ELWIRKA 25
Mamuśka
happy współczuje nocki tez niechce tylko na rekach albo zeby ja trzymac zeby stala
mamy 3 zabek na gorze..............
mamy 3 zabek na gorze..............
Ostatnia edycja:
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie wysypiam sie, masakra, jeden plus że nie było dziś alarmu smoczkowego.
jestem przed Happy 

,więc niniejszym to czynię- zdrawstwujtie wsiem:-).
.Suuuper:-).I zazdraszczam...u mnie to..."słaba silna wola"....
- łakomczuch jestem i tyle...jak gotuję coś dobrego dla Maksia,to...heh...
.No i gratki dla Agusi za chodzenie za jedną rączkę.
- woli pchac spacerówkę,łazić przy ścianach czy meblach,raczkowac sobie,ale za rączki-niet.To i lepiej dla mojego kręgosłupa
.
.No,ale nie ma zmiłuj- czapka musi na łepetynie być.Czasem,jak wychodze z nią pod wieczór,to "odpuszczam" i jak zdejmie,to juz nie wciskam z powrotem...ale może tu robię błąd,bo może powinna wiedziec,ze bez czapeczki nie ma spacerku?Jak myślicie?
- no,temat -rzeka.Ale ostatnio to widziałam coś,co mi dech w piersiach zaparło- oczywiście upał,duchota,mamusia w bluzeczce -gorseciku,miniówce,a dziecko...na oko dwulatka- SWETEREK ,ale taki ...nie wiem,jak to opisać...wyglądał jak sztuczne futerko,taka włóczka "frędzlasta",bardzo "puchata",a na nóżkach...ten pokrowiec ocieplający


wózkowy...noż...udusic taka mamcię to mało...
.Czekamy na wieści:-)- na pewno będą dobre,trzeba myślec pozytywnie
.:***
- nawet,jesli podejrzewasz,że "tylko tak mówi",to i tak dobrze- widac,ze zależy mu,żeby było między Wami ok
.
.
.
- wielka mi atrakcja,jakaś działka zapyziała
.To tak "w ramach rekompensaty" za zmniejszoną pensję "wakacje Wam funduje"?Wiem,wredna jestem
.
- chyba strasznie jej się podobało,że tyyyyle przestrzeni do pokonania
.Tylko dwa mankamenty-niestety,powiązane ze sobą.Brak zacienienia- patelnia.A że czynny tylko w godzinach,kiedy na miejscu jest personel szkoły- czyli do 16.00,to mogę tam chodzić tylko w chłodniejsze,pochmurne dni.Tak z drugiej strony patrząc,to dla mnie głupota,tak wcześnie zamykać.Bo potem ,jak wszystkie panie sprzątaczki zamkną i pójdą sobie do domku,to plac w posiadanie obejmuje okoliczna młodociana żulerka- cóż- dla nich żaden problem przeleźć przez płot. Jakby był otwarty do tej,powiedzmy,20tej,to byłyby tam mamy z dziećmi ,a nie chuliganerka .A tak,to łatwo przewidzieć,że szybko przestanie być ładny i bezpieczny,jak zaczną dewastowac urządzenia
.Jak dla mnie to kompletny brak pomyślunku- przeciez nie trzeba by było tego pilnowac- sama obecność dorosłych wystarczyłaby,tylko wieczorkiem ktoś by przyszedł i zamknął.No,ale...jak to zwykle bywa- wywali sie kupę kasy na coś,co zaraz będzie zniszczone,bo ktoś nie pomyślał...
.Jak idziemy przez park i z daleka widzi huśtawki,dzieci,to zaczyna swoją "trzęsawkę" z emocji,krzyczy,macha łapkami,zaciska piąstki- na wszelkie sposoby chce wyrazić radość
.Widocznie jeszcze nie skumała,że może zaprotestować;-).I oby jak najdłużej;-)
.
- kochana jesteś :*** 
-chyba strasznie jej się takie duże "lale" spodobały
.
:***