reklama

Październikowe Mamy 2010

Lasencje dziękuję za zaintersowanie. Sprawa wygląda tak... nie sądze, żeby on reagował na nerwy moje, bo ja jestem spokojną osobą, też żywą bardzo, ponoć nieźle psociłam za dzieciaka, spontaniczną i pełną energii, ale nie nerwusem... inaczej bym nrzeczonego zabiła;p Przy małym staram się nie denerwować, ze dwa razy tylko pochlipałam przy nim, bo już nie miałąm siły, ale nie krzycze nigdy ew mówię stanowczo, że nie wolno. Z A. też przy małym się nie chlamy, A. przy nim też spokojny,... pn jest ogólnie radosnym dzieckiem, tyle, że szybko wpada w złość tzn histerię, jak czegoś mu zabronimy, ostatnio płaczem zanoszącyc noszenie na rękach wymusza tqak jak pisałam. Dziulku kochany... u nas i ze 40 razy możesz zabronić powiedzieć NIE patrząc w oczy, a i tak pójdzie w to miejsce. keidyś liczyłam 40 razy chciał otweirać zamrażarkę... pomimo mojego sanowczego nie... czasem posłucha, a czasem nie, ja staram się nie nie ogłupiać i nie odpuszczać, ale on często w te nerwy wpada, na szczęście szybko mija. ew wymuszanie bo jak go A na te ręce weźmkie w sekundzie cisza... a i ta jego ruchliwość ciężko za nim nadążyć serio.... moze przesadzam, ale on nawet na minutę nie usiedzi w miejscu, o oglądaniu ksiażeczek pomarzyć możemy... jedyne co gona 15 min w miarę unieruchomi w kojcu to bajeczki pioseneczki gummy bear na lapie i butla z piciem. normalnie jest jak ten krolik duracel.... wiem, ze tylko o sobie zrzedze i żale się, ale czasem mi już energii brak a do tego te noce :|
CHOROWITKOM ZDRÓWKA!
 
reklama
to ja tylko na szybciora do IDY kilka słów chciałam zanim mi znowu szefo jakies zadanie "zafunduje" :rofl2:;-):
a) pytanie o czytnik e-booków widziałam i owszem (zresztą zaznaczonego na czerwono pytania nie zauważyć się nie da) ale ja kompletnie się na tym nie znam i e-booków nie czytuję, bo mi szybko oczy wysiadają, więc się nie odzywałam. U mnie adobe reader jako czytnik formatów .pdf funkcjonuje ale czy e-booki sa w formacie .pdf i czy dałoby tym to radę odczytać to ni chu chu nie wiem... (to w ramach wytłumaczenia co by nie było)
b) odnośnie atmosfety to tak, o to kaman i pewnie już gdzieśtam w trakcie dzisiejszego dnia dłuższa dyskusja o tym była ale w związku z tym, że nie czytałam nic więcej to nie wiem na czym stanęło... ze swojego pktu widzenia mogę tylko sie zgodzić z tym co napisałaś i potwierdzić podobność obserwacji mych.
c) lampka martini wypita nawet z 30min. przed lekcją u mnie by wywietrzec zdążyła, więc (o ile zajęcia nie zaczynały się za minut 5) spokojnie trzebabyło sobie chlusnąć na odstresowanie. Apropo % to mi właśnie uświadomiłam, że u mnie w lodówce pustni w tym temacie i że trza zapasy zrobić.
d) dla ślubnego też swoje sexi antygwałty wyciągam ;-) a szafa w szwach pęka od ubrań, które kiedyś mi sie podobały a teraz już niet... odnosnie japan style to powiem Ci tak - ja kilka razy kupiła te "cudeńska" na allegro i ani razu zadowolona nie błam. Na przesyłkę min.14dni się czeka a jak już w końcu się doczekasz to przychodzą, bez kitu, szmatki, które po pierwszym praniu szmajory przypominają. Napisy blakną podczas prania (nawet ręcznego :angry:), szwy puszczają, ubrania się zbiegają... nie warto - mimo iż kuszą, bo na obrazkach rzeczywiście ładniutkie są i tanie (nie licząć 20zł za przesyłkę of kors)
e) ile Ty masz tych korków, że Misie tak często "w świat" wysyłać musisz? kiedyś o 4 chyba pisałaś, prawda?
Chociaż powiem Ci, że to jest zdecydowanie lepsza opcja niz moja tzn. praca i jęczący dzieć u boku jednocześnie. Dzisiaj jak z szefem rozmawiałam to mi słuchawki sciągała i darła się w niebogłosy ech...

na razie tyle. Potem wróce. Tera idu pracowac daaaalej.
 
Ostatnia edycja:
strip - tomcio też nienawidzi słowa nie i nie wolno. od razu jest ryk. jak wpada w histerie pt "rzuce sie na podłoge i pokaże wszystkim jaka mam złą matkę" to go ignoruje co czasem przynosi efekt natychmiastowy a czasem nie. a jak się na coś uprze, czego nie może to się staram go zająć czyms innym mega ciekawym, co tez ma różny skutek, ale mam nadzieje, że z czasem moja cierpliwość zostanie wynagrodzona :baffled:
 
czarodziejka właśnie jutro do pediatry idziemy. zobaczymy co powie. podobna w rodzinie męża zdarzały się takie przyoadki ale w takiej troszkę dalszej raczej. no zobaczymy. jak coś to będziemy się umawiać do stomatologa dziecięcego.
 
mamaagusi- a nic tam nie dzieje się ma płaskie dziąsła, bo moja Olka to dostała pierwsze ząbki i też nie wiedziałam że jej idą.
makuc- antygwałty też mam takie ale nie działają na M jak anty.
strip- masz stanowcze dziecko, ja nie mam aż takiego problemu z nie, jakoś rozumieją, ale za to starsza miała taki etap że mogłam ją sadzać z 30 razy w koncie i nie chciała siedzieć uciekała i piszczała, przeszło jej dość szybko. A ja się czasem złoszczę przy dzieciach i na nie to działa, zaczynam skakać i się patrzą jak na durną i cisza jest. No i muszę krzyczeć, bo na Olkę nic nie działa, spokojnie to się mi śmieje w twarz, a Arek biedny musi to znosić, jak matka drze kalapitę i chyba dlatego rozumie moje Nie, chociaż ja na niego nie krzyczę, a ostatnio jak mi zwalił komputer to krzyknęłam i się popłakał, aż mi się go żal zrobiło. Dzieci są uparte widzę po mojej córce, ale systematyczność działa, ja się męczyłam z jej upartością z 3 mce i w końcu teraz jak mówię kont to idzie. Chociaż do tej pory mi ucieka jak ją chce ubrać, ale już mniej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry