reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Sariska,ja tez czytałam Jej bloga i ryczałam:((((.A najbardziej nieludzkie wydawało mi się,ze Jej Mama BŁAGAŁa lekarzy,żeby Jej CC zrobili,a oni odmówili...nie wyobrażam sobie tego...:((((
 
moj dziecko drzemke robi
mila wspolczuje nocki,moja oli wstaje o 5 ostatnio
kania ja poprostu łóźeczko gryzie.ale ja ich zapraszalam 100 razy tylko oni chcieli zeby ich moj M zaprosil a przeciez co to za roznica on caly dzien pracuje nie mial glowy ja sie tym zajmowalam
sarisa strasznie okropnie sie zryczalam
 
To ja na wszelki wypadek czytać tego nie będę....
Kania, bo to żadna rodzina jest tylko kolega z pracy M. bliski, ale my też pracowników na wesele nie prosiliśmy. Jakoś nie żałuję że nie byłam na weselu :-)
 
Dziewczyny myślałam że już coś nie tak jest z moim Łukaszem, że taki płaczek z niego jak mu czasem znikamy z oczów. Zaczęłam się aż martwić że może coś złego zrobiliśmy w jego wychowaniu od małego?

sarisa smutna historia tej dziewczyny, ciężko nie rozkleić się czytając jej bloga. Tym bardziej że to drugi już Aniołeczek.
A gdzie to byliście wczoraj nad wodą?, bo my też byliśmy sobie :)
kania oby dzień jednak nie był taki zły na jaki się zapowiada od rana.

My już po obiedzie, zrobiliśmy placki ziemniaczano-kabaczkowe, pycha było. Za godzinę G. idzie do pracy a my będziemy jakoś z Łukaszem funkcjonować. Najgorsze jest to że nawet na spacer nie pójdziemy, bo jak ja potem wniosę ten wózek? Jeszcze z tymi palcami poparzonymi i bolącym odcinkiem lędźwiowym...

happy niestety mąż nie może się zamienić, zresztą on tam pracuje od niedawna,bo zmienił pracę tak więc wiadomo że na początku nie można sobie tak wszystkiego robić co się chce.
 
Ostatnia edycja:
hello

ja tylko na sekundkę. Wpadam powiedziec ,ze niestety bez lekarza sie nie obeszlo. wczoraj Dodo mial taką biegunke ze juz nie dawalismy rady. na dodatek pojawila sie krew w pieluszce wiec nie bylo na co czekac. pojechalismy do Makarskiej - jakies 20 minut drogi od nas. uspokoili nas ,ze to czesta dolegliwosc. dali lekarstwa i od razu bylo lepiej, a dzis juz chyba wszystko gra.

buziaki
 
Doris to dobrze, że dziś już z Doriankiem lepiej.
Mała_mi myślę, że to jest ten tzw. "lęk separacyjny", więc spokojnie :-) już po obiadku? my będziemy kończyć mężowego strogonowa i zupkę ogórkową, którą mama mi podała.
Dobranocka rozumiem, że chcieliście po prostu na tym ślubie być :-)

Skończyłam pracę, ogarnęłam mieszkanko teraz czekam na Oliwię, cały czas wracam na blog tej dziewczyny, serce mi się kraje...:-( :-(:-( tym smutnym akcentem życzę spokojnego popołudnia Wam Mamusie !!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Elwirka gratuluję ząbka
beti współczuję nocki a Amelce guza.
Doris to dobrze, że z Doriankiem lepiej. i dobrze, ze do lekarza pojechaliście.

Aga właśnie wstała po drzemce więc trzeba by obiadek jej dać i na spacer na trochę. U nas noc ok choć znów przed północą się przebudzała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry