reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Oh ile wy produkujecie, zdążyłam nakarmić syncia, położyć do spania i przygotować obiad a Wy tyle już napisałyście:-)
kania kochana nie przeprowadzam tych badań w domu, bo one zawierają dane personalne osób chorych i do tego badania te związane są z pracą z materiałem niezbyt higienicznym, dlatego pracuje się w maseczkach, rękawiczkach, fartuchu. Mam kontakt z kawałkami płuc człowieka, z guzem wyciętym oraz z ludzką krwią a jak wiadomo nigdy nie można być pewnym że taka krew jest zdrowa, mimo że wiadomo że chorej nie dano by nam do badań,ale cóż zasady bezpieczeństwa obowiązują.
To super że dzisiaj Oliwcia nie miała problemów rano w żłobku i szybko poszła do pani:-).
natolin z księdzem to jest tak,że ścigamy go ciągle i powiedział nam ostatnio że on ma kilka takich dokumentów ze chrztu do zaniesienie i czeka jeszcze na dane jednych ludzi i wtedy zaniesie wszystkie bo nie chce mu się latać z jednym. Mnie te usprawiedliwienie nie obchodzi, gdyż ja czekam już od grudnia i dałam mu 2 tygodnie i powiedziałam że po tym czasie udaję się do kurii. Jeszcze został mu tydzień.
Teraz właśnie nawet z głupa wpisałam w google jego imię i nazwisko i co ? nawet ma swój profil na wikipedii heh. Dzięki że pamiętasz i pytasz o tej naszej sprawie z księdzem.
mamaagusi wiem że o marzenie trzeba walczyć ale jakoś poddałam się, trochę ciężkie są te studia a teraz przy dziecku, przy braku pomocy to ciężko byłoby nam to wszystko pogodzić tym bardziej że chcę teraz skończyć te studia co robię i iść do pracy żeby móc wynieść się od teściów w siną dal i tyle ich widzieć. No a jeśli Ty masz możliwości to próbuj i nie poddawaj się. Z tym czerwonym dziąsłem u Agusi to mi chyba jednak na zęba wygląda :-)
rysia super wieści na temat zdrowia siostry! Niech takie wyniki będą zawsze!
efa a co to za upadek miałaś? Wiesz może jednak wizyta u lekarza będzie potrzebna.
czarodziejkaM mój Łukasz też przechodził taki czas że tylko ja się dla niego liczyłam i był strasznym pieszczochem, przychodził się przytulać sam z siebie jak nigdy.
michalwielun witaj serdecznie!
dorisday ale długaśny post! Zaskoczona jestem tym że chrzestny przyjedzie bo wiesz to też taki typ jak jego mamusia a więc teściowa, i tu mnie miło zaskoczył że się nie wymigiwał.
Materiały do pracy mgr mój promotor ma od znajomego lekarza z Bydgoszczy.:-)
 
Mała_mi tak własnie sobie myślałam, że takie badanie w domu byś raczej nie przeprowadzała a odnośnie tych papierów związanych z chrztem to mam nadzieję, że się wszystko wyjaśni :-)
Emiliab czemu nie wiesz???
Cosik się Elwirka zapodziała...
 
dorisku ales wypasionego posta pierdziulnela... i nie pociesza mnei to, ze inni tez maja zle. zdecydowanie wiolalabym, zeby towje spalo i moje spalo w nocy.
kto powiedzial, ze katar trwa tydzien byl debilem, bo nasz trwa juz z miesiac i nic nie przechodzi. w nic tez na szczescie sie nie rozwija, wiec nie narzekam
michaelwielun - ekspercie witaj
wiecie co, mnie to chyba z tej pracy jednak wyleja...
 
hej kochane
Moje dziecię dało mi popalić w nocy lecz niestety bidulek cierpiał:( Dostał bardzo wysokiej gorączki 39,5 i do tego rzadka kupka:((((podejrzewam zęby
Byłam dziś u lekarza ,ale to już na innym wątku.......
Wystraszyłam sie tej temperatury,tym bardziej,że dawałam czopek a on działał dwie godziny i znowu wszystko od początku,oby to tylko zęby
 
Dorisku!:-DAle posta wysmażyłaś!!!No,no,zazdraszczam,ja jakos ostatnio nie umiem...A te nocne lęki to ponoć normalne- dzieci nie radzą sobie z nadmiarem nowych wrażeń i bodźców i tak odreagowują w nocy:baffled:- Kahaa kiedyś o tym pisała.
Mi Amelkę szwagier obudził telefonem:baffled::no:- znów zapomniałam wyciszyć.Teraz będzie nieznośna...eeech...:no:A właściwie to już jest...spadam...:(((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry