Hej
lolisza! ;-)
Jeszcze nic nie pisałam na tym forum, ale po przeczytaniu twojego postu postanowiłam coś skrobnąć. Opiszę ci po krótce mój przypadek, może cię to trochę uspokoi. Otuż, brzuch tak jak opisałaś boli mnie prawie od początku ciąży tzn. boli i kluje. Brałam więc dufaston 2 razy w dziennie i większość dnia leżałam. A jak tylko wybrałam się na zakupy czy np. kilka razy się schyliłam, to ból się nasilał. Na ostatniej wizycie (miesiąc temu) p. doktor kazał mi odpoczywać jeszcze więcej, w związku z tym prawie cały czas leże. W domu sprząta mąż i bardzo często gotuje. Na zakupy też już nie chodzę, bo kiedyś wybrałam się w pobliże domu sama i w reklamówce przyniosłam jedynie 1 pomidora, 1 ogórka i 1 cytrynę. Tak się żle poczułam, że myślałam że wyrzucę te zakupy po drodze i że już nie dojdę do domu. Z torebki już dawno zrezygnowałam przerzucając się na mały plecak który zawiera jedynie niezbędne rzeczy.
Może jednak starczy tego opisywania moich przypadłości. Moja rada jest tak, że skoro nie masz krwawienia, brzuch nie jest twardy cały czas, a z tego co pisałaś to miałaś dość dużo wrażeń w weekend to nie masz się czym tak bardzo przejmować:-). To znaczy na pewno nie jest dobrze że masz takie objawy;-), ale na podstawie mojego doświadczenia radzę ci poleżeć w domu kilka dni, usunąć zaparcie i zwyczajnie się zrelaksować. W moim przypadku to zawsze skutkuje. Tylko jeżeli chodzi o ten odpoczynek to mam na myśli leżenie w domu "plackiem", bez żadnego gotowania

, schylania się

, sprzątania (szczególnie odkurzania)

i wychodzenia z domu

. W moim wypadku do tej pory ta metoda skutkowała i nie miałam potrzeby telefonowania czy jeżdżenia na dodatkowe wizyty do lekarza. Wydaje mi się, że najbardziej niebezpieczne jest twardnienie brzucha. Od lekarza słyszałam zawsze "Proszę dużo odpoczywać!"
Mam nadzieję ze choć trochę cię uspokoiłam, bo nerwy są najgorsze!!!!

Pozdrawiam!!!
