reklama

Październikowe Mamy 2010

Alicja współczuję upadku córci, mam nadzieję że poważnych szkód nie ma, i tak jak dziewczyny napisały nie pierwszy i nie ostatni przed nami, tulam Was mocno obie :***
OOO Natolin super, że nastrój lepszy :-)
Makuc a u Ciebie dalej weny brak??? właśnie doczytałam że m.on chodzi o D. :-( i tak mi smutno z tego powodu, bo ostatnio to coraz częściej nie możecie się dogadać :-(
E-lona, Alicja, Mała_mi u Nas szparagówka z kalafiorkiem, ziemniaczkami i jajkiem sadzonym zwykle podawana na obiad :-) oczywiście bułeczką tartą polane wszystko.
Mała_mi ja się taką ciszą delektuję przez kilka minutek jak Oliwka zasypia :-)
Roxannka jaki miły gest :-) super.
Mila84 gratuluję 8 ząbków, raczkującego Patryka.
Dobranocka rzeczywiście niepokojące te bóle brzucha :-(
Kroma ja to się dziś załamałam w sklepie, sukienki szukam na wesele 3 przymierzyłam i w jedną się "wcisłam", a jak się u mamy zmierzyłam cm to po raz kolejny się dobiłam... ale Ty 40 haha dobre sobie, uśmiałam się do łez :-)
Margerrita kolorowych.
CzarodziejkaM szczęście od Boga że tam Krzysia nie było, a przewijak to tylko rzecz, nabyta :-)
Ida jesteś, jak milusio że za skokami przepadasz :-) no tak mężczyźni widzą tylko czarne, białe, żółte itd. odmian tych kolorów nie znają w ogóle. Oliwka na pewno nie pobije Michalinki, bo 210 ml najwięcej zjada.
Efa u Nas pobudki również 6 to i tak późno, dobrze że skok się już u Was kończy, u Nas tydzień z piorunem.

Oliwia już śpi, dziś ja na dyżurze :-) siedzę o suchym "pyszczku", mąż tonik doniósł, jakoś w gardle mi zaschło.
Dzień minął jako tako...najpierw praca, potem gotowałam Oliwce zupkę i drugie danie, nawet udało mi się coś zamrozić :-) a popołudniu byłam rozglądnąć się za kieckami na wesele, jak przyszłam to córcia przywitała mnie mega uśmiechem i radosnym "hej". Wykąpałam ją, mąż ubrał (ma więcej cierpliwości do jej niespożytej energii) wypiła mleko i zasnęła :-)
Żyć nie umierać...
 
Ostatnia edycja:
reklama
mam tylko Krzysiowe chrupki kukurydziane:-D
spoko:) ciasteczkowy potwór potocznie makucem zwany pochłonie wszytko [szczególnie wieczorową porą :-p;-)]

u nas własnie trwa nocne sajgonarium wymuszacza alutka. D. ma dyżur i "noszone". Ja leżę i słucham placzu pt "nie bede spala w lóżeczku! zasypiam na stojąco ale rozrycze się tak żebyście mnie u siebie w łozku ululali i najlepiej zebym tam zostala do rana" :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
makuc, a kokosanki mogą być ? jak tak to ci ślę priorytetem bo tylko takie ciacha mam w domku :sorry:

mila, miło powitać ponownie naszego imiennika ;-)

ida, kolejna co mi słodzi, jak tak dalej pójdzie to rozpłyne się w samozachwycie :-D hahaha ale twój mąż to by ze mnie miał taki sam pożytek jak z ciebie, co najwyżej zołze zołzą by zastąpił :rofl2:

kania, ciesze się że u ciebie wszystko super, oby twój dyżur był taki aż do rana :-)
 
Makuc u Was też dyżury? I dobrze :-) mój mąż ostatnio mi powiedział że bardzo się cieszy z tego powodu.
Ja co najwyżej mogę podesłać biszkopty i herbatniki maślane albo chipsy wiejskie ziemniaczki :-)
Roxi zobaczymy :-)
E-lona Ty zdolniacha jesteś :-)
 
:-D:-Dwitam wieczornie:-)

nadrobic was to mozna oszalec... :szok:

my po dzionku na wsi utesciowej -chata nasza bo jej nie ma:rofl2:

caly dzionek w sumie na dworze ze mloda od tego powietrza to chyba pijana juz byla wieczorem bo sie smiala sama do siebie:):-D:-D:-D gralam z nia w pileczke chyba z pol dnia :-D:-D:-D na kocyku kolo domu:)

w ogole to miala ubaw bo dalam jej kawaleczek bagietki suchej,pokazalam ze to sie je. zjadla. chwilke potem dalam jej inny kawaleczek bagietki. patrze co robi a ona wydlubuje osrodke i rzuca przed siebie a jak juz nie bylo co dlubac to zbierala okruszki i chciala je wkleic sporwotem do bagietki:rofl2::rofl2::rofl2: noramlnie sikalam ze smiechu:)

a tak w ogole to juz zapomnialam co chcialam napisac :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry