reklama

Październikowe Mamy 2010

no to teraz od A do Z.

ELIZA i Ciebie też e-zarazki dopadły? współczuję... obyś szybko do zdrowia wróciła. Odnośnie Twojej pracy to z opisów zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić. Na rozprawach sądowych jako kto jesteś? świadek? czy coś w tym stylu? albo może jakiś ekspert? sama nie wiem jak to nazwać, gdyż akurat z sądem miałam tyle wspólnego co nic. A wygląd typowo amerykański i ja czasami u nas w PL uskuteczniam, aczkowiek wyglądam wtedy naprawdę tragicznie i nawet mój D. mówi wówczas, że wychodzę na ulicę ludzi straszyć ;-) ale mnie to (delikatnie mówiąc) mało obchodzi. Jak komuś się nie podoba to niech nie patrzy. O! a i jeszcze takie pytanko: Wy ze ślubnym jakieś dyżury odnośnie porannego wstawania macie?
ELWIRKA miło by było gdybyś czasami coś więcej tu napisała. Poza tym cieszę się, że nocka do spokojniejszych należała dzisiaj. Oby teraz coraz więcej takich było.
HAPPY
A co do forum,to albo wszystkie w garśc się weźmiemy i postaramy,by dawny klimat wrócił,albo...pozostaje nam zaakceptowac kolejną ewolucję...Panta rei...
ano.
MAŁA_MI wow! jestem pod ogromnym wrażeniem tematu pracy mgr, który wybrałaś. Możesz coś więcej o tym napisać? znaczy na czym to wszystko polega (tak w skrócie of kors)? plis. Odnośnie mojej pracy i równoczesnej opieki nad Alutką to ciężko jest, nie ukrywam i momentami mam ochotę olać to wszystko i się tylko na dziecku skupić. Ale że nie od dzisiaj wiadomo, że bez pieniędzy nie ma nic to zaciskam zęby i "walczę" :-( Twoi teściowie natomiast są nawet niegodni krytyki z mojej strony. Napiszę tyle: piip :szok::angry::crazy::no::wściekła/y: i współczuję, że musisz to wszystko przechodzić, bo kurcze ja rozumiem - nie lubią Was, tak? ale czym Łukaszek zawinił, żeby jego uroczystość olali? :angry::confused::no:
NAT mi na gardło ostatnio bardzo septolete plus ale w areozolu pomogło. Aktualnie jest jednym z silniejszych "wspomagaczy" walki z chorobami gardła na rynku, więc może jak drapanie w gardle będzie się wzmagać to sięgnij po to? żałujesz tego, że jesteś wrażliwa? mi się wydaje, że to zaleta jest raczej. Chociaż ja od Ciebie chętnie i tą szczerość i wrażliwość bym przyjęła. Bo u mnie ostatnio z jednym i drugim kiepsko. Z tym, że ten brak szczerości u mnie poprzez niekomentowanie pewnych spraw (i nie chodzi tu o forum ale ogólnie o życie i sprawy prywatne) się objawia. A czasami zdecydowanie lepiej byloby po prostu powiedzieć wszystko ot tak - jak facet - prosto z mostu i kropka.
KASIA zębowe gratki dla Paffcia.
DZIULKA przypomniałaś mi, że u nas w zlewie dalej naczynia z wczoraj o umycie wołają :rolleyes::oo::ninja2:
o KANIA @ dostała :laugh2: a już myślałam, że;-):-D odnośnie mojej paranoi to ja mam same takowe ostatnio, więc tymczasem trzeba z tym do porządku dziennego przejść...
RYSIAczku a czemu Ty Kobieto tych gości nie przegoniłaś delikatnie coo? jak miałaś obawy to trzebabyło do mnie dzwonić. Ja bym już im powiedziała to i owo, co by sobie won pajszli. a tak serio to nie lubię ludków, którzy wyczucia czasu nie mają.
KROMA 6 zębów na raz :szok: bosz. A z gratkami dla dzielnego Arka poczekam, az wszystkie wyjdą i już po sprawie będzie.
DORIS nie no takiej nocki to tylko zazdrościć mogę. Szkoda, że u nas ostatnio sajgon nie z tej ziemi w tej kwestii. No i mam nadzieję, że jutro jednak uda Ci się coś więcej napisać :*
MAMAAGUSI przydałby się ten Twój kolega na BB oj przydał :tak: odnośnie zębów to wydaje mi się (aczkolwiek ja się na tym kompletnie nie znam), że jeszcze spokojnie możesz trochę poczekać. Zobaczysz, że zaczną wychodzić Adze jak grzyby po deszczu w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewać będziesz. Poza tym przeczytałam coś co mnie w szok wbiło... wstyd Ci mi odpisywać? ejjjj noooo weee.... :-(
CZARODZIEJKA od dzisiaj określenie PMS na Twoje SN zamieniam. Genialne jest.

musze chwile odsapnąć. reszta potem :laugh2::-p:zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kochane moje, czytam was i czytam, i każdej bym chciała odpisać, ale jakoś wogóle skupić się nie moge, Patryk jest ostatnio mega upierdliwy (inaczej tego nazwać nie można :dry:) ale taka jest chyba cena jego powrotu do zdrowia :sorry2::rolleyes2: W dodatku mąż się ze mną ciągle o miejsce przy kompie bije :growl: Ale jak już usiąde, nadrobie wszystko i wszystkim odpisze to to będzie naprawde supermegawypasiony post :rofl2: promise! :tak:

Póki co napisze tylko, że ja żadnych zmian na forum nie widze, oczywiście jedne osoby piszą mniej inne więcej, ale tak to już jest, że wracamy do pracy, dzieci chorują, dają albo nie dają posiedzieć przy kompie. Staram się wszystkim odpisywać ale niestety często czasu nie starcza, dzieć nad uchem krzyczy i kilku osobom odpisuje a reszta z głowy wypada :-( A to że o kimś sie nie pisze jak go nie ma, to u mnie głównie wynika z tego że odpisuje na konkretne posty i czasem nawet siły nie mam żeby się zastanowić że kogoś długo nie ma :hmm: to tyle ode mnie :sorry2:


aaa i dawidowe dziękuje za wasze życzenia zdrowia dla Laury! U nich nie najgorzej ale jutro bedzie wiadomo więcej, Laura ma duży apetyt, a dawidowe cierpi z powodu braku neta :-D;-):-)
 
makucku no właśnie dlatego narazie spokojnie czekam. niby jeszcze ma czas choć fakt, ze się niecierpliwię już. w takim razie jakby coś to dajcie znać (bo narazie póki co to tylko chyba 2 osoby wyraziły swoje zdanie) to zapytam go. on wprawdzie teraz przygotowuje się do egzaminu (szczęśliwym zbiegiem okoliczności akurat z pediatrii:-D) więc pewnie za wiele czasu nie ma ale zapytam.
 
E-LONA lekcje lączone to jest rozbój w biały dzien wg. mnie :crazy: i właśnie "dzięki" takim klimatom trzymam się z daleka od nauczania w szkole panstwowej. Chociaż nie ukrywam, że kiedyś myślałam, że to jest ciepła, bezpieczna i przyjemna posada.
EMIŚ u na rano na pewno na termometrze na minusie było, więc pod wrażeniem jestem, że Ci się spacer o takiej porze mógł podobać.
ROXI nasze dzieci chyba ten sam etap mają :nerd: upierdliwość ponad wszystko. ech. Za wieści od DAWIDOWE :* ślę i na megawypasionego posta czekam.
MAMAAGUSI zapytaj. Serio taki "ktosiek" by się nam tu przydał od czasu do czasu. Szczególnie, że coraz częściej zdarzają się nurtujące nas tematy na które chyba tylko LOLISZA w pełni profesjonalnie by się wypowiedzieć mogła.
 
Ostatnia edycja:
nat,makuc razno u mnie były 2 stopnie na plusie,ale było tak ciiiicho:tak:,spokojnie,bezwietrznie;-). Ale niestety,jak byłam po południu(czyli 15-16) to już tak super nie było. Tzn. było oki,ale pod koniec spaceru już pizgało,jak u rysi na dworcu;-).

A i przypomniało mi się. Mamaagusi gratuluję utrzymania wagi:tak:. Czyli już jesteśmy dwie,które po dukanie pięknie sie"trzymają":-D:happy:.

Wypiłam kawę zbożową,oglądam M jak tralala,małż śpi:rofl2:,Kuba zaraz zaśnie,więc do 22 na bank posiedzę:-D
 
EMIŚ a Ty się chyba ilością zgubionych kg nie chwalilaś, prawda? czy coś pominęłam może :confused::zawstydzona/y: w każdym razie gratki utrzymania wagi! o i właśnie mi przypomniałaś, że mam Inkę w domu i zaraz sobie pójdę ją zrobić, bo herbata już wypita. Ja z Alutkiem ok 14 spacerowałam i na osiedlu tak pusto było, że szok . Ale i tak mi się fajnie chodziło, gdyż termometr na pewno okolice 10C wskazywał :laugh2:;-)a dla mnie 5C to już zimnica.
 
emiliab to mnie przebiłaś o cały kg. gratulacje!!!!!!!! a ja też planuję jeszcze powrócić na tą dietę nie na tak długo jak teraz ale chociaż jeszcze z te 5 kg. no ale to za pare miesięcy. napewno nie teraz.
jakby cuś to zgoda mojego kolegi jest z tym, że teraz przed egzaminami tymi ostatnimi będzie miał mniej czasu ale pomoże w miarę swoich możliwości. tylko ewentualnie nie wiem za bardzo do którego działu go zaprowadzić? sczepienia? wizyty u lekarza? no i oczywiście poczekam może jeszcze trochę bo moze któraś sobie tego nie życzy?
 
reklama
czarodziejka, "dźwięczna" będę jeśli zasiegniesz rady 4me:-)chociaż coraz bardziej dociera do mnie że raczej nie kupię, bo nie będę miała kiedy z niego korzystać:-(
mamaagusi, kciukasy za szczepienie już 3mam!!!my idziemy jutro do nowej przychodni wywiad w tym kierunku zrobić...stresa mam normalnie... a co do kumpla-speca- JESTEM ZA:-) i zgadzam sie z maqckiem: CHYBA ŻEŚ OCIPNĘŁA!!! jak to wstydzisz się odpisywać?!?!?! kobieto, a pomyśl w ta mańkę: a moze to przez ciebie mam doła i zanizone poczucie własnej wartosci bo mi właśnie nie odpisujesz, co?:-D:-D:-Di :****
Kania, no to tobie tulaski a twojemu ślubnemu "kopasawdupasa" ślę:tak:Misię też muszę czasem odrywać od siebie...serce pęka...
natuś, no niekoniecznie to skiepszczenie małżeństwa od mojego humorq zależy, ale na zamknietym byłaś to wiesz:rofl2:i zaprzeczam cobyś ty miała coś wspólnego z moimi odczuciami nt bb. chyba żadna konkretna osoba tak w ogóle... wrażenie mam bardziej ogólne takie... że coś nie gra, o...
kroma, z tego co na allegro widziałam to faktycznie z usa ściagają te kindle... i średnio mi pasi że tylko amazonowskie e-booki miałyby czytać, o nie... a 3tysie za taki sprzęt za Boga bym nie dała!!!!!!!!!:szok:
kahaa, prawdę rzeczesz kobieto;-)a syncia aśpiochowego nie zazdraszczam... i odmiany życzę:tak:
strip, akurat po tym twoim opisie to ja stwierdzam że w 90% Misiaczka mojego opisałaś:baffled:ona akurat nie rzuca się aż tak, ale to pewnie dlatego że zanim ona to zrobi to ja ją już czymś staram się zaciekawić... to mój jedyny sposób na odwrócenie jej uwagi od rzeczy zakazanych (np.śmietnik) lub niepoządanych (np.rączki)... moja jak TRIDULKI słucha to siedzi chwilę w jednym miejscu, ale i to nie za długo bo przecież "tany tany" trzeba odstawić, nie?:-D
maqc, ja nienawidzę pdf:crazy:zapasy zrobione?:rofl2:u mnie martini się w końcu nie odpaliło, ale nic straconego, nie?:laugh2:i BARDZO CI DZIĘKUJĘ za odp nt japan szmatków... tylko się utwierdziłam że lepiej nie ryzykować. mi nawet nie o ich (niby) niskie ceny chodziło, co o wzory bluz np. bo naszych krajowych ciekawych me oczy nie dojrzały jeszcze...:-(pytasz ile korków? ano wyszło tak, że mam jakoś 9h w sumie...ale weź pod uwagę, że dziewczyny zazwyczaj prędzej niż 15 nie mogą, a po 18 to już za późno i zazwyczaj mam 2,5 - 3h dziennie, czyli jakieś 3 razy w tyg. A że bum buma u mnie niet, i na teścia liczyć muszę (a jemu rano odpowiada) to słomiana matka jestem zazwyczaj wtedy od południa do wieczora aż mąż z pracy wróci... a być tak musi bo u mnie nie ma opcji prowadzenia zajęć z Misiakiem zaczepiającym dziewuchy:laugh2::laugh2::laugh2:
kroma, ale się usmiałam z twojego opisu postępowania z dzieciakami:-D:-D:-Dchciałabym cię w takiej akcji zobaczyć:laugh2::rofl2::-D
emiś, ty też żeś ocipnęła???????!!!!!!!!!!?????????:szok:zresztą juz wyżej pisałam żeby nikt personalnie do siebie nie brał MOICH OSOBIASTYCH ODCZUĆ:-)
CAMBRIA, patrz jak te padalce się mnożą no.... nie kojarzę żebyś kiedyś pisała że też z taką pseudo-rodzinką się uzerasz... masakra, ale podejście "olać ciepłym moczem" chyba najodpowiedniejsze by było...
nat, ja grzańca proponuję z miodem i sokiem malinowym:-D:-D:-D
E-lona, ja pamiętam ze jak jeszcze w roli ucznia w klasie siedziałam to lekcje łączone były jedną wielką zabawą, np. szubienica albo pogadanki o niczym albo jak u mamyagusi: robione było to co miała robić klasa z grafiku a nie ta dołączona:rofl2:a jak ja miałam łączone jako nauczyciel już to wyglądało niestety jak u ciebie... ps. a powiedz mi jeszcze: faktycznie słuchają i notują? bo u nas za czasów licealnych to nie działało ani trochę:-D
maqc, ja też tak myślałam a ani ciepła ani przyjemna sie nie okazało i tymsamym się na nią WYPIĘŁAM:-D
MAMAAGUSI, ja się powtórzę, że JA SE ŻYCZĘ:tak::laugh2:
tatuś siedzi u córci WCIĄŻ, słyszałam niezłą walkę, mleka pewnie nie wypiła, ciekawe jaka nocka będzie... ale ja przyczyny bym szukała w temp panujacej aktualnie w moim domostwie... za ciepło jej i koniec...a mi tak fajniusio:zawstydzona/y:nic, idę demejkapa zrobić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry