reklama

Październikowe Mamy 2010

u nas moge sie nei zgodzic na nadgodziny. po drugie zmiany w planie tez maja okreslony czas a tu sie robi bezprawny burdel ktorego ja juz wiecej nei zniose i teraz siedze i rycze.... na dodatek sama jestem bo maz w pracy ( MALA MI pytalas- tak od wczoraj psozedl ale to misja tymczasowa z agnecji pracy tymczasowej). przez moja posrana robote nie moge miec niani bo nie moge dac dziecka na caly dzien podczas gdy np pol dnia w domu siedze i tez chce sie nacieszyc misiaczkiem moim malym. przez moaj posrana robote -w zwiazku z tym ze niani nie moge miec puki co- maz jest uziemiony i moze akceptowac tylko misje tymczasowe np tygodniowe -w zaleznosci od mojego planu. mam dosc. ciagle stres i nerwy... od wczoraj non stop rycze:((((((((((( teraz tez;((((((((((((((((( i mam tak bardzo dosc!!!!!!!!!
 
reklama
Tulę!!!!!!!! Dziulson taka konkretna i zaradna babka jak Ty wreszcie coś znajdzie. Jestme tego pewna. Czasem jest gorzej żeby mogło być lepiej. Ważne, że z mężem się wspieracie. Dasz radę i trzymam kciuki.
 
dziulka wyluzuj! gra nie warta świeczki! Ja w takich chwilach załamania zastanawiam się czy faktycznie moja sytuacja jest taka tragiczna i warta łez. Wiem, że jest Ci ciężko ale pomyśl ile cierpienia jest na świecie, ile dzieci choruje! Cieszmy się, że mamy cudowne i zdrowe dzieci, kochających mężów - to wszystko co nam do szczęścia potrzebne! Pieniądze raz są raz nie ma! Pracę napewno znajdziesz! Zobaczysz! Głowa do góry, wiem, że masz twarda dupcie i proszę mi się tu wziąć w garść!!! :*
 
STRIP najbardziej jest mi zle wlasnei teraz wieczorem jak juz mloda spi -moj kochany misiaczek tulaczek. jestem sama ze swoimi myslami. nienawidze tego stanu rzeczy... rycze i rycze.... tak bardzo chce sie uwolnic z tego syfu!!!!!!!! nienawidzetej chorej atmosfery ktora sie zrobila..... spadam spac.... szkoad trucia...
 
Dziulka dla Ciebie co by Ci troche poprawic humorek ;-)

dy2.jpgnajpierw wytrzyj nosek zeby nie nasmarkac do drinka

dy4.jpgfajeczka na uspokojenie

dy3.jpgwspomniany drineczek na wzluzowanie

dy1.jpgno i trzymaj sie kochana!
 
Nareszcie :-) przebrnełam przez całe zaległości i pisze posta dla wytrwałych ;-)

A ja za pół godzinki lece na kąpiek z pianą. A może tak sąsiada zawołać na szampana w pianie :zawstydzona/y:?
nie szalej kochana bo męzowi poskarzymy :-p;-)

efa, co to za deprecha cie dopadła ?? pisz szybko to odrazu ci lepiej się zrobi, jak cos to na zamkniętym! Tulam mocno :*

paolcia, o widze, że nie tylko u nas elmo będzie gościł ;-) trzymam kciuki za roczek, a kiedy wyprawiacie ?

sugar,
opis twojego Artura to wypisz wymaluj mój Patryk wszędobylski :tak::-D a co do "nasiadówek" to my też kiedyś mieliśmy wspólną, bo on nawet w łazience mnie nie opuszcza ;-) życze spełnienia marzenia i budowy domku :tak:

makuc,
piszesz, że to skok i u was to samo się dzieje :szok: to tulaski tobie ślę bo w takim razie tak samo musisz się czuć jak ja :tak::-( u nas też upadków ciąg dalszy, dzisiaj sam środek czoła został zaatakowany przez piaskownice :eek: no i jak tam D. sobie z mgr poradził ? napewno dał rade, wkońcu kciuki zaciskałam ;-)
ooo widze, że i ty mega posta spisałaś :-D to to ja lubie :tak:

kania, super, że za kółkiem coraz lepiej ci idzie :-) a kiedy urlop ci się kończy ? mój mąż napewno dałby mi swoją złotą karte, gdyby tylko ją posiadał :-D:rofl2:;-) ciesze się że Oliwka z każdym dniem coraz lepiej sobie radzi w żłobku i ty chyba też coraz lepiej to znosisz, co nie ? Dzięki że pytasz o wizyte :* Nadal wszystko ok, Patryk pochwalony że chłopak na medal więc rodzice dumni :-)

elwirka, dogadania się z lubym życze :sorry: no i zdrówka dużo!!!

dobranocka,
trzymam za Was kciuki, zaraz będziesz po i będziesz to wszystko tylko wspomniała! Gratki zębolkowe dla Justynki :-)

editek, dla was też zdrówka! i udanego wyjazdu do Zakopca :tak:

sarisa
, :**********, ty wiesz ;-) ciesze sie razem z wami tymi kluczami do własnego mieszkanka, a urządzanko na spokojnie wszystko dacie rade i napewno będzie pięknie! Tulam i nie smutaj się już :sorry:

dorisku, no takie posty to ja lubie :rofl2: ciesze się że weekend taki udany i że J się stara :tak::-) zmiany w pracy nie wróżą nic dobrego, ale oby u ciebie szybko wszystko wróciło do normy! Co do rozrabiania przy mnie a przy mężu niet, to mi się potwierdza już nie pierwszy raz :dry: ach te nasze sprytne chłopaki :-p


ika, życze więcej czasu na bb i oczywiście kciuki za znalezienie super mieszkanka zaciskam :-)

e-lona, super, że pralka już działa :tak: a Tobie zdrówka życze! jak tam po wizycie u lekarza ?

rysia,
świetnie, że Miłoszek już z choroby wyszedł :-) tylko troche kiepsko że się na was przerzuciło :baffled: Dużo zdrówka i szybkiego powrotu do żywych! Egzamin napewno zdasz na 5, wkońcu my tu kciuki trzymać będziemy, wiec nie moze być inaczej ;-)

emiliab, no to nieciekawie musiało być skoro pogotowie wzywałaś :-( tulam i dużo zdrówka dla męża!!!

kroma, hehe ja dziadówe zrozumiałam tak jak makuc :rofl2: a teraz tylko się domyślam co tak nazywasz :-D

ikaa, współczuje @, dobrze chociaż że nie boli!

dziulka,
przesyłam ci dużo pozytywnej energii! komu jak komu ale tobie nigdy nie powinno jej zabraknąć ;-)

ida
, dobrze, że Misia osłuchana przez doktorka i wszystko jest ok:tak:

miniu, gratki składałam na zamkniętym, ale tutaj też napisze jeśli podczytujesz ;-) Gratulacje suwaczkowe dla Casperosa :-)

makuc, kania, chcecie i macie
rofl.gif
mam nadzieje, że mój post będzie was satysfakcjonował
p.gif


Miłej lektury :biggrin2:


co do pustki na bb to mnie już teraz przeraża jak ja od października czas dla Was znajde :-( ale na głowie stane a wejść na forum bede musiała :-)

to chyba tyle, pisałam i pisałam aż kolejny dzień nastał :rolleyes2:

czarodziejka, juaska,
wszystkiego najlepszego dla waszych synków z okazji pierwszych urodzinek!!! :-):-)

Dzisiaj urodziny ma też mój tata :-)


Dobranoc! :happy:
 
reklama
CZARODZIEJKA kochana najlepsze życzenia dla Krzysia i buziaczki dla Ciebie!!! :-***
przeczytałam wszystko, niestety do długiego odpisywania u mnie humoru brak.
pozdrawiam tylko cieplutko.

aha, wiem co spamiętałam:
DZIULKA przytulam, będzie dobrze!
STRIP zaraz zajrzę na zamknięty
IDUŚ cieszę się, że z Inką OK, będę musiała chyba też niestety Pudzianka pójść zbadać :-(
MAKUC mam nadzieję, że mąż zdążył z mgr
DOBRANOCKA ja mojego nie rozpuszczałam, zachowuję się wobec niego tak samo, a też teraz ma taki okres buntu, że o wszystko się denerwuje czego nie dostanie, taki czas może.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry