reklama

Październikowe Mamy 2010

Witajcie!

Ja tylko na chwilę. U mnie dzisiaj było spokojne,tzn. bez żadnych niepokojących zachowań,więc nie bardzo mam o czym pisać. Przeczytałam was bardzo pobieżnie,więc stwierdziłam,że tak niechlujnie nie będę odpisywać,bo aż mi głupio,jak czytam posty doris,makuc,Kani,natolin,happy... :confused:.

Wieczór spędzę z MG;-)
 
reklama
Czytam i czytam, ale jakos nic do mnie nie dociera, tu komp "naprawiony", tu zeby, tu nadgodziny sie koncza i mam kociol w glowie, bom sie zezlila strasznie na koniec dnia i jakos nie mysle i nie moge sobie poskladac co do czego i dlaczego
 
Ika właśnie sheeney się nie odzywała, ale czy u niej przypadkiem nie jest teraz mama?
Ladygab a co się stało z humorem? :-(

Pudzianek nie może jakoś usnąć przez te dziwne godziny drzemek, tzn tej drugiej :sorry2:
Ale muszę go pochwalić, bo był u mnie rano kumpel. Jak przyszedł to mały spał, a jak się obudził to siedział sobie grzecznie w łóżeczku. Dałam mu jeszcze zabawkę i książeczkę i grzecznie się bawił, a nam pozwolił pogadać :-)
 
reklama
emilia- ja też przeczytałam pobieżnie, głowa boli, jutro Arka roczek a matka zdycha :-(
Natolin, happy i ika- dzięki za pamięć o schorowanej starej kobiecie :-D.
Doris- jak jelitówka to nie zazdroszczę, mój M miał ostatnio i już miałam dosyć tego jego posiedzeń w ubikacji, ledwo łaził. Zdrowiej szybko.

To tyle, chyba sobie migdałki wytnę.
Dzieci padły, to znaczy śpią a ja czekam na Kuchenne rewolucje :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry