tylko, że Olka miała go na sen i w sumie później to tylko trzymała jako taką przytulankę, ale jak jej zabrałam to obyło się bez płaczy, nawet nie szukała, może jeszcze poczekaj, chyba, że ona ciągle go ma w buzi to zabieraj jej w ciągu dnia, a na sen dawaj, mój Arek tylko zasypia z nim a po jakimś czasie mu wyjmuję i czasem szuka czasem nie, jak jest w wózku to nie potrzebuje bo podróż go usypia. Gratuluje 7go ząbka
dobranocka- fajny wózek i gratki suwaczkowe dla was.
basia
jak coś to gratuluję, ja też zaszłam z Arkiem jak Ola miała prawie 10 mcy. Fajna sprawa.
 
Ostatnia edycja:
na razie chwila spokoju - Iś lata po podłodze i poluje na rozsypane chrupki kukurydziane...

kroma moja Isia ma smoka tylko do spania ale ostatnio zaczeła sie coraz częściej go domagać, poza tym każdej nocy mam pobudki "bo smoka znaleźć nie moge" :/ najpierw robiłam tak, że jak tylko zasnęła ze smokiem to go jej od razu wyciągałam. jednocześnie przyzwyczaiłam ją że przed snem tarmosi sobie misia, pieluszke ..Postanowiłam że przyszedł czas na kolejny etap - powolne znikanie smoka. Nie chciałam zabrac całego od razu bo wiem że to byłby duży szok, więc kurcze odcięłam odrobinke a ona już wyczuła że coś jest nie teges i płacz :-( zastanawiam sie czy czasem jej jeszcze nie dokuczają ząbki bo coś mi sie widzi że 8 sie wyżynać bedzie lada chwila i może to to... dobra płacz sie zaczyna, lece
 
alicja ja bym poczekała, zawsze ten smok troszkę dziecko uspakaja, ja wiem z doświadczenia, że jak dziecko nie mam non stop dyda to łatwo go odzwyczaić, a że chce więcej to normalne, moja Olka też miała taki etap, ale że już nasze dzieci są rozumne to jej mówiłam Smok do spania, do lulu i tyle i nie dawała, ona też się często bawiła smokiem, Arek też tak robi, ale ogólnie zabieram, tylko jak idzie spać to daję.
elwirka- to kawał panny, mój Arek tyle waży :)
 
Hej! Ja od rana ciagle jakieś zajęcie mam. O 13.00 był 2 godzinny spacer, potem obiad i znowu na dwór poszłam tym razem tylko z synem, bo Laura spała. Teraz chyba znowu pójdziemy wszyscy na spacer i zakupy jakieśdo biedronki. A i Laura ma kolejnego zębola.
Alicja gratuluję kolejnych ząbków u Isi. Co do smoka to u Laury jest podobnie. Jakiś czas w nocy śpi bez niego jak jej wypadnie, a za jakiś czas się palce do buzi wkłada i wtedy wyciągam jej paluszki i wkładam smoczek. Potem znowu wypada i jakiś czas śpi bez niego. Wydaje mi się, że to nie jest najlepsza pora na pozbywanie się smoka. Widocznie jeszcze go bardzo Isia potrzebuje. Ja nawet nie próbuję, bo wiem, że jak usunę smoka to na bank będzie mi Laura ssała palce.
Więcej nie napiszę, bo mnie mąż pogania.
 
Iś zlitowała sie nade mną i odpuściła..własnie stoi przy drzwiach balkonowych i sobie śpiewa :-p wiesz kroma zobacze jak będzie wieczorem , jeśli bardzo będzie sie męczyc to dam nowego cyca i poczekam jeszcze z tym odstawianiem. Jeśli uda mi sie ją uśpić to męczę sie dalej ;-) generalnie to nie jestem nastawiona że to musi byc teraz już i koniec, ale kurcze troche mi szkoda tego dnia, cały dzien męczarni poszedłby na próżno..dobra zobaczymy co wieczór pokaże, już sie boje :baffled:
 
Alicja,no,szkoda dnia męczarni,ale jak nocka ma być jeszcze gorsza,to ja bym dała tego nowego.A skąd w ogóle pomysł z obcinaniem smoczka???Pierwszy raz słyszę o takim sposobie- najpierw,jak pisałas,to myślałam,ze w sensie przenosnym o tym "obcinaniu " piszesz:)))).
U nas smok w dzień moze nie istnieć- w sensie do chodzenia,bo do drzemki już tak.A w nocy podobnie- też pobudki i szukanie smoczka...ale często widze,jak śpi sobie bez niego i tez jest ok...ale ja bym jeszcze nie odzwyczajała Amelki- wiem,jak ciężko by jej było zasnąć bez niego.No,ale ja to "miętka " jestem i znów liczę na cud,ze "jakoś to będzie","jakoś się sama oduczy".Do tej pory z innymi rzeczami mi się udawało,to i tym razem licze na szczęście;)
 
reklama
na razie chwila spokoju - Iś lata po podłodze i poluje na rozsypane chrupki kukurydziane...

kroma moja Isia ma smoka tylko do spania ale ostatnio zaczeła sie coraz częściej go domagać, poza tym każdej nocy mam pobudki "bo smoka znaleźć nie moge" :/ najpierw robiłam tak, że jak tylko zasnęła ze smokiem to go jej od razu wyciągałam. jednocześnie przyzwyczaiłam ją że przed snem tarmosi sobie misia, pieluszke ..Postanowiłam że przyszedł czas na kolejny etap - powolne znikanie smoka. Nie chciałam zabrac całego od razu bo wiem że to byłby duży szok, więc kurcze odcięłam odrobinke a ona już wyczuła że coś jest nie teges i płacz :-( zastanawiam sie czy czasem jej jeszcze nie dokuczają ząbki bo coś mi sie widzi że 8 sie wyżynać bedzie lada chwila i może to to... dobra płacz sie zaczyna, lece
1) pamiętam jak chciałam Inkę odzwyczaić od kapturków przy cycaniu, też obcięłam kawałeczek i co? to co u ciebie: ryk że to nie jest jej cyc i koniec jedzenia!!! u mnie ten sposób w ogóle się nie sprawdził... zreszta do dziś ciężko ją w jakiejkolwiek kwestii oszukać;P
2)czytałam gdzieś a propos uczenia samodzielnego spania że okres wyrzynania sie ząbków, jakichś chorób etc. to najgorszy możliwy czas, bo funduje się dziecku dodatkowy stres. poza tym na pewno trudniej takiemu dzieckowi poradzić sobie z nową sytuacji, skoro ma jakis dodatkowy dyskomfort... i tak myślę że do oduczania smoczenia też to sie moze odnosić... wiec skoro nie jesteś pewna czy Isi zębole nie męczą to może jednak odpuścić warto?

ściany zatarte...ehhhhhh.... i już, weny brak
 
Do góry