reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Jestem i ja :-)
Humorek troszku lepszy, nie dawno wyszli od nas znajomi było całkiem miło, z mężem jeszcze nie wszystko tak do końca ok ale jest troszke lepiej, myśle że za kilka dni znowu będzie ok ;-)Wczoraj pojechałam na pół dnia do rodziców z Patrysiem, był mój brat z dzieciakami, było fajnie i nawet troszke dystansu nabrałam do tego wszystkiego :tak:
A i znowu się rozchorowałam :-( nie wiem co mi ... chyba odporność po porodzie u mnie zerowa bo nigdy tak nie miałam :baffled:

Nie wiem czy dam rade coś poodpisywać bo podczytywałam dzisiaj troche ale weny do pisania nie było :sorry2:

makuc
, no właśnie u mnie temat ucichł ... mąż miał na jakieś badania tam jechać ale nic już nie mówi więc sama nie wiem :confused: jak coś to czekam na was :-p
a co to za brak weny u cie :-(

ida,
my po ślubie szybko się zdecydowaliśmy, ale za to do ślubu nam się nie śpieszyło i tak naprawde gdybyśmy wcześniej mieli jakąś "wpadke" to nasze dziecko mogłoby już mieć jakieś 9 lat :-D a z Patrysiem udało nam się za pierwszym razem :tak:

alicja, ja też słyszałam o tej metodzie odcinania smoka, ale tak jak piszesz, u starszych dzieci, które rozumieją że był smok i go nie ma, a wtedy można wymyślać historie i potem je dziecku przypominać. Wydaje mi się że teraz to nie jest dobry pomysł na odstawianie smoka, szczególnie jeśli używa go tylko sporadycznie ... no chyba że dziecie samo się od niego odzwyczai a to by był najprostszy sposób ;-)

strip, widze, że ty też chrowitka, tyle że ja wódki nie piłam :-p Zdrówka!

emiliab, wszystkiego naj dla małża :-) a jak Kuba na okulary zareagował ?

mała mi, super, że na basenie mieliście taką dobrą zabawe :tak:

ika, gratuluje podjęcia "walki" z zasypianiem na rękach, trzymam kciuki za konsekwencje i same sukcesy :-)

elwirka, stukam się z tobą piwkiem, od męża jedną szklaneczke wysępiłam bo w sumie to nie mam ochoty ale ... :-p

dorisku, mam nadzieje, że już się świetnie bawisz i urlopujesz :-)... a ja tęsknie już :zawstydzona/y:

no to się rozpisałam :rolleyes2: pewnie cos jeszcze chciałam ale już zapomniałam :rofl:
 
Dziewczyny czy Wy też macie problem z usypianiem maluchów..
Mój Kamilek kiedyś ładnie po kapieli,butelce i dobranocce sam zasypiał ok.19.30 i spał do 6. a teraz zasypia po 21.00 czasem o 22.00 i wstaje na butle co wcześniej nie jadł w nocy i pózniej śpi tak do 8.00.
 
Roxannka dużo zdrówka i trzymam kciuki, żeby z mężem szybko wszystko wróciło do stanu wcześniejszego.
Baśka a na czym konkretnie polega ten problem z zasypianiem? Może mu się nie chce spać. Może za późno ma jakąś drzemkę.
 
reklama
Ja wczoraj miałam problem z uśpieniem Ptyśka. Jak wracałam od rodziców to przysnął w samochodzie, strasznie był wymordowany, więc w domu szybko go wykąpaliśmy, butla i spać a on się w tym czasie tak rozbudził że w łóżeczku nie było mowy o spaniu :/// oj ile ja sie wczoraj namęczyłam żeby zmęczone dziecko uspać oj ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry