reklama

Październikowe Mamy 2010

IDA ty wiesz ze zloto teraz w cenie wiec panna twoja podrywa coby matka rabaty miala:))) a co do slubnego to wiesz co??? przeciagnij go przez wyro to sie naprawi... ja mialam wczoraj ochotke i na ochotce sie skonczylo bo padlam i chrapalam jak stary niezdzwiedz.
 
reklama
Dzińdybry.
Ile dam radę,tyle napiszę...

Ja wczoraj segregowałam zabawki Amelki- połowa schowana w kartonie,za jakiś czas podmiankę zrobię,bo za dużo tego- jak ma fazę na rozrzucenie wszystkich co do jednej po pokoju,plus swoje ubranka,to po kolana się chodzi:/.No i na sis czekałam,obiad dla wszystkich robiłam itp.Potem wszyscy razem,nawet Maks ,poszliśmy do skate parku,gdzie Maksio miał uczyć Mimi jazdy na desce- "skręcania skrętów",jak to ona się niefortunnie wyraziła i powód do śmiechu mieliśmy na całe popołudnie;).Zawsze mnie zadziwia,jak to mój nieprzystępny i aspołeczny synek opiekuje się młodszą kuzynką- wczoraj jeszcze po powrocie do domu wziął ja na podwórko dalej trenować;).Amelka z nadmiaru uciechy nie spała po obiedzie,więc wieczorem padła.Niestety,potraktowała to jak drzemkę i po godzinie wstała...Cóż...Wspólnie wszyscy obejrzeliśmy "Madagaskar"(który to już raz?;)) i wreszcie zasnęła.Na szczęście do 6.00 grzecznie spała,zjadła mleczko i dalej śpi:)
Doris- cieszę się,że Miki wrócił ze szkoły w dobrym nastroju.Może jednak powoli wszystko się unormuje.
A co do "starszaków",to ...ja o swoich piszę-przecież to ważna część naszego życia-jak małżowie,to niby dlaczego ich pomijać milczeniem?
A propos małżów,to Idzie powodzenia w tuningowaniu "starego modelu":tak:.A jak piszesz,ile zjada Inka,to wyjść z podziwu nie mogę,gdzie ona to mieści...
Mała Mi- gratki dla Łukaszka za chodzenie:)!A co do kompa,to ja tez przy Amelce nie posiedze,bo się pcha do niego.
Makuc- i jak łowy prezentowe?Upolowałas cosik?
Kania,Roxi,Nat-zdrówka dal Waszych Dzieciaczków:***
Elwirka,Dawidowe- zagłosowane na obie Niunie:).
Dziulka- to jeszcze tydzień tylko w starej robocie?A masz jakies wolne pomiędzy,czy tak prosto z jednej do drugiej?
Co to ja jeszcze...????:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Miłego weekendu...

A,już wiem,co jeszcze.Chcecie się pozbywac reklam raz na zawsze,to można zainstalowac "Adblock"- blokuje niechciane rzeczy.
 
witam chyba sie przyzwyczaiłam do tych nocek
Mamaagusi współczuje problemów z usypianiem agi
Mała mi łukasz jaki mądry chłopczyk
Dawidowe wzuc w sygnaturę linka co by nie trzeba było szukać

Chyba zrobię drzemkę Oli bo marudzi,czekamy na Babcię.No dzwi nam wstawiają wkońcu nie będzie zimno lecieć
Miłego wekendu
 
MAMAAGUSI współczuję wczorajszego zasypiania.
U nas na szczęście tego problemu nie ma, bo w 99% mały zasypia przy butli (będzie chyba tak ją pił przez najbliższe lata :-D )
DZIULKA chipsy musztardowe??? nie no dobrze, że wczoraj tego nie przeczytałam!!! :-)
IDA Twoja to naprawdę potrafi zjeść :-P u nas ostatnio to koszmar, ale trudno - póki co zrzucam na przeziębienie
a że faceci mają lepiej to już Ci mówiłam nie raz :-)
i u mnie to absolutnie nie zależy od nastawienia do męża, bo ja tak uważam zawsze i zawsze będę uważać.
Mój syn zawsze wszystkie kobiety np w autobusie podrywa ;-) aż kiedyś jedna powiedziała "o jaki on podrywacz", a druga z przekąsem: "niech pani nie myśli, że tylko wobec pani" :-D
a tak w ogóle to po co Ci złotnik??
HAPPYBETI witaj, to fajny dzionek miałaś wczoraj :-)
MAKUC jak zakupy?
KANIA jak Oliwka?
ROXANNKA jak Patryczek?
U nas raczej bez zmian, chociaż noc jakaś dziwnie pozytywna jak na takie charczenie w dzień. Jak poszedł spać przed 19 tak wstał o 7:08. Już myślałam, że mąż zaspał do pracy, ale przypomniałam sobie, że wczoraj wrócił po imprezie i spał w drugim pokoju.
Jakiś lepszy humor mam dzisiaj, ale zobaczymy jak długo ;-)
 
witam. ogólnie wpadnę tu później bo zaraz lecimy po kwiatki dla mamy mojej bo ma dziś urodziny.w ogóle w październiku i listopadzie to oprócz mnie chyba wszyscy moi bliscy mają jakieś swoje święto.
nat moja też zasypia najczęściej przy butli ale właśnie zdarzają się sytuacje jak wczoraj, że mimo zjedzonej prawie całej to nie da rady.
 
helloł. Zaczne od obrazka na którego trafiłam zupełnie przez przypadek a który bardzo mnie zauroczył :zawstydzona/y:

kocha.jpg

:laugh2::laugh2::laugh2:

jak po zakupach? nijak tak na dobrą sprawę - czyli standardowo. Chyba się antyfanem wszelakich skupisk ludzkich i sztucznie uśmiechniętych sprzedawców na amen stałam. Przewertowałam pół miasta i nie znalazlam NIC :crazy: dzisiaj powtórka z rozrywki tyle, że tym razem z D. i Młodą. Może dzieć nam jakis znak zapoda odnośnie tego co się jej podobuje a co nie. Oby. Z dobrych wieści - kupiłam SOBIE (!!!) bluzkę i legginsy :rofl2: toż "przyszalałam". W sumie to ja chyba zrezygnuję z takich wypadów sklepowych, bo podczas nich zdaje sobie sprawę, że nawet nie mam po co sobie nowych ciuchów kupować. Przecie ja nigdzie za bardzo nie wychodzę :confused: A kiedyś... kiedyś obowiazkowo raz w miesiącu buty/ spodnie/ bluzki itp. itd. ech to były czasy. Ale wtedy były balety 2x w tygodniu/ praca/ strojenie się dla D....
Dobra koniec bo jakoś za dużo moich przemyśleń tutaj to też niedobrze ;-)

a wczoraj jakieś pustki tu były :szok::szok::szok: buuu ja chcę stare dobre forum z milionem stron do nadrobienia codziennie. ło!

HAPPY bardzo mi się spodobało to co do DORISKA napisałaś. Mądra Kobieta z Ciebie. Ale to, to ja już od dawna wiem. Natomiast każdy Twój TAKI post jeszcze bardziej mnie w tym utwierdza. A te wyjące pod oknem małolaty udusiłabym gołymi rękami na Twoim miejscu. Kiedyś takie akcje mi nie przeszkadzały i tłumaczyłam je sobie tym, że sama młoda i szalona byłam plus czasami wyjec pod czyimś oknem mi się załączał ale odkąd jest Alicja to do takich "wybryków" jakoś mi tolerancji brak. Od razu mi się wtedy agresor włącza i szybko rozprawiam się z winowajcami.
ELWIRKA a u Ciebie dalej nocki bez zmian? współczuję.
MAŁA_MI fajnie, że jesteś :* pytasz jak z D.? w sumie jak to IDA zawsze pisze "po japońsku czyli jakotako". Ale jest lepiej niż gorzej (z małymi wyjątkami of kors) więc nie narzekam. Widzę, że u Was brak internetu znacznie relacje małżeńskie poprawił? Super! Mam nadzieję, że to tak na stałe juz zostanie! i może ja ten sposób z "odcięciem od świata komputerowego" zastosuję skoro takie dobre rezultaty są po nim.
DORISKU Twój "starszak" też jest bardzo ważny, więc pisz o nim ile i kiedy tylko chcesz. Fajnie, że masz tak mądrego synka. A koledzy w szkole? cóż - zapewne jest tak jak sama napisałaś - zazdroszczą mu a że nie znają innego sposobu na nawiązanie z nim jakiejś bliższej więzi to właśnie tak go traktują. Mam nadzieję, że wkrótce nowa klasa w pełni zaakceptuje Mikiego i będzie chodził do szkoły z przyjemnścią!
DAWIDOWE zagłosowane!
swoją drogą to ja też zrobiłam kartkę na ten gerberowski konkurs ale tylko dlatego, że przeczytałam w regulaminie, że to nie głosy będą decydowały o wygranej a jakaśtam komisja. I oczywiście rzeczywistość okazała się zupełnie inna gdyż glosy tak czy owak zbierać trzeba :laugh2:;-):rofl2:
ROXI jak to sobie uszko rozdrapał? :-( biedny. Rzeczywiście jednak musi mu to zapalenie nieźle doskwierać. Oby szybko przeszło! tulam.
KANIA co to ten "znpm"? mam nadzieję, że dzisiaj już humor lepsiejszy masz niż wczoraj? a ta reklamę to bym z chęcią w kosmos wysadziła. Bosz. Przy każdej zmianie strony mi się włącza. oo widzę, że wczorajsza nocka gitez-majonez u Was była? super! a dzisiaj jak? podobnie?
NAT jak czytam o Twoim Pudzianku alpiniście to pod wrażeniem jestem, bo Alicja nawet na nasze łóżko sama wejść nie potrafi ;-)
IDA z Misialinki po prostu prawdziwa kobieta rośnie. Wie, że do zdobycia odpowiednich profitów podryw uskutecznić trzeba.
DZIULKA
niech ktos cos do cholery zrobi z ta porypana reklama ktora ciagle dzisiaj wyskakuje!!!! oral B! jak oral B to moze "anal" cacy?????? wonnnn!!!!!
PADŁAM :-D

Alka po 10 min. ze swojej pierwszej drzemki wstała :szok: koniec nadrabiania. Ech.
 
Ostatnia edycja:
witam porankowo.

u nas nocka w calosci przespana do 9h wiec spoko.
BETI ja ostatni raz w piatek ide do pracy starej a do nowej chyba od 1 listopada, w poniedzialek sie dowiem co i jak:)
NAT oj tak chipsy musztardowe sa zarabiste, fajnie w jezyk szczypia i ten smak:)))))

musze sie isc pobawic z glizdusiem bo mnie molestuje:/// albo narzeka ze jej sie nudzi albo wola na raczki.... ehhhhhhh

ELWIRKA na twoim miejscu profilaktycznie zapodalabym cos przeciwbolowego....

moja wczoraj juz bez czopka poszla spac, dupka juz normalna.

ja za to dostalam od perfum jakiegos uczulenia, chyba w polaczeniu z brudem w robocie bo mam czerwone tu co sie psikalam po szyi. posmarowalam mascia i mam nadzieje ze bez dermatologa sie obejdzie:))
 
Witam się z nad drugiej kawki:-)

Ponieważ sytuacja w pracy u mojego męża nieco się uspokoiła i chyba raczej nikt nie będzie mnie już podczytywał(chociaż nigdy nie wiadomo) postanowiłam zawitać na główny:-)Nie będę pisać regularnie,odpisywać też nie zawsze(ale nie ma przeciez takiego wymogu i nie chodzi o to aby każdemu kto pisał odpisać zawsze,bo czasem wychodzi z tego najzwyczajniej byle co:-),bo nie mam czasu tak jak kiedyś,ale myślę,że mi wybaczycie,prawda? :laugh2::-pCzasem jak was czytałam,myślałam że już nie wytrzymam,chciałam coś napisać,wtrącić itp ale jeszcze się bałam,że jednak ktoś mnie podczytuje.Nie pracuję,siedze w domu,a mimo to czasu mi brakuje.Sprzątam,gotuję,piorę i zajmuję się sobą wtedy gdy mały śpi.Kiedy nie śpi wymaga ciągłego pilnowania.Mały próbuje sam chodzić,potrafi sam przejść cały pokój,ale ja jestem krok w krok przy nim,bo to jego chodzenie jest bardzo nie pewne.Raczkuje z prędkością światła,ale wymyślił sobie,że na kolanach jest kiepsko i raczkuje na stopach,na raczkach,głowa przy podłodze,dupka w górze i hejaaa do przodu.Już kiedyś o tym pisałam na zamkniętym,że własnie przez takie jego nieostrożne poruszanie się,trzeba go ciągle pilnować,żeby nie poleciał buzią na podłogę.Tak więc rozumiecie,skąd mój brak czasu,pilnowanie na okragło.NIe ma mowy,abym np posadziła go na podłodze a sama obok wieszała n pranie na suszarce,czy siedziała przy lapku.NIe da się.Mamy 8 ząbków,muszę zaktualizować w wolnej chwili suwaczek.
Buziaki dla was mamuśki,miłego weekendu.;-)


Edit.
zapomniałam napisać.Udało nam się kupić małemu buty na zimę.Kupiliśmy za duże,żeby bylo miejsce na grube rajstopki i skarpetę.Kupilismy nowe w ccc za 60 zł,także nie jest źle.NIe sa to jakieś super firmowe butki,bo w sumie i tak w zimie mało będzie chodził,ale ważne że ma nowe,ciepłe,swoje i własne:-) Mąż się tylko ze mnie śmiał wczoraj jak byliśmy w galerii,bo jak tylko kupiliśmy to uciekałam ze tamtą jak najszybciej,żeby nie chodzić po innych sklepach,bo stwierdziłam,że nie będę się dołować,że czegoś tam nie mogę sobie kupić z braku kasy.Stwierdził,że jeszcze zaszalejemy na zakupach dla siebie.Ma rację bo prędzej,czy później pójdę do pracy i wtedy bedzie już bardzo dobrze,bo starczy nam na wszystko i jeszcze trochę:tak:;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry