Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



[Emilka- to Kuba długo spi- moi w tym wieku od świtu czadowali,za to jak poszli do szkoły,to wywalic ich z łóżek nie było można:/


. A ty baw się dobrze z dziećmi,odpoczywaj i ładuj akumulatory
. Buziole:***
w łazience zainwestowałam w lepsze baterie,a w kuchni poszliśmy po taniości no i mam za swoje.Mam nadzieję,że to już koniec niespodzianek na ten tydzień.Wczoraj jeszcze jak szykowałam się na spotkanie z Rysią i Sarisą,właściwie niedługo przed wyjściem,zauważyliśmy z okna z mężem,że samochód mamy cały w błocie,maska,boki,drzwi...i wielkie łapy odbite na drzwiach
Mąż pojechał szybko umyć samochód,bo nie chciałam takim brudasem jechać do Kielc i okazało się,że cąły lakier mamy zrysowany,głeboko:-( Doszliśmy że pewnie kot siedział na dachu,a jakiś wielki psiur chciał się do niego dostać i obskakiwał nasze auto:-(Spóźniliśmy się przez to na spotkanie z dziewczynami.Spotkanie z Rysią i Sarisą - super!!!! :-) Dziewczyny fantastyczne na żywo,tak samo miłe i ciepłe jak w necie,dzieciaki też fajne,MIłoszek to już kawał chłopa
Był bardzo towarzyski,podzielił się z Zuzią i Krzysiem swoimi zabawkami,a Zuzia jak laleczka,piękniejsza niż na zdjęciach i taka śmiejąca i zalotna że aż chciałoby się wyprzytulać:-)Tez uważam,że spotkanie szybko zleciało,no ale my podobnie jak Rysia musieliśmy wracać do domku.Tak sobie siadłam wieczorem i myślałam że jeszcze chciałam spytać o to i o tamto,no ale zawsze tak jest;-) Jak wróciliśmy,mąż pojechał do warsztatu na oględziny samochodu,a ja zrobiłam sobie kawkę i chcialam chwilkę usiąść i tak sobie myślę,że już chyba koniec tych przygód,a tu ciach wylałam świeżo zaparzoną kawkę,na dopiero co umyty blat w kuchni.No i co roześmiałam się tylko,bo cóż mi pozostało
hello :-)
Niestety mój J. już pokazuje swoje i jest mi bardzo przykro :-(.





W każdym razie fajnie że nocka udana i spokojna.