reklama

Październikowe Mamy 2010

Dagisu i Makuc- Wszystkiego Najlepszego dla Waszych Pociech,Sto Lat!!!

Dziękujemy za życzenia urodzinowe dla Karolka:-)
Świętować zaczęliśmy o 9:19 o tej porze Karolek się urodził,był tort i świeczka i wielki płacz,bardzo się mały przestraszył tej świeczki chyba ognia,balonów,za dużo wrażeń miał,to było dla niego coś nowego i już tak aż do wieczora,był marudny i płakał ;-) byliśmy prawie cały dzień na dworze i jakoś dał radę!! Oczywiście torta i szampana spróbował!! Dziś już wszystko dobrze,wesoły i uśmiechnięty:tak:

Miłych snów
Dobranoc
 
reklama
Dobry wieczor, dziewczyny :happy:
Dziekuje Wam bardzo za troske, rozczulilam sie. Na szczescie chyba powoli wychodze na prosta. Ranek jeszcze do najlepszych nie nalezal, ale po poludniu juz wyraznie lepiej sie poczulam, i to pomimo przepracowanych ciagiem dziesieciu godzin. Wiecie co, ja to jednak coraz bardziej podejrzewam, ze to po ubieglotygodniowej szczepionce mi sie tak porobilo... nikt juz chyba tego nie stwierdzi, ale tak cos czuje. Takie dziwne te objawy: poza nijakim kaszlem tylko w pozycji horyzontalnej to jeszcze to bole glowy, oslabienie i zawroty glowy...
Ale na szczescie juz lepiej. Mam nadzieje, ze jutro calkiem dobrze bedzie, bo mi sie znudzilo tak zle czuc...

Dorisku, nie martw sie tym porysowanym autem! Kazdemu sie moze zdarzyc. Moje tez w kilku miejscach zarysowane, w jednym wgniecione i co tam. Jako ze auto moje i sama splacam to w duszy mam co malz sobie o tym mysli. I tak wiem, ze jestem dobrym kierowca. U mojego ojca by to nie przeszlo, rzadko mi pozwalal swoim autem jezdzic, a jakbym juz cos zarysowala, to nie wiem co by bylo, ale conajmniej wyklad dwugodzinny. Wiec teraz sobie odbijam i sie nie przejmuje ;-) Chociaz chyba powinnam teraz zaczac, bo zamierzam auto jak najszybciej wymienic na wieksze. Wciaz sie mecze narazie z dwudrzwiowym...:crazy:

Roxannko, wspolczuje tego oparzenia. Wyglada na to, ze gorzej sobie zrobilas niz ja. Niech sie szybko goi! Ja to juz nawet nie wspominalam, ze sie poparzylam w sobote goraca para z garnka, oparzenie drugiego stopnia, zaraz sie zrobil pecherz a na drugi dzien mi znienacka pekl i taka "zywa" skora zostala :baffled: Malz jak wrocil z pracy tego wieczora to stwierdzil, ze mnie to nawet na chwile samej nie mozna zostawic...jakiz dowcipny sie znalazl.

Natus, zdrowiej nam! Juz Ci dziewczyny chyba dobrze poradzily z tym Septolete i plukaniem woda z sola. Lepszych sposobow nie znam, niestety.

Makuc, spoznione zyczonka dla Alutka. I postaram sie szybko odpowiedziec na Twoje pytanka.
W sadzie zeznaje zazwyczaj jako swiadek, chociaz czesto sie czuje jak winowajca. To jeden wlasnie z wielkich minusow tej pracy, ze zawsze jak cos nie tak to ja winna, niezaleznie od tego ktora "strona" ma jakies ale. Czy to sedzi sie cos nie podoba, to zaraz mnie "przemagluje" i lepiej miec wszystko pod kontrola, klienci to juz w ogole obwiniaja nas o wszystko, bo najlepiej kogos innego niz samego siebie, nie?
No i widzisz, nie pamietam o co jeszcze pytalas...hmmm..starosc nie radosc.

Zyczenia tez zasylam dla pozostalych jubilatow: Aleksa Dagisu i chyba przegapilam Frania Loliszy?

Aha, Natus, tutaj wybory zawsze we wtorki, chyba konkretnie drugi wtorek listopada. Ja akurat mam wolne, ale zasady nie ma. Meza np. zwalniaja wczesniej z pracy, zeby mogl isc "wybrac" :-p
Ja zreszta i tak wybierac nie moge...wiec mam za to gratis dzien wolny i sie nie posiadam z radosci, hehe. Chyba pojde do ginekologa na roczny "przeglad" z tej okazji :-D

Kontynuujac pozytywny temat, to Adasiek nam wczoraj przeszedl cala dlugosc pokoju, a dzisiaj to powtorzyl jeszcze. A jaki byl z siebie dumny :happy:

Ciesze sie, ze mamy "wlasnego" eksperta do dyspozycji, witamy pana Michala :-) Dzieki, mamaagusi!
Tylko ze ja sobie tak pomyslalam, moze pan Michal jeszcze sie za bardzo "wciagnie" jak zacznie czytac te wszystkie babskie zwierzenia i moze to go zafascynowac, tak jak Mela Gibsona w "Czego pragna kobiety" :-D

Aha, Adasiek tez sliwe ostatnio sobie "wypracowal" ale juz schodzi. Malz na niego mowi Bruise Willis :rofl2:

Tak mi sie jakos po kolei teraz przypomina:

Ida, ja to znowu jakas nie w temacie: co to jest ten styl "Japan"? W ogole nie wiem o co kaman. Czy to jakas moda w Polsce teraz czy co?
Aha, i skoro juz teraz Ci wszystkie odpowiedzialy na temat Kindle, to i ja powiem, ze niestety nie mialam przyjemnosci, chociaz wlasnie od jakiegos czasu przemysliwuje, czyby "Mikolaja" nie poprosic w tym roku... ale najpierw pewnie zrobie "research" w necie, to wtedy moge sie podzielic wrazeniami :tak:


To chyba tyle narazie, bo lece sie prysznicowac. Milego czwartku Wam zycze. Juz tylko dwa dni do weekendu, hurra! :-)
 
Witajcie

KANIA pytałas o ten mój nieszczęsny ból brzucha. To jelita , a ból potrafi być potworny i trzymać nawet kilka dni. No ale dziś jest troszkę lepiej.
Jeśli chodzi o wzrok to chyba też powinnam sobie przebadać, bo czuję ze nie jest już tak dobrze jak kiedys. Smecte można podawac takim dzieciaczkom , niestety mój Dodo pluje tym. U nas egzamin zdał Nifuroktazyd (na receptę niestety).

MAKUC jak tam spędziliscie wieeeelki dzien? Tort smakował? - ok, doczytalam ,ze relacje w innym miejscu ;-) no to zaraz luknę.

LADYGAB podobało mi się Twoje porównanie dzieci do stonek ;-) hehe

EMILIAB to swietnie ,ze Kuba zadowolony. Taka rola – chocby najmniejsza tak wiele daje dobrego. Kubus nabierze pewnosci siebie , nauczy się 'grać' , a to przyda mu się do recytacji szkolnych wierszyków. No a widok dziecka na scenie to dla rodzica niezapomniane chwile :-)

E-LONA dobrze ,ze jakos dałas radę przebrnąć przez ten cieżki dzień. Co do nocek – mam podobnie. Od tygodni chodzę niewyspana.

KASIS dobrze ,ze temperatura troche odpuscila. Ja tam nie uważam ,ze panikujesz idąc do lekarza. Niech mu lepiej od razu cos dadzą na tą biegunkę, zeby przypadkiem się nie odwodnił. Trzymam kciuki ,zeby szybko mu przeszlo.

DAGISU czekamy na fotorelacje :-)

MAŁA_MI super, ze te zajęcia takie interesujące. Zeby wysiedziec 4h to naprawdę musialo być warto. :-) I zgadzam się z Toba w 100% jeśli chodzi o najlepsze zabawki naszych dzieci: mopy , miotły, szczotki ..... i dodam jeszcze telefony i piloty – nie mogą być absolutnie zadne zapasowe . Wtedy to nie jest dla nich frajda.

ROXI ojjjjj co to się stało ,ze palnik Cię złapał za rękę? Współczuję Ci bardzo. :-*. Mój Miki tez wczoraj narozrabial w podobny sposób i strasznie cierpial.

IKA no to tyle dobrze ,ze nie musisz się męczyc z tesciami non stop. W kazdym razie powodzenia w znalezieniu wreszcie tego mieszkanka.

IDA gratuluję Misi następnego zębacza. Zdecydowanie zasłużyla na nowy fotelik ;-), a Ty na zakupowe szaleństwa jutro. Widze ,ze obie lubujemy TM. :-) , mój chlopek też ogląda.

KROMA o widzę ,ze i Ty oglądasz TM. :-)

DZIULKA sądzać po ilosci warzyw jakie przytachałąs do domu, to Leane na dwa dni jedzonka będzie mieć ,nie? :-D

CAMBRIA czyli urodzinki Karolka w sumie zaliczone do udanych, pomimo płaczku. Pierwszy raz nie zawsze jest taki super :-D Nabierze wprawy z roku na rok ;-)

ELIZABENNETT najwazniejsze ,ze już czujesz się lepiej!!! Buziaki dla Bruce'a ;-) No i tez czekam na weekend z utęsknieniem.

ELWIRKA wszystko ok?

A u mnie:
Słuchajcie, wczoraj było strasznie. Brzuch bolał mnie tak bardzo i tak długo ,ze nie mialam sily się nawet przebrac po pracy. Mikolaj mój skarbek przyniósl mi kocyk, podusię , kazal się połozyc , a sam poszedł zrobic mi herbatkę i termoforek. No i tragedia , bo czajnik był pełny i cięzki, zle go chwycił i oblał sobie stopę. Potwornie płakał,a ja miałam wyrzuty sumienia ,ze to przeze mnie :-(. Zaraz zrobilam oklady , masci i wieczorem już bylo ok. Tylko wielkie pęcherze się zrobily. Biedny . Powiem więcej , mogło się to skonczyc naprawdę tragicznie , bo Dorian stal wtedy kilka kroków od niego. Jak sobie pomyslę ..... to aż mi się słabo robi.
Pomimo lekarstw , herbatek , ból brzucha był nie do zniesienia. Do tego stopnia ,ze zwymiotowalam :-( - herbata , bo nic innego nie mialam w ustach. Mój cudowny chlop jednak ,nie bardzo się mna przejmowal i strasznie mnie tym wkurzyl. Bo jak on cholera ma katar to umiera , a ja z bólu się trzęsłam , a on jeszcze kaze mi skakac kolo dziecka i pieluchy zmieniac , bo on nie może sobie poradzic. Cisnienie mi tak podniósl ,ze szkoda gadac.
Dziś jest już lepiej , ale jade na herbatkach (bez kawy) więc jestem trochę snieta, tym bardziej ,ze Dodo znów szalal w nocy.
Wiecie co? Zmęczona jestem! Marzę o długiej całkiem przespanej nocy!.


A co z dawidowe, Alicją, sheeney..... a nat? - spisz?[/B]?????

sariska sie jeszcze remontuje i czas ich goni więc jej nieobecnosc rozumiem, ale reszta???
 
Doris ojej zdrówka dla Mikiego, żeby się stopa szybko zagoiła, szczęście od Boga, że to tylko tak się skończyło. Wierzę, że masz wyrzuty sumienia ale Kochana nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego. Wypadki się zdarzają, więc głowa do góry :***. Współczuję bólu jelit, masz z tym od jakiegoś czasu problem? Jest coś takiego jak Zespół Jelita Drażliwego, niestety przechodziłam przez to więc wiem jak potrafi boleć, brałam jakieś leki ale już nie pamiętam co to było, w każdym razie na receptę. A J. rzeczywiście przegina :-( ja pierdziu. Mój jak jest chory to też umiera ale jak widzi że ja jestem chora to stara się zająć dzieckiem, żebym mogła przez chwilę odpocząć. Choć ostatnio też przegiął ale to już było, minęło...

Elizabennett cieszę się, że ze zdrówkiem coraz lepiej u Ciebie. Gratuluję Adasiowi coraz dłuższych samodzielnych podróży :-) i współczuję śliweczki... !!!

Cambria super, że urodzinki się udały, mimo iż nadmiar wrażeń Karolka trochę przestraszył :-)

Dziulka takie ciężary dźwigasz...

Dziękuje Wam za informacje odnośnie smecty.
 
Dacie wiarę?O 9.30 wstałyśmy (butla była o 5.00):szok:.Jak zobaczyłam,która godzina,to ...się przeraziłam- jak ja teraz wszystko ogarnę???Nie wyrobię się...:no:Ech...mało spać niedobrze i za dużo też...
 
Kaniu,ale ja tak nie lubię:no:.Jak wstanę rano,to na spokojnie ,w szlafroku się posnuję,posiedzę tu z Wami ,kawki dwie wypiję,potem śniadanko Amelce- wszystko tak na luzie.A teraz...?!Na nic czasu:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry