Oh ile wy produkujecie, zdążyłam nakarmić syncia, położyć do spania i przygotować obiad a Wy tyle już napisałyście:-)
kania kochana nie przeprowadzam tych badań w domu, bo one zawierają dane personalne osób chorych i do tego badania te związane są z pracą z materiałem niezbyt higienicznym, dlatego pracuje się w maseczkach, rękawiczkach, fartuchu. Mam kontakt z kawałkami płuc człowieka, z guzem wyciętym oraz z ludzką krwią a jak wiadomo nigdy nie można być pewnym że taka krew jest zdrowa, mimo że wiadomo że chorej nie dano by nam do badań,ale cóż zasady bezpieczeństwa obowiązują.
To super że dzisiaj Oliwcia nie miała problemów rano w żłobku i szybko poszła do pani:-).
natolin z księdzem to jest tak,że ścigamy go ciągle i powiedział nam ostatnio że on ma kilka takich dokumentów ze chrztu do zaniesienie i czeka jeszcze na dane jednych ludzi i wtedy zaniesie wszystkie bo nie chce mu się latać z jednym. Mnie te usprawiedliwienie nie obchodzi, gdyż ja czekam już od grudnia i dałam mu 2 tygodnie i powiedziałam że po tym czasie udaję się do kurii. Jeszcze został mu tydzień.
Teraz właśnie nawet z głupa wpisałam w google jego imię i nazwisko i co ? nawet ma swój profil na wikipedii heh. Dzięki że pamiętasz i pytasz o tej naszej sprawie z księdzem.
mamaagusi wiem że o marzenie trzeba walczyć ale jakoś poddałam się, trochę ciężkie są te studia a teraz przy dziecku, przy braku pomocy to ciężko byłoby nam to wszystko pogodzić tym bardziej że chcę teraz skończyć te studia co robię i iść do pracy żeby móc wynieść się od teściów w siną dal i tyle ich widzieć. No a jeśli Ty masz możliwości to próbuj i nie poddawaj się. Z tym czerwonym dziąsłem u Agusi to mi chyba jednak na zęba wygląda :-)
rysia super wieści na temat zdrowia siostry! Niech takie wyniki będą zawsze!
efa a co to za upadek miałaś? Wiesz może jednak wizyta u lekarza będzie potrzebna.
czarodziejkaM mój Łukasz też przechodził taki czas że tylko ja się dla niego liczyłam i był strasznym pieszczochem, przychodził się przytulać sam z siebie jak nigdy.
michalwielun witaj serdecznie!
dorisday ale długaśny post! Zaskoczona jestem tym że chrzestny przyjedzie bo wiesz to też taki typ jak jego mamusia a więc teściowa, i tu mnie miło zaskoczył że się nie wymigiwał.
Materiały do pracy mgr mój promotor ma od znajomego lekarza z Bydgoszczy.:-)