Jestem i ja :-)
Humorek troszku lepszy, nie dawno wyszli od nas znajomi było całkiem miło, z mężem jeszcze nie wszystko tak do końca ok ale jest troszke lepiej, myśle że za kilka dni znowu będzie ok ;-)Wczoraj pojechałam na pół dnia do rodziców z Patrysiem, był mój brat z dzieciakami, było fajnie i nawet troszke dystansu nabrałam do tego wszystkiego

A i znowu się rozchorowałam :-( nie wiem co mi ... chyba odporność po porodzie u mnie zerowa bo nigdy tak nie miałam
Nie wiem czy dam rade coś poodpisywać bo podczytywałam dzisiaj troche ale weny do pisania nie było
makuc, no właśnie u mnie temat ucichł ... mąż miał na jakieś badania tam jechać ale nic już nie mówi więc sama nie wiem

jak coś to czekam na was

a co to za brak weny u cie :-(
ida, my po ślubie szybko się zdecydowaliśmy, ale za to do ślubu nam się nie śpieszyło i tak naprawde gdybyśmy wcześniej mieli jakąś "wpadke" to nasze dziecko mogłoby już mieć jakieś 9 lat

a z Patrysiem udało nam się za pierwszym razem
alicja, ja też słyszałam o tej metodzie odcinania smoka, ale tak jak piszesz, u starszych dzieci, które rozumieją że był smok i go nie ma, a wtedy można wymyślać historie i potem je dziecku przypominać. Wydaje mi się że teraz to nie jest dobry pomysł na odstawianie smoka, szczególnie jeśli używa go tylko sporadycznie ... no chyba że dziecie samo się od niego odzwyczai a to by był najprostszy sposób ;-)
strip, widze, że ty też chrowitka, tyle że ja wódki nie piłam

Zdrówka!
emiliab, wszystkiego naj dla małża :-) a jak Kuba na okulary zareagował ?
mała mi, super, że na basenie mieliście taką dobrą zabawe
ika, gratuluje podjęcia "walki" z zasypianiem na rękach, trzymam kciuki za konsekwencje i same sukcesy :-)
elwirka, stukam się z tobą piwkiem, od męża jedną szklaneczke wysępiłam bo w sumie to nie mam ochoty ale ...
dorisku, mam nadzieje, że już się świetnie bawisz i urlopujesz :-)... a ja tęsknie już
no to się rozpisałam

pewnie cos jeszcze chciałam ale już zapomniałam
