reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dorisku niestety jeszcze nie-ale dzisiaj napewno to już uczynie wzorując się oczywiście na twoim:-Dszkoda tylko że u mnie zdjęcie nie będzie tak piekne jak u Ciebie:tak:

Edit:ciągu dalszego ciąg dalszy...
Makucku widze że Twoje ciśnienie jest jak moje...spada na łeb na szyje (kaffki wypiłam już dzisiaj nie zliczoną ilość a i tak padam:wściekła/y:)
mamaagusi gratuluje utrzymania wagi i trzymam kciuki by tak już zostało:-)
strip życze Ci poprostu chwili wytchnienia a Wojtusiowi dużo zdrówka:tak:
Roxi współczuje awarii "wodowej"...oby szybko uporali się z tą usterką:-)i co najważniejsze nieustannie trzymam kciuki by Patryk całkowicie wyzdrowiał:-)
Kaniu za wasze zdrówko też trzymam kciuki...oby wszystko jak najszybciej wróciło u Was do normy:-)
Natolinko widzę że u Was infekcja nie daje za wygraną...hmmm oby w końcu została usunięta przez nokaut i by Piotruś poczuł się już lepiej:-)
Iduś klimaty socjologiczne??!!hmmm bardziej psychologiczno-pedagogiczne:-)a w sumie to jedna bajka...wszystkie te "klimatki" są do siebie zbliżone:-Da co do Twego zdrowia to ja też wcześniej pytałam-żeby nie było że nie pomyślałam!!!:rofl2:
Happybeti gdybyś dzisiaj nie napisała że Amelka wstała o 4 to uwierzyłabym w magiczną moc owych kropelek i nawet skłonna bym była je kupić ...niestety 4 to dla mnie zdecydowanie za wcześnie...hihi poszukam innego sposobu na mojego śpioszka:-D

dobra i to chyba tyle...
Miłego dnia!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Wiecie cio????Jak byłam rano,to pies z kulawą noga nie zajrzał przez dłuższy czas,aż se wzięłam i poszłam.A teraz zaglądam i łoooo!Nie dość,że wszystkie się rzuciłay do pisania,to jeszcze wszystkie superhipermegawypasione posty walicie!!!!!Eeee,to już pozapominałam,co komu...:(((((!Chyba jutro siąd z rana i porządnie nadrobię....
Powiem tylko,że dziś tez bym spała i spała...nic mi się nie chce... a zaraz na spacerek spadamy...tez mi się nie chce....:zawstydzona/y:
 
hejka

no time na bb, moje dzieci mi na to nie pozwalają, wróciłam od mamy i byłam jeszcze na rozmowie o pracę, jak już coś jest fajnego, to godziny lipne, praca od 9-17 i jeszcze czasem w weekendy i wyjazdy służbowe, przemaglowali mnie po angielsku i strzeliłam gafę, bo nie sprawdziłam czym się firma zajmuje i musiałam niestety przyznać się do błędu, no ale i tak nie podejmę tej pracy.

elwirka- no to dzisiaj nasze dzieciaki się zgadały, bo mój spał aż do 3 w nocy bez pobudki.
Roxanka- to nie ciekawie z tą wodą i oby jak najszybciej poleciała w kranach. To ci M grzeczny jest :biggrin2:
Efa- dolegliwości masz jak mój M, zaraził się czymś i ma grypę żołądkowa, oby i ci szybko przeszło.
Ida- już prawie po katarze jakieś resztki mam. A ja ci współczuję tych zatok, ja mam katar kilka dni i mnie szlak trafia.
Doris- jeśli Miki jest mądry to nie będzie mu aż przeszkadzało to że może mniej osób się z nim koleguje, zdolny jest dzieciaki mu tego zazdroszczą, ja byłam taka wrażliwa i ciągle się uczyłam i wiedziałam, że dzieci za mną nie przepadają, bo ja cicha jestem i ciągle w książkach siedzę, ale mi to nie przeszkadzało, ja nawet lubiłam to moje odstawienie od grupy.A co do zaczepiania, to ja miałam takie koleżanki co mi dokuczały i ciągle mnie popychały, ja rzadko się dawałam im wyprowadzić z równowagi, raz z jedną się pobiłam, Pani nas od matematyki przyłapał i był później spokój, nawet się z nią pod koniec podstawówki kolegowałam. Tak jak Rysia pisze Miki da sobie radę, a dzieciaki są okrutne.

Rysia- powodzenia w pisaniu CV

Casperkowamama- Miniu, zdrówka dla Kacperka z okazji roczku
 
Uff może i ja w koncu czas na jakiegoś megasuperwypasionego posta znajdę :-p:zawstydzona/y:;-) Młoda tak mnie wykańcza, że mam ochote ją w szafie zamknąć. Nauczyła się słowa "idę" i jak coś robi nie takiego co powinna to mówi "idę" a na moje "nie, nie idziesz" zaczyna się śmiać i.....idzie (a raczej raczkuje) dalej :crazy: poza tym nową opcją jest też "brrum, brrum" i od 30min. nic innego nie słyszę, bo to "brrum" to znaczy "matka pchacz się zaklinował - HELP" aaa co by nie było za kolorowo jest jeszcze czyszczu/ czyszczu wszystkim co znajdzie/ wygrzebie więc np. przed sek. bielizna D. w wannie (mokrej) wylądowała, bo Alicja czyszczu/czyszczu uskuteczniała a ja akurat przez tel. rozmawiałam :laugh2: bosz. Psotnik nie dziecko. D. na nią milusio per. pokrako mówi bo inne określenie nie pasuje już teraz. Aaaa i mamy pierwsze 3 kroczki :rofl2::szok::happy: kto mi powie ile czasu od pierwszych trzech do pełnego dreptania mniej więcej mija :confused: bom ciekawa jak tra la la.

ot tyle o nas. a teraz cosik do Was gdyż ostatnio ostro ten podpunkt zaniedbałam.

HAPPY thx za ten sposób inhalowania. Na 100% go wypróbuję tym bardziej, że u nas dalej zasmarkaniec po domu chodzi. Nie wpadlabym na to żeby olejku do kąpieli nalać. ło laaaa wake up po 4 zaliczyłyście dzisiaj? to już chyba lepiej jak później Amleka blanoć idzie, prawda? :rolleyes2::confused: ale za to widzę, że ELWIRKA w końcu wyspana. super!
KASIS przykro mi, że życie tak Ci ostatnimi czasy w kość daje. Zobaczysz, że niebawem przyjdą lepsze czasy. Jestem z Toba myślami i tulam najmocniej jak potrafię.
NAT z Twojego Pudzianka to niezły alpinista widzę. Z podłogi na krzesło a później na stół się wdrapać to dla takiego Szkraba nielada wyczyn. I zdrówka dla Niego. Mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta u pediatry będzie pomocna w szybkim zwalczeniu przeziębienia.
KANIA a u Was domowy szpital? szybciorem do zdrowia wracajcie! kurcze, że tez ostatnio praktycznie wszystkich te choróbska dopadają. Nie lubię jesieni właśnie z tego powodu! o!
DZIULKA no, no nie pogada z tym germańskim dosłownie. Może Ty się go tak na poważnie uczyć zacznij? ;-) A tego uregulowania Leane też Wam zazdroszczę. U nas pory drzemek za każdym razem są inne. I nie idzie nic z tym zrobić. Ot po prostu taki niereformowalny model mi się trafił.
RYSIA szalej, szalej! należy Ci się. Zdradzisz gdzie pracowałaś? I co się stało, że teraz już nie? Nie wiem czemu ale byłam pewna, że Ty przed ciążą i w jej trakcie studiowałaś tylko...
STRIP o matko i córko :szok: jak Ty dajesz z tym wszystkim radę kobieto? energi masę przesyłam i mam nadzieję, że w końcu oda Ci się zwolnić i odpocząć, bo ileż można?
IDEK mądra decyzja z tą zmianą pediatry. Swoją drogą to my sie też ku takowej skłaniamy, bo nasza przychodnia jest piiip :angry::no::wściekła/y: Odnośnie zamkniętego to hm jakoś kiedyś był dla mnie bardziej zamkniętym niż teraz i w sumie to mi się totalnie obojętne stało, czy coś tu czy tam piszę. I tak praktycznie te same osoby to czytają ;-) a skoro sama się tam nie uzewnętrzniam to jakoś tak mam umamione w tej głowiźnie, że nie wypada mi sie tam wypowiadać. Ot taka pokrętna logika.

[offf topic]
w nowym BB strasznie mnie te wyskakujące reklamy irytują :oo: co otworzę nową stronę to się okienko pojawia. Aaaaaa nerwicy przez to dostanę.

c..d.n.
 
Ostatnia edycja:
Dziulka moja do niejadków nie należy tylko choroba i zębulki nie dają jej spokoju stąd ten brak apetytu.
Natolin to fakt, że bez rejestracji nie ma co się pchać ale jak jest źle to nie ma się wyjścia.
Roxannka hmmm było źle, jest już lepiej, nawet kolorki na buziaczku jej wróciły :-) Patryk widzę, że dzielnie znosi to zapalenie uszu, a zmiana pieluszki u Nas też tak wyglądała przez ostatnie kilka dni tyle że woda u Nas jest. Mam nadzieję, że u Was też będzie szybko !!! Kochana nie oglądaj takich bzdur jak TM heh ;-)
Ida współczuję przebojów z zatokami i wiem co czujesz kobieto, złe wspomnienia mam tylko po tych dolegliwościach !!! dzięki że pytasz, Oliwia całkiem nieźle znosi ten antybiotyk, na pewno jej pomaga a jakiś rewolucji żołądkowcyh nie ma, kupki max 2 trochę luźniejsze ale bywało gorzej. A moje samopoczucie nijakie, dobrze że temp spadła i nie rośnie ponownie. Mamy w domu małe pomocnice, fajnie że takie zaradne dziewczyny:-) Rozumiem z tym doktorem, nasza dr jest codziennie oprócz weekendów także albo rano albo popołudniu, nie mam problemów z dostaniem się. W przychodni jest ich 3, więc zawsze można iść do innej jak tamtej nie ma. Michalinka nie opuszcza krawężnikom, Doduś autom a Oliwia schodom :-)
Doris Kochana FotoShop działa cuda :-) w TM
Elwirka Oliwii może ząbek wyszedł i się uspokoiła?
Miniu jak uciekać nie będę, mimo że przeciągu narobiłaś heh :-) Fajnie, że urodzinowe tur de się udało !!!
Rysia Ty to teraz masz życie jak w Madrycie heh ;-) trzymam kciuki storzenie CV ;-)
Kroma szkoda, że z tą pracą nie bardzooo, zwykle tak jest że jak trafi się coś fajnefo to w godzinach takich, które nie można do niczego dopasować.
Happy jutro dopiero będziesz nadrabiać? Miłego spacerku, ja to bym dziś nawet psa na dwór nie wygoniła bo by mi go było szkoda. Dobrze że nie mam psa, przynajmniej o jeden dylemat mniej.
Makuc gratuluję pierwszych kroczków Alicji, jakieś 2 tygodnie u Nas do pełnego samodzielnego chodzenia doszło. Tak się ubawiłam tym "czyszczu - czyszczu" że o mało nie obudziłam mojej psotnicy :-) Zamiast zamykać Alicjusza w szafie wyjdź na balkon i przewietrz się !!! Oliwia jak pchacza dopada to jest tylko biiiii, biiiii. Odnośnie chorób i jesieni to widocznie kiepską odporność mamy, ale jadę cały czas na tranie więc może na przyszłość pomoże. W każdym razie szczepić na grypę się na pewno nie będę.

Na koniec się pochwalę Oliwii dwoma ząbkami (górne czwóreczki)
 
Ostatnia edycja:
Makuc sprostowanie do mojej wcześniejszej wypowiedzi do miesiąca to trwało zanim Oliwia rozchodziła się na dobre :-) A zęby u Oliwii zawsze parami wychodzą...
Zmykam bo panna już rozbudzona łobuzuje ;-)
 
reklama
Makuc gratki kroczków Alutkowi-psotnikowi:-)!
U nas to było tak,że te pierwsze tak nieśmialo,potem około tygodnia ostrożne próby,czyli "ide,ale mnie asekuruj,bo ja ostrożna",a teraz już sama całkiem nieźle sobie radzi,z własnej woli,bez zachęty sobie idzie,gdzie chce.Czyli ok. 2 tygodnie.Oczywiście jeszcze zdarzy się jej klapnąć na pupę,ale już nie boi sie sama wędrować.I widzę,ze z dnia na dzień coraz sprawniej sobie poczyna.
Resztę nadrobię ....potem...(cokolwiek to znaczy):baffled:
Dziś inhaluję nadal,ale później,coby mi pobudki o 4.00 nie zrobiła;)
A co do spacerku,.to u nas ...słoneczko,choć temp.ok. 10 stopni tylko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry