witam. jakby coś to można spróbować z wątkiem szczepienia i wizyty u lekarza. poproszę żeby przeglądał co jakiś czas posty i najwyżej będzie wychwytywał te do niego skierowane i ewetualnie komentował inne posty w ramach srostowania itd. loliszka może też da radę skoro do tej pory dawała bo nie raz cofała się daleko i odpisywała. jak nie będzie się to udawać to można pomyśleć o założeniu nowego wątku.
kania nie zmieniliśmy formalnie ale w razie czego możemy iść do innej. jak Agusia była przeziebiona kiedys tam to właśnie byliśmy u tej abrdziej rozgarniętej. do stomatologa pójdziemy ale najpierw się dowiem co nam dziś powie.
u nas dzisiaj nocka przespana cała. takw sumie od 2 czy 3 dni. Aga się obudziła o 7:30 ale że grzecznie sobie w łóżeckzu siedziała a potem na trochę prysnęła to wstałyśmy o 8:30. wczoraj mąż był na noc w pracy więc znów zasnąć nie mogłam i się tak męczyłam do chyab 2 w nocy.... dzisiaj ma wolne więc znów jestem szczęśliwa tylko trochę się stresuję tą wizytą u lekarza. tym bardziej, że ejst o 17:30 a jak wiecie Aga o 18 już jest padnięta i marudna. no zobaczymy.
kania nie zmieniliśmy formalnie ale w razie czego możemy iść do innej. jak Agusia była przeziebiona kiedys tam to właśnie byliśmy u tej abrdziej rozgarniętej. do stomatologa pójdziemy ale najpierw się dowiem co nam dziś powie.
u nas dzisiaj nocka przespana cała. takw sumie od 2 czy 3 dni. Aga się obudziła o 7:30 ale że grzecznie sobie w łóżeckzu siedziała a potem na trochę prysnęła to wstałyśmy o 8:30. wczoraj mąż był na noc w pracy więc znów zasnąć nie mogłam i się tak męczyłam do chyab 2 w nocy.... dzisiaj ma wolne więc znów jestem szczęśliwa tylko trochę się stresuję tą wizytą u lekarza. tym bardziej, że ejst o 17:30 a jak wiecie Aga o 18 już jest padnięta i marudna. no zobaczymy.


