kahaa- zazdroszczę, pierwsze znajomości angielskiego na takim poziomie, że dajesz radę tam się uczyć, a dwa, że masz szansę się tam wybić, a robisz ten NVQ dla rachunkowości, czy jakaś szkoła.
Ok ja wybywam, młody coś medytuje w łóżeczku, zaraz go kąpne puki młodej nie ma, niech się spokojnie pobawi w kąpieli, a ja postanowiłam się dokształcać ciągle i czytam teraz Prawo pracy, bo ostatnio M miał problem i nie umiałam mu doradzić, zielona jestem, a chcę mu prowadzić sprawy finansowe i jak mam jak nic nie kumam. Buziolki dla was zjawię się wieczorkiem.