Efa
Fanka BB :)
roxi, happybeti, natolin, miniu, strip, dobranocka dla Waszych skarbów zdrówka życzę :* i dla wszystkich chorowitków i ich mamuś.
Kaniu, dla Ciebie też
Kasis, kochana, nie wiem, jak Ci pomóc... Napiszę Ci tylko, że po burzy ZAWSZE wychodzi słońce. W moim życiu też było już kilka strasznych sytuacji i zawsze w końcu dało radę się podźwignąć. Tego Tobie życzę z całego serca.
dorisku, moje dziecko też uwielbia spacery na nóżkach :-). Gratuluję Doriankowi wyprawy do bankomatu
A ja dzisiaj byłam z Olkiem w Gdyni u jego pradziadków. Dzieć czuje się już dobrze, dostał wreszcie apetytu i zajada wszystko ze smakiem (no... ma swoje "lubię" i "nie lubię", ale grunt, że je). Ja prawie doszłam do siebie, jeszcze tylko lekkie szumy w uszach i ból kręgosłupa pozostały, ale najważniejsza rzecz: psychika już w normie
miniu, najlepszego dla Casperka !!!
Kaniu, dla Ciebie też
Kasis, kochana, nie wiem, jak Ci pomóc... Napiszę Ci tylko, że po burzy ZAWSZE wychodzi słońce. W moim życiu też było już kilka strasznych sytuacji i zawsze w końcu dało radę się podźwignąć. Tego Tobie życzę z całego serca.
dorisku, moje dziecko też uwielbia spacery na nóżkach :-). Gratuluję Doriankowi wyprawy do bankomatu
A ja dzisiaj byłam z Olkiem w Gdyni u jego pradziadków. Dzieć czuje się już dobrze, dostał wreszcie apetytu i zajada wszystko ze smakiem (no... ma swoje "lubię" i "nie lubię", ale grunt, że je). Ja prawie doszłam do siebie, jeszcze tylko lekkie szumy w uszach i ból kręgosłupa pozostały, ale najważniejsza rzecz: psychika już w normie
miniu, najlepszego dla Casperka !!!
Ostatnia edycja:


a "niestety" bo okazyja była gdyż Misiaczek znowu, jak to moja mama określa, "na służbę" pojechał... czyli cały dzień u babci (teściowej) spędziła. i smutno mi jak nie wiem jak ją tak "opuszczam"... tuli się do mnie z całych sił bo czuje że będzie jechała a mi jest głupio, że nie mogę z nią spędzić tyle czasu ile ona potrzebuje:-(
Ale chyba nie powinnaś zamartwiać się na zapas, rozmawiaj z nim dużo, tłumacz wiele rzeczy a może uda się jakoś wmiare bezproblemowo przez to przejść. Dopiero jest październik, więc króciutko jest w nowej szkole, może potrzeba więcej czasu żeby dzieci go poznały i się z nim zakolegowały. A te problemy alkoholowe to też jakiś procent dzieci ma, przecież nie wszystkie. Głowa do góry!
zgodze się za to z nat, że przerąbane być wrażliwym, wiem coś o tym 



dlatego ja się ciesze, że wcześnie wychodze do pracy a do żłobka mąż Ptyśka odprowadza, przynajmniej nie mam takiego poczucia że go zostawiam