reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
ROXI spotkanie i szaleństwa razem :laugh2:

aaaaaa :-D no oczywista oczywistość :tak::tak::tak::rofl2:
rysie pod pache i do wawy ;-)

rysia,
a ja ci zazdroszcze przespanych nocek :sorry: no i stukam się driniorem, dzisiaj to co wczoraj martini+sprite+limonka :-)

no i kania się chyba dzisiaj zagubiła ? mam nadzieje, że to nie przez jutrzejszy stres :-( mocno trzymam kciuki za ciebie kaniu i za Oliwke!!! :tak:

emiś
, czasem lepiej unikac drażliwych tematów :sorry: a jak Kuba, nadal tak chętnie maszeruje do szkoły ?
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny, ja przed chwilą koszmar przeżyłam :( puka mi ktoś do drzwi, pytam kto tam, a w odpowiedzi słyszę że w sprawie kotka ? Otworzyłam, bo myślałam, że ktoś znalazł jakiegoś małego kotka i chce żeby przygarnąć. Wychodzę, a tam tłum ludzi (4-5osób) pytają czy mam kota w łaty, bo znaleźli takiego na ulicy, leży i chyba umiera !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i czy mój jest w domu. W sekundę byłam na dole i jak zobaczyłam MOJĄ skuloną kuleczkę z zakrwawionym noskiem to padłam na kolana i zaczęłam wyć. Zabrałam go na ręce i tuliłam rycząc. Ludzie którzy go znaleźli zadzwonili już po weterynarza i pojawił się chyba po minucie. Zabrałam go do domu, lekarz zbadał i powiedział, że jest ok. tylko dać mu spokój i dojść do siebie. Nie mogłam się uspokoić i wyłam, aż księciu zaczął mruczeć :)
Dziewczyny powiem wam, że cudowni ludzie go znaleźli. Zadali sobie trud poszukać właściciela ( leżał skulony dwie klatki dalej), zadzwonili po lekarza i czuwali żeby spanikowane zwierze nie uciekło. Przyznam, że wyłam i dziękowałam im przez łzy i nawet nie zapamiętałam jak wyglądają, żeby jeszcze raz podziękować jak ich spotkam.
Kotuś ma zdarte poduszeczki w łapkach i powyrywane dwa pazury ( kiepsko wygląda) ale będzie dobrze.

MAGA ja pierdziele!!!!!!!!!!!!! chyba bym ze skory wyskoczyla.... wspolczuje przezycia ale wazne ze kot przezyje.


witam wieczornie. u nas wlasnei burza sie zaczela.

u mamy nawcinalismy sie jak ogry doslownie. moje dziecko u mamy szalalo jak nic. pezlaczek domowy "chodzil" sobie wszedzie, do lustra w sypialni u mamy i gadala ze soba pare dobrych minut, otworzyla jej szuflade i wyjela pare cyckonoszy:)))) po siescie poobiedniej jak mloda wstala to moja mamuska oczywiscie stwierdzila ze da jej kanapke z szynka. mowie ze to nie pora i ze o 16 bedzie miala podwieczorek. nie dotarlo. a dzisko kanapke zjadlo. 5 min pozniej wpakowala w Leane ciasto czekoladowe! mowie jej ze mi podwieczorka nie zje ale pogadac se moglam do sciany chyba. w sumie mloda i tak zjadla podwieczorek. kolo 18h pospacerowalismy z nia i po powrocie do domu bawilam sie z mloda bardzo fajnie, grzeczniutka dzisiaj byla caly dzien. poprzytulala sie do mnie przed snem wycalowalam ja po calym pysiaczku:)))) na kolacje wciela 120 kaszki, 100 serka bialego i 50 jogurciku.

ale u nas grzmiiiiiiiiiiiiiiiii brrrrrrrrrrr
 
Rysiu oh to zazdraszczam tego upajania ;-). Ja też ma ciszę, bo moja córcia padła i smacznie śpi, jednak nici z % bo małża nie ma
Roxi,Maqc,Rysia to jak będzie już takie zorganizowanie to ja poproszę wcześniej 2 tyg lub tydzień dać mi znać i ja też chcem też :-)
Roxi jeszcze 4 ;-)

edit: Dziulka to Leane ładnie Ci je i nie chodzi o ilość tylko różnorodność
 
roxi Kuba jak na razie chętnie chodzi do szkoły. Trochę musi się przestawić,bo pani powiedziała mi,że bardzo gada na lekcjach:-(. Teraz dlatego siedzi w ławce sam,ale bardzo się z tego cieszy.
sariska mao mnie na bb,bo nie za wiele mam czasu. Małż do wieczora w pracy,więc,jak jedno dziecko śpi,to trzeba poświęcić czas drugiemu,albo coś porobić w domu(obiad itp.). A wieczorkiem jestem zmęczona,a jak jeszcze pomyślę,że muszę jutro wstać ooło 6(bo Kuba ma na 8 do szkoły),to tym bardziej skłonna jestem uśmiechnąć się do łózia.

Ale pier...dyknęło:szok::szok::szok:

Ciekawe,czy się Franek obudzi przy takiej burzy(i czy ja zasnę:laugh2::sorry:)
 
SARISKA no baaa:) RYSIA pod pachę, Ty z Krk na bialym rumaku, ja na piorunie, ROXI, NICE i DAWIDOWE na miejscu :laugh2: żyć nie umierać po prostu :rofl2:
piękna wizja :rofl2::-):rofl2::-):rofl2::-)

emiś,
nie dziwie ci się że czasu na net nie masz :-(a twój synek to mnie zaskakuje, cieszy się że bedzie nosił okulary, potem z tego że chodzi do szkoły, a na końcu jeszcze z tego że sam będzie siedział :shocked2:;-) jak poszukiwania pracy ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry