Dziuluś to super że Leane postanowiła spróbowac innego środka lokomocji niż mamine ramiona ;-) mam nadzieje że ciekawość świata weźmie góre nad ciężką pupką
czarodziejka

i jeszcze tekst "mam czkawke"

niesamowita jesteś
rysia gratuluje udanego wieczorku koleżankowego
kroma gratulejszyny zebolkowe :-) !
sariska platforma wibracyjna ? wow

ja to mam odrazu sprośne myśli, bo co by było jakby na niej spróbować...
roxi chorowitku, jak tam?
mała mi bidulko :-( współczuje oparzenia :-( a zachowanie małża
E-lona szkoda że ta parada taka do d** była ale przynajmniej wypad zakupowy sie udał :-) i gratuluje kolejnego zebolka! :-)
mila współczuje kłótni z małżem :-(
dorisku biedny Doduś :-( mam nadzieje ze raz dwa mu przejdzie :****
kania mniam, mniam :-) i gratuluje
sukcesu wychowawczego - gotujacy mąż
dawidowe fajnie że jesteś :-) a jak Ci sie w ogóle układa? wiadomo coś czy nadal nic?
Idusia gratuluje Misi pierwszego razu
moja jest wprost zachwycona placem zabaw

zawsze musimy o niego zahaczyć, najbardziej fascynują ją inne dzieci ;-) no i przy okazji pochwalić sie musze że odniosłam sukces wychowawczy: przez pierwsze dni jak tylko zaczynaliśmy sie zbierac z placu to miałam taki płacz że szok

ale sie nie poddalam ani razu i zawsze wyrywającą sie Isie zapinałam w wózku i odjeżdżałyśmy. I teraz Iś troche jęknie, czasem zamarudzi ale już nie mam płaczu, wie że nic tym nie wskóra

jestem z siebie mega, MEGA dumna :-)
makuc, happy u nas tez hitem są psy (wszelkiej wielkości

) i ptaki...oraz żyrandole

Iś jak tylko wejdzie do jakiegoś pomieszczenia to zawsze pokazuje paluszkiem na żyrandol

małż mi ostatnio powiedział że ona tam duchy widzi :]
happy u nas też nici z czytania na spacerach :/ gratuluje udanych zakupów :-) ja też co jakiś czas pojawiam sie w lumpie tym bardziej że mam jeden po drugiej stronie ulicy

jak dla mnie to jakiś znak, albo przeznaczenie

ostatnio zakupiłam książeczkę materiałową dla Isi za aż 20 gr
makuc mam nadzieje ze Wam sie uda nauczyć Alutka nowego sposobu zasypiania

mocno ściskam za to kciuki!!!!
rysia, emiś i kasia - gratulejszyny suwaczkowe :-)
przepraszam jeśli kogoś pominełam ale mam sliniącego sie jamochłona pod nogami
a co do wczoraj: małż dostał tylko jeden dzień wolnego więc dziś już o 4.00 musiał wyjechać :-( "oficjalne" świętowanie naszej rocznicy przenieśliśmy na czwartek, bo wtedy małż też ma jeden dzień wolnego

wczoraj nagle pojawiło sie tysiąc spraw które M. musiał koniecznie zrobić. oczywiście to były sprawy jego taty, mamy, ciotki, kuzyna itp. ja wiem że nie powinnam ale wkurzyłam sie bo kurcze przyjeżdża na jeden dzien i nagle rozdzwania sie telefon: pomóż mi z tym/padnij do mnie bo coś tam mi sie zepsuło...itp. nosz chulera

a najbardziej wkurzają mnie teściowie bo M. ma jeszcze dwóch braci, którzy mieszkają w domu ale zawsze sie wywiną od wszelkich zadań a mój M. jest taki że jak tata go poprosi o coś to nie odmówi. W sumie to jest wspaniałe w nim ale i tak sie wkurzyłam ;-) dlatego przenieśliśmy rocznice na czw i ustaliliśmy że nikomu M. nie mówi że przyjeżdża, wyłącza tel i go po prostu nie ma dla nikogo oprócz nas

po południu udało nam sie wypaść na skałki, było suuuper :-) w czwartek mamy zamiar zrobić sobie kolejny wypad i zwiedzić Mirów-Bobolice, podobno fajnie zachowane zamki, zobaczymy ;-)
miłego dnia wszystkim :******