reklama

Październikowe Mamy 2010

witajcie dziołchy ja dopiero dochodzę do siebie po panieńskim, chociaż nic nie piłam prócz lampki szampana ale mnie tak nogi bolą od tańców i obcasów, że mam aż popuchnięte. A jeszcze byłam na działce i mnie muchy tak pogryzły, dostałam jakiegoś uczulenia i mam tak opuchnięte jakby osy mnie pogryzły.


Dzięki za gratulacje, mój Arek już dzisiaj lepiej się czuje, wczoraj przed wyjściem odstawił mały koncert, bo mu ząb przebijał się do końca, ale padł zaraz i już dzisiaj grzeczne dziecko mam.

Happy- moje dzieci zostają z M i potem z Teściową albo moją mamą bo się tak ułożyło, że miały urlop, więc dlatego poszłam na to szkolenie, ale na dłuższą metę to bym musiała jakąś niańkę na 2 godz. dziennie skombinować co 2 dzień, bo zaraz wszyscy do roboty wracają. Ale pracy nie znalazłam jak na razie żadnej, więc podejrzewam, że jeszcze troszkę poszukam i wtedy będę kombinować.
Emilia- oby jak najmniej kłótni z M, a po burzy przychodzi słońce.
dziulka- ja czasem myję, jak już widzę że się lepią od brudu.
Alicja- ja nie zakładam Arkowi czapek, chyba że nie mam wyjścia i ciągle jest na słońcu, ale jak jest w wózku i tam mam budę to nie ma czapki, bo on ma włosy i się strasznie poci, jedynie córka nosi kapelusik bo ona wózkiem już mało co jeździ. A u nas już po upałach, właśnie deszcz lunął.
mamaagusi- mój ma kawałek przebity i w sumie jakbym mu nie pogrzebała dobrze to bym się go nie dopatrzyła, bo nikt nie widział tego ząbka tylko ja, a gratuluję młodej chodzenia, zaraz się puści i sama po maszeruje.
 
reklama
Nat na tyle na ile Cie znam jestem w 100% pewna ze nie pozwoliłabyś żeby Twój maluszek nagrzewał swoją główkę na takiej patelni, na pewno byś coś wymyśliła :tak:

bo przecież można postawić daszek, parasolke słowem zrobić cokolwiek żeby dzieć nie był wystawiony na takie słońce, przecież tu chodzi o bezpieczeństwo maluszka !

a w ogóle to chciałam nawiązać do naszego różoffego pokoiku Isi ;-) powiem Wam że ja bardzo długo sie zastanawiałam czy wybrac taki kolor ale ostatecznie stwierdziłam że każda dziewczynka ( a może mama? :-D ) skrycie o tym marzy :-p więc zaszaleliśmy :-) poza tym fajnie miec różowy pokój dla małej królewny ;-) będziemy tu mieszkać 2 max 3 lata, następny pokój Isi będzie już w innych kolorach bo ten sie nam z pewnością znudzi :-D kto wie co mi wtedy wpadnie do głowy :-p

Paolcia
super że mogliście sobie poszaleć :-)

Isia właśnie ściga płatki kukurydziane rozsypane po podłodze :-)
 
Ostatnia edycja:
alicja- mój robi to codziennie, bo ja je codziennie rozsypuję :) A jaką frajdę mają jak coś znajdą na ziemi do jedzenia, mój to pędzi jak Struś pędzi wiatr jak coś widzi.
 
o a co tu tak cicho :-p ?

Kroma chciałam bardzo podziękować że podzieliłaś sie ze mną deszczem :-) mamy piękną burze, wreszcie jest czym oddychać :-p

edit:

E-lona mam nadzieje że spotkanie jutro aktualne i wpadacie do nas :tak: ? mam motywacje żeby kurze z półek zetrzeć :-D
 
Ostatnia edycja:
właśnie, co taka cisza?
DZIULKA ja przyznaję, że zabawek nie myję
ALICJA jasne, jak ściąga czapkę to ma budkę postawioną i staram się w ogóle, żeby był w cieniu.
a co do pokoju to ja o różowym nie marzę, bo nie lubię :-)
humor mi trochę wrócił, ale tak sobie myślę, że dni już są coraz krótsze :-(
i powiem Wam, że moje dziecko zrobiło się nie do okiełznania - wszędzie wejdzie, wszędzie zajrzy, wszystko wywali, wdrapie się na wszystko co się da, zrobi sobie schodek ze wszystkiego co się da i nie usiedzi w miejscu 5 minut...
 
Cześć dziewczynki.

Dziękujemy z Paffciem za gratki :)
Jutro postaram się nadrobić co naskrobałyście. Mężusiowi udało się, że ma wolny weekend więc miło spędzamy czas hi,hi.

Kurcze Paweł mój dzisiaj pomidora dorwał i zjadł kawałek skóry i mam stresa coby mu nie zaszkodziła.:-(

Natolin Pawła też wszędzie pełno nie mogę ze śmiechu jak on śmiesznie pełza jedną nogą jakby na kolanie klękał a drugą ciągnie za sobą. Trzeba sobie jakoś radzić.;-)

Alicja mi się różowy pokoik dla dziewczynki podobuje chociaż ostatnio bardziej przestawiłam się na fiolet :-)
 
Dziewczyny możecie mi pogratulować głupoty! Oparzyłam sobie cala lewa dłoń, pojawiły mi się bąble i jest zaczerwieniona. Teraz trzymam rękę jedna w misce z woda a druga pisze. Ryczałam aż z bólu godzinę. Nadal cholernie boli jak wyjme z wody. Maz kupił jakaś maść na oparzenia.
Czy ja dziś będę mogla wyjac ta reke z miski i coś zrobic czy ciale bedzie tak bolało?

Ojojooooj, no to współczuję! Na pewno pamiętasz jak niedawno ja chwyciłam rączkę od rondla prosto z piekarnika, i to nie przez łapkę a bezpośrednio... Jak huknęło o ziemię to się dziwię dotąd że kafle całe. Ale ręka nie była cała - naprawdę wiem jak to boli... Lekarz zalecił taką maść co to jest na receptę, ale mi akurat sprzedali bez recepty, można ją stosować nawet u dzieci a ból przeszedł już następnego dnia! AGROSULFAN się nazywa. Polecam i życzę aby się NIGDY nie przydała.... Ściskam Cię mocno (nie za rękę ;-))

Co do ślubu to ślub jak slub. Pan młody super, panna młoda - bardzo srednio.... Chyba jej ktoś nieżyczliwy doradzał... Ale mniejsza z tym, o gustach się nie dyskutuje, ważne że wszystko się udało ładnie :-) A na wesele nie byliśmy zaproszeni... Więc wróciliśmy do domu :-) Piękny wypad wakacyjny nam wyszedł.

Aha, trzymajcie kciukasy lasencje - jutro o 13 umówiłam się na usg. Na tym aparacie więcej widać niż u mojego gina. Tak się boję zeby nie było znowu dużych zwapnień.... :-(

Kasia
, buziaczki dla Pawła!!
 
reklama
monimoni super, że z pracy zadowolona jesteś:))3/4 etatu to fajne rozwiązanie, niestety ja nie mam takiej możliwości://
mamaagusi gratuluje nowej umiejętności córy:-)
Dziulka oj Wery zabawkom też przydałaby się kąpiel, najgorsze, że dużo zabawek jest na baterie://
paolcia super, że się wybawiliście oj przydałaby mi się taka nocka szaleństw:)) kiedyś nie było tygodnia, żebym na dysko nie wyskoczyła teraz aż wstyd się przyznać kiedy ostatnio byłam na baletach:zawstydzona/y:
dobranocka powodzenia jutro na usg:)
natolin to są dopiero początki, najgorsze przed nami;-)

A my mieliśmy dziś jechać nad jeziorko ale niestety siedzeiliśmy w domu, przez pogodę oczywiście:wściekła/y: było pięknie ale nagle się zachmurzyło i padało do 17...nosz kurde co za lato.....przyjdzie weekend i nigdzie pojechać nie można bo pogoda beznadziejna:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry