reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziewczyny czy któraś mi może napisać od A-Z jak ja mam sie zabrać do przyrządzenia fasolki szparagowej? Coś trzeba obciać? Jak gotować? Wodę posolić? itd.
Alicja współczuję parkowego wypadku. Skoro Isia się zachowuje normalnie to chyba nic strasznego sie jej nie stało. Buźka szybko się zagoi. To nie będzie ostatni wypadek. Trzeba się do tego przyzwyczajać. Co do much to rzeczywiście muszę lecieć się wykąpać (czemu ja o tym wcześniej nie pomyślałam) ;-) Śmieci wyniosłam, pozaglądałam pod meble i nie widzę nic podejrzanego, a one jak wychodziły tak wychodzą. Chyba 20 zabiłam, a wypusciłam też bardzo dużo. Niektóre ohydne bez skrzydeł są.
 
reklama
E-lona a więc tak:
jak masz fasolkę to obcinasz te ostre końcówki i potem sobie przepoławiasz taką fasolkę na 2 części a jak bardzo długa fasolka to i nawet na 3 ( bo ja np takich długich nie lubię jeść). Wstawiasz wodę osoloną lekko i czekasz aż będzie się gotować i wrzucasz fasolkę, ona z reguły długo się musi pogotować żeby była miękka, po prostu sprawdzaj jej miękkość.
Ja potem jeszcze jak się już ugotuje roztapiam na patelni trochę masełka, daję tam fasolkę i posypuję trochę bułką tartą i podsmażam chwilkę aż bułka się zarumieni i gotowe :)


c.d.n idę po prąd do pokoju bo lapek mi pada :-)

edit: jestem

alicja bardzo mi przykro z powodu upadku Isi. Ucałuj ją od cioci jak wstanie. Kochana a Ty się nie obwiniaj o to, bo niestety teraz zaczyna się ten etap u naszych dzieci kiedy upadki będą się im zdarzały. Łukasz ma jakąś rysę na czole i sama nie wiem gdzie on to znowu zrobił:eek:.
Poobserwuj ją i jeśli nic niepokojącego nie będzie to po prostu trzeba poczekać aż się zagoi:-)
 
Ostatnia edycja:
E-lonka!!! ja robie właśnie fasolke!!!!! :-D tzn właśnie sie gotuje :-p

dokładnie tak jak napisała mała mi :tak: od zagotowania wody z fasolką musi minąć godzina, sprawdzasz czy miękka (powinna już być gitez majonez) .Później ta bułke z masełkiem dodaje do garnka, przykrywam i mocno wstrząsam - wtedy jest wszedzie i resztki masła ładnie sie łączą z fasolką ;-)
 
My do fasolki przeważnie jemy pierś z kurczaka albo schabowego,ale bez ziemniaków. Zresztą ja jakoś nie jem za bardzo ziemniaków. Raz na jakiś czas.
Jak robię fasolkę dla siebie to też mogę samą zjeść.
 
reklama
No i wyszła ta fasolka. Była pyszna. No i oczywiście za mało.
Alicja ja też lubię obiady z mięchem chociaż pierogi to wolę z serem.
Efa rany jak Ty wytrzymujesz z Olkiem? Podziwiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry