reklama

Październikowe Mamy 2010

KROMA Leane mi wlozyla skarpetki do pralki i jakies ciuszki swoje a potem...ja wkaldalam reszte to ona wyjela powlowe i rzucala nimi w gore:)))

a tak w ogole to musze se sama dac kopa w dupcko i wziac sie za jakas diete...na razie motywaji mam tyle co brudu za pazurkiem....albo mniej.... zrec bym mogla non stop ostatnio i welna nie welna byle dupa byla pelna....
 
reklama
Dzień dobry.
Zacznę od Rysi,bo wiadomości o jej siostrzyczce sprawiły,że wszystko inne jednak trochę mniej ważne się wydaje...Trzymam kciuki i wirtualnie przytulam,bo cóż mogę więcej...?
Teraz Dziulka,ostatnio przeze mnie pominięta:zawstydzona/y:- chyba ze zmęczenia zapomniałam...Mi sie wydaje,Kochana,że tobie żaden psycholog nie jest potrzebny,bo sama wiesz najlepiej,co jest z Tobą "nie tak":tak:- tak,tak,Twój pracoholizm i perfekcjonizm jest tym,co cię dobija.I nikt tu cudu nie sprawi,żaden mądry doktor sztuczki magicznej nie zrobi,jeśli sama nie nauczysz się odpuszczać.Że co?Że mężowi poprasować nie pozwalasz,bo ty zrobisz to najlepiej????Wiadomo,ze tak.ale i on na pewno sobie poradzi,a jak nawet nie bardzo- cóż- ćwiczenie czyni mistrza,niech ćwiczy.Ja nie mówię,że w domu ma być chlew,ale podziel obowiązki,pozwól mu się wykazać.Dlaczego na siłę wtłaczasz się w rolę takiej matki-Polki,co to wszystko sama i na ryj padnie,a męzowi skarpetki poprasuje(tak,tak,skarpetki,znam i takie egzemplarze)?!Teraz tez czytam,że " w ramach relaksu" sobie poprzekładac w szafkach postanowiłaś...no,weeee,Musisz nauczyć się leniuchowac,choćby na siłę,bo padniesz- jak nie z wyczerpania fizycznego,to psychicznego.I KTO WTEDY ZAJMIE SIĘ WSZYSTKIM????To nie sa żarty,naprawdę,ludzie przez takie coś sami się wpędzają w choroby itp.No,postraszyłam,paluchem pogroziłam,ale wiesz,że to dlatego,że martwię się o Ciebie.
Same ważne sprawy dziś...teraz do Idy.A także innych "paranoiczek" ;-)(Makuc,Sariska,Mała Mi,Kania,ktoś jeszcze chętny?)
Osobiście poczułam sie "dotknięta" tym tematem.nie w sensie urażona,tylko bardziej jak Mamaagusi:tak:- wzięłam to do siebie...Cóż mogę napisać... tylko,że wstyd mi,że Wy- Takie wspaniałe osoby,które uwielbiam,czują się na forum " nie tak":zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.Bardzo przepraszam ,jeśli moje lenistwo sprawiło,że ktoś poczuł się mniej zauważony.I żeby nie było,że uważam jak Król Słońce,ze "forum to ja":-D- tylko po prostu biję się w piersi we własnym imieniu,a jeśli ktoś jeszcze poczuwa się winny grzechu zaniechania,to już niech każdy sam spojrzy w siebie i pomyśli.To właśnie miałam na myśli,czyli siebie głównie,pisząc wtedy o "wzięciu się w garść"...albo przywyknięciu...Ech...zaplątałam się...coś nie mogę klarownie się wysłowić....:zawstydzona/y:.W każdym razie,Dziewczyny,akurat Wy (no i jeszcze parę innych,wymieniać nie będe) jesteście mi bardzo bliskie z wielu powodów...tym bardziej mi wstyd,że To poczucie "niewidzialności" Was właśnie dotknęło...:-(.Bo to,że mysle o kims ciepło,to nie wystarcza- nikt nie jest Duchem Świętym,by to wiedzieć .Dlatego obiecuję,że sie poprawię i "wezmę w garść" i nie tylko moje myśli,ale i posty to odzwierciedlą.I juz nie plączę się więcej,bo jeszcze bardziej zagmatwam...:zawstydzona/y:
Mamaagusi- super pomysł z tym Twoim kolegą jako konsultantem:tak:- miałybyśmy,oprócz Loliszki,własnego eksperta:tak::-):happy:- śmiem twierdzic nawet,że korzyść by była obopólna ,bo kolega miałby "praktykę online";-):-D.Nawet sobie pomyślałam,że może warto by było założyć całkiem osobny wątek,coś w stylu "porady ekspertów" ,niekoniecznie tak nazwany,żeby np. On czy Lolisza nie musieli sie przekopywac przez posty,tylko jak jakas z nas by miała konkretne pytanie,to tam zadawać.
A co do ząbków,to powiem Ci,że mi tez durne myśli chodzą po głowie- jak to każdej matce- Amelce początkowo rosły "książkowo"- według schematu "wiek dziecka w miesiącach + 2".No i po czterech stanęło i nawet mam wrażenie,że te górne jedynki,co wyszły,to wciąż takie "krótkie" są,jakby tez przestały rosnąć...:confused:.Niby nie powinnam sie martwić,bo ona chyba wystarczająca ilośc wapnia ma w diecie,ale jednak...
Dziękuje wszystkim za pocieszenie w sprawie bucików na zimę:-):tak:.Póki co ,to ma te półbuciki,ale tak sie jeszcze zastanawiam- jak kupujecie na zimę,takie " z zapasem" na skarpetkę ,to o ile większe?O numer?Dwa?Bo nie wiem,jak to wykombinować...:baffled::baffled::confused:
Roczek dziś kończą
Karolek
Daria
i Borysek
dla nich i ich mam:
Cambrii
Daa
i Renatki
Wszystkiego najnajnaj
:-):-):tak:
 
HAPPY loffciam Cię (pisząc dzieciowo) za Twoje posty

imagesCATSGPHE.jpg

pomysł z wątkiem "porady ekspertów" idealny. Tym bardziej, że rzeczywiście wtedy nie musieliby się przez wszystko przekopywac. No i nam by o wiele łatwiej było.

Poza tym wiecie co? tak patrzę na tego mojego Alutka i stwierdzam, że to jest największe szczęście jakie kiedykolwiek "dostać" mogłam :laugh2::laugh2::rofl2::happy: tym bardziej, że ostatnio sama swoim zachowaniem tą więź pogłębia. Tzn. tula się, przychodzi, daje obśliniańce :zawstydzona/y: I w sumie to im bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że jestem za nią odpowiedzialna, tym bardziej boję sie o jej przyszłość i o nas w kwestii tego, czy damy radę zapewnić jej takie dzieciństwo jakby chciała... :rolleyes2:

i zapomniałabym :zawstydzona/y:

RENATA, CAMBRIA STO LAT DLA Waszych Dzieciaczków !!!!
 
I w sumie to im bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że jestem za nią odpowiedzialna, tym bardziej boję sie o jej przyszłość i o nas w kwestii tego, czy damy radę zapewnić jej takie dzieciństwo jakby chciała... :rolleyes2:
maqc, ja to teraz nagle zaczelam bac sie nie tylko o przyszlosc mojego dziecka, ale o przyszlosc swiata w ogole. bo chcialabym, zeby moje dziecko zylo w swiecie bez wojen, nienawisci, w bezpiecznym i dostatnim kraju. i chyba dlatego wiadomosci zadnych nie ogladam, bo jak widze te konflikty, wojny oraz tornada, trzesienia ziemi itp to spac nei moge z obawy o przyszlosc dziecka.
a juz po tym filmik ku pamieci jakiegos dziecka, ktory kasis kiedys wstawila to w ogle ze strachu nie spalam.
no i martwie sie tez czy go dobrze wychowam czy sobie poradzi w zyciu, czy bedzie dobrym czlowiekiem...
a najglupsza rzecz o jaka sie martwilam jak sie urodzil to to czy nie mam schizofreni i czy nie okaze sie, ze jego wcale nie ma... autentycznie mialam takie mysli:baffled:
 
Dzień dobry !




Wszystkiego Naj Naj Najlpszego dla Karolka - Cambrii, Darii - Daa i Boryska - Renaty z okazji ukończenia 1 roczku !!!





Rysia jak wyniki siostry? Wiadomo już coś?
Mamaagusi jak się martwisz to się skonsultuj ze stomatologiem, myślę że rozwieje Twoje obawy :-) Daj znać co powiedział pediatra, a zmieniłaś już, trzymam kciuki za szczepienie Agi. Super, że kolega się zdeklarował na pomoc, faktycznie nowy wątek ku tej okazji mógłby powstać i tak jak Happy, Makuc napisały, nie trzeba by było przez stosy postów się przekopywać :-)
Natolin dzięki, że pytasz mam wadę wzroku ale niedużą. Jak zdrowie Twoje i Piotrusia?
Strip nasze dzieci są teraz na takim etapie, sama widzisz że nie jedna z Nas już opisywała przypadki histerii na pewne zakazy więc z Twoim dzieckiem jest wszystko w porządku. A odnośnie tego, że nie usiedzi minutę, wcale mu się nie dziwię bo na tym etapie rozwoju dziecko jest wszędzie, mało jest stateczne, jeść w biegu, pić w biegu, wszystko w biegu, ruchu ciągłym więc nie martw się na zapas. Bądź stanowcza w sprawach, które uważasz że tak ma być a nie tak jak dziecko sobie postanowi. A histerie trzeba ingnorować (takie moje zdanie).
E-lona współczuję Ci tych lekcji łączonych, mogę tylko snuć domysły jak ciężko je przeprowadzać...i te cholerne oszczędności... No tak w weekend nie ma kiedy odpocząć bo trzeba mieszkanie ogarnąć po całym tygodniu. Trzymaj się i mam nadzieję, że znajdziesz chwilę na odpoczynek!!! A jak dzieciaczki??? Zdrowe???
Makuc żem zaciążona??? eeeeeeee nieeeeeee, a te Twoje paranoje to chyba trzeba wygnać szybko...tylko zastanawiam się jak??? A D. dalej taki grzeczny i ugodowy??? O widzę że Ci pięknymi komplementami sypie :-/ A co do zapewnienia Alicji jak najlepszego dzieciństwa to myślę że z tym problemów nie będziesz miała, wierzę w to !!! Wiele razy miałam podobne przemyślenia ale niestety kończyło się to niedobrze więc staram się o tym nie myśleć tylko kierować się sercem i robić wszystko żeby było dobrze. Czasami dobrze nie jest, czasami brak tego czy tamtego ale cóż takie jest życie. Nikt nie mówił że będzie łatwo. Myślę o przyszłości mojej córki ale nie staram się wnikać w problemy, które mogą nastąpić bo wcale może ich nie być. Na zapas martwić się nie mogę, bo bym w Tworkach wylądowała. Poza tym jeśli chodzi o kwestie finansową to uważam, że skoro oboje pracujemy i nadal tak będzie to poradzimy sobie z tym wszystkim, i nie będziemy się martwić o jutro. A w dalekiej przyszłości co będzie??? Tego nikt nie wie...
Roxannka czyli Patryś już całkiem zdrowiutki, super !!! dziękuję za wieści o Laurze Dawidowe i czekam na tego meda wypasionego pościka :-)
Emiliab gratuluję kolejnego ząbka u Frania:-) Ja takie spacerki z rana też lubię zwłaszcza do piekarni po świeże bułeczki. Powietrze jest wtedy jeszcze takie czyste, świeże i rześkie a to że czasem zamarza w nosie co nie co to już pikuś :-) Gratuluję zrzucenia tylu kg i utrzymania stalej wagi a może przepisik na to grzane winko wysępisz od mężulka i wrzucisz na odpowiedni wątek :-)
Ida pęka serducho ale cóż, takie życie :-( a dla męża moje milczenie jest taką małą karą :-) Daj znać jak po wizycie w przychodni a jak nocka??? A co do grzańców to uwielbiam piwo a wina podobnie jak Ty nie piłam jeszcze!!!
Oj Dziulka pracoholiku jeden, no i gadać tu i produkować się a Ty dalej swoje. A to układanie w szafce nie mogło poczekać??? Prasowanie nie zając..., mąż jak weźmie żelazko do ręki i poprasuje to mu korona z głowy nie spadnie. Tak tak wiem, Ty potrafisz naj naj naj ale daj się mu wykazać bo będziesz później narzekać że nic ten chłop w domu nie robi, nie pomaga itd itp. On żelazko w łapkę a Ty na łóżko i fajrant, przynajmniej prze minimum 30 minut leżenia i nic nie robienia a wręcz patrzenia jak ktoś robi to za Ciebie a i jeszcze możesz mówić to tak a to tak praśnij:-) !!!
Happy sama się zastanawiałam jaki rozmiar na zimę kupić, ile większe hmm myślę że jeden rozmiar wystarczy ale może niech jeszcze inne mamy się wypowiedzą co by mnie upewnić albo i nie :-)
Kahaa miłej pracy.
Doris współczuję nocki :*** czekam na trochę więcej relacji.

Miłego dnia.
 
Ostatnia edycja:
witam laski

Renta sto lat dla z okazji roczku Zobacz załącznik 401526
Daa i Cambria dla was też sto lat

dziulka- czyli wie Leane o co chodzi z praniem. A rozwalać rzeczy to chyba każde dziecko lubi. A co do twojej diety to ja mam podobnie przydało by mi się nie zrzucić kilogramy, ale troszkę usprawnić swoje ciało, ale leń ze mnie i mi się nie chce.

makuc- takie małe istotki podobne do nas zawsze trzymają przy życiu
kahaa- mam podobnie, tylko ja mam wizję, że mi ktoś porwie dziecko, zabierze, a wojnach to już nie myślę, szczególnie takich gdzie dzieci zabierają od rodziców, ja mam nadzieję, że czasy 2giej wojny światowej już nie wrócą i w ogóle czasy w których ludzi się upadlało. Ale bądźmy dobrych myśli, jakbym z góry wiedziała, że czeka nas jakaś wojna to bym nigdy dzieci nie urodziła.

U nas nawet nocka fajna, obudził się z raz.
 
reklama
makuc- Ty wiesz,że z wzajemnością:tak::happy:
dorisku- wiesz,o co chodzi z tymi nockami czy to takie "nie wiadomo co"?Jak nie jakies dolegliwości dzieciowe,to może te lęki nocne?U nas tez ostatnio nie ma nocki bez żałosnego płaczu,cóż...ale ja do pracy nie musze chodzić,to mam szansę odespać...Biednaś Ty...:***
Co do grzańców,to grzane wino po sankach na ognisku robione...mmmm...poezja:tak:.Ale w domu nie lubie,tylko w takich "okolicznościach przyrody":-D.A przepis na grzane piwo wg. Makłowicza,takie z żółtkami z cukrem ubitymi na parze...mmm...znów cud-miód.to w sumie nawet nie jako alkohol,tylko jako deserek powinno się traktować:-D:tak:
Co do przyszłości dziecka,to...ja wole nawet nie zaczynac o tym myśleć,bo zaraz sie tak zamartwiam,że potem spac po nocach nie mogę,takie czarne scenariusze nieraz mi sie "wyświetlają":no:.A kysz,a kysz,wszystko będzie dobrze:tak:- musi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry