reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
jestem :laugh2: "przeleciałam" poboczne a na główny już czasu niet gdyż zaraz na zakupy wybywam. Stwierdziłam, że muszę odsapnąć od jęczenia Alutki i zostawiam ja D. a sama idę Mlodej prezentu na roczek szukać :rofl2:;-) kij z tym, że pomyslu brak. Ważne, że idę w swiat, bo jeszcze trochę i bym maczugą wszystkich z domu pogoniła tak mnie irytują te 4 ściany dzisiaj.

makuc mam dzisiaj podobnie,zabieram się z Tobą
 
hej

chailam sie tylko odmeldować, że wróciłam, postaram się was nadrobić (ha ha, jakby to było w ogóle możliwe) i nie wiem kiedy napisze coś dłuższego, bo moje dziecko jakies mega upierdliwe odkąd wrócilismy :baffled:
 
Elwirka głos oddany.
Mamaagusi to po mamusi pewnie ma to spanie :-)
Natolin Piotruś też lubi pospać tylko go to przeziębienie teraz męczy :-) a co do mojego nastroju to fakt, z tegoż powodu między innymi.
Makuc oj jak ja chętnie bym się wybrała na zakupy, tyle ze sił i humoru brak na takie szaleństwa ale Tobie życzę udanych :-) mnie też 4 ściany ostatnio przyprawiają o mdłości, nawet gorzej...
Kahaaa witaj ponownie.

Mąż układa Oliwię do drzemki ale słyszę gadanie więc tak łatwo mu nie pójdzie.
Mnie oczy już lecę więc pewnie też udam się na poobiednią siestę.
 
hej,
ja już w domu, po zakupach, po zajęciach tak więc mogę siąść na dupie i odpoczywać:-). Kupiłam sobie superaśną kurtkę, to znaczy mąż mi kupił, bo ja nie wiem czy zdecydowałabym się na nią bo trochę droga ale mąż chciał kupić bo wyjątkowo podobała się mu, tak więc co się będę mu sprzeciwiać:-D.
Jutro od rana znowu zajęcia. Niestety wakacje się skończyły, szkoda.
Teraz chciałabym trochę napisać do Was a więc :
kania- po pierwsze powiedz mi jak tam sobie Oliwcia radzi w żłobku? nadal wszystko ok? A jak tam u Ciebie z nastrojem i w pracy? Pytałaś o mnie i o męża a więc powiem Ci że odkąd nie mieliśmy internetu to ogromną poprawę u nas widziałam, wiele czasu ze sobą spędzaliśmy, wieczory w łóżku we dwoje.. no super po prostu, zobaczymy jak będzie dalej. Odwyk od internetu dobrze zrobił naszemu związkowi:-). Łukaszek jak na razie ok. Tylko co chwilę albo upadnie,albo się o coś uderzy tak więc trochę niespokojna zawsze jestem. Nawet noce przesypia super, a tak w ogóle to zostawiamy na noc otwarte szczebelki od łóżeczka i od tego momentu super śpi a jeśli się przebudzi i chce przyjść do nas to przychodzi;-).
roxannka i jak tam Twoje i Ptysia rozstanie związane z Twoim pójściem do pracy a jego do żłobka?
makuc a jak tam Wasze relacje z D, ? i jak zakupy, udało się ?
dziulka o Tobie to wiem z tą pracą nową bo mi pisałaś, tak więc jeszcze raz cieszę się że się udało:-)
happybeti jak po wizycie M. ?
dorisku a jak Twoje ralacje z J.?
sariska jak tam remont nowego mieszkania idzie?

To na razie tyle, bo niestety Łukasz chyba odzwyczaił się od tego że mama siedzi przed kompem i mi zaczyna jojczeć pod nogami.
 
mała mi- to super że u was lepiej, no i też bym się nie sprzeciwiała gdyby M mi chciał kupić coś co mi się podoba, a Łukaszek zdolniacha mały jak już sam wyłazi, ja się czasem zastanawiam czy mojemu nie wyjąć, bo rano nie chce mi się po niego przychodzić do pokoju.
 
mała mi fajnie, że już wróciłaś do nas na stałe.
wiecie co, no koszmar normalnie dzisiaj z usypianiem był. ja nie wiem niby śpiąca była a chyba z 1,5 godz zasypiała. najpierw siedziałam jakiś czas z nią potem jak już nie miałam cierpliwości to wyszłam i zostawiłam jej muzykę przy której zawsze zasypia i lampkę i normalnie męczyła się z zaśnięciem tyle czasu. co chwilę ja albo małż do niej chodziliśmy jak zaczynała płakać i wstawać żeby ją położyć i przykryć. w sumie w dzień dzisiaj też miała problem z zaśnięciem. tak się cieszę że już weekend bo przynajmniej mój mąż będzie cały dzień w domu.
 
witam wieczornie...

moja najlepsza kumpela z pracy dzisiaj oswiadczyla ze za tydzien zabarykaduje wyjscia ze sklepu cobym ich nie opuszczala:))) az plakac jej sie chce i mi tez bo akurat zesmy sie bardzo polubily.

poza tym dzisiaj moje dziecko po raz pierwszy jadlo kotleta mielonego i ziemniaczki i powiem wam ze jej podeszlo:))) przy okazji nakupilam eskalopkow z indyka i z wolowiny i pokroilam na porcyjki pod Leane i pomrozilam. mam na 14 obiadow swojej roboty.

szczerze wam powiem ze nei dociera do mnie ze za tydzien o tej porze bede po prostu nawalona.... nie dociera do mnie puki co ze to koniec mojego tyrania i znoszenia coniektorych geb. tyle o pracy.

u nas dzisiaj zimno jak w psiarni doslownie 9 stopni to u nas doslownei trzesawica.... nie pada ale jest brrrrrrr. malz dzisiaj glizdusia nie zabral na spacer bo bylo tak nieprzyjemnie ze masakra.

a ja wlasnie chipsy musztardowe obrobilam:)
 
reklama
hej
dzionek bez rewelacjów
czytałam co u was ale z doskoku więc nie odpiszę bo warecki pamięć zamulił:-p
z ciekawostek: młoda zjadła po 18 DWA SŁOICZKI kaszki na dobranoc z hippa, a po kąpieli o 20 zapiła ok.250ml kaszki manny:szok::szok::szok:fakt że w sumie to mało zjadła w ciagu dnia ale i tak w szoku jestem:tak:
deklaracja w nowej przychodni złożona

PYTANIE:
czy któraś z was ma może kindle'a albo inny czytnik e-booków????????????? byłabym wdzieczna za opinię:rofl2:


co tam jeszcze... młoda podrywa facetów!!!!!! dzisiaj łasiła się do złotnika:szok:facet normalnie nie mógł wsiąść do samochodu bo zagadywała do niego jak sie odwracał - śmiałam się że chody matce wyrabia:-D:-D:-D a gościu też brechtał, że takie małe wielkie szczęście to on też ma ale cieszy sie że może w pracy od niego odpocząć... i niech mi ktoś powie że fiutasy nie mają lepiej????????? czy oni mają dylematy "wracać do roboty czy nie" "czy jestem złą matką (ojcem) skoro pracuję" ???????????? nie, oni mają wszystko jasne i proste!!!!!!! małpiszony wredne!!!!!!!!!!
ps. pewnie czuć po tonie wypowiedzi że mi się mój ślubny model lekko spsuł, co? :rofl2:ale jak on to powiedział, lepiej poprawić "obecny model" niż "lepszego" szukać:happy:
spadam spać bo nocka może nie wygladać najlepiej niestety...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry