ELWIRKA 25
Mamuśka
pojechali dziecku czekoladę przywiezli dobre,Oli się ich bała i to tyle z ich wizyty
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
.Jeszcze Amelka mi tak w kompie namieszała pod moją nieobecność w pokoju,ze masakra- jeszcze do wszystkiego nie doszłam- np.teraz mam takie wieeeelkie wszystko,za to nie mieści mi się strona na ekranie...no,nic to,ważne,ze w ogóle działa...
.A potem jeszcze z M. chwila rozmowy na Gmailu.I tak to leci- niby nic,a cały dzień wypełniony.Dziś dałam rade,musiałam
- choć w pewnym momencie,jak wszystko "rozgrzebane" było,a ja latałam między piecem,kuchnią i marudzącą psującą mi kompa Amelką,zadzwonił mój friend,że dziś będzie w Stargardzie.Ale po chwilce rozmowy sam stwierdził,że w sumie nie chce wpadać na pięć minut i na sobotę się umówilismy na jakieś wyjście czy coś,jeszcze zobaczymy:-)
- ciesze się,bo ostatnio go widziałam na tym roczku Amelki i już mi brakowało rozmowy z nim
Ja nie mam rodzinnego z tego samego powodu,co Ty- też powiedziałam,że jestemy razem,bo by m9 kazali alimenty ściagać,więc w d...to mam.Zreszta to rodzinne to tez o kant ....potłuc
- nawet bardzo nie żałuję,bo to śmieszne jest,ile nam państwo daje i jakie wymagania i tony papierków jeszcze do tego

.No,ale zawsze tak było- mam starszych synów,to przywykłam.Ale o ile w ich przypadku,jak się uczyli,to jeszcze jakoś warto było się starać,to na samą Amelkę to śmieszna suma
.No,nic,zafunduję sobie na noc dozę ekstremalną,czyli wszystkie naturalne sposoby + uderzeniowa dawka Gripexu i mam nadzieję,że jakoś mi się poprawi do jutra....
Alicjuszowi mojemu wychodzą trzonowce i z tego oto powodu przeobraziła się w bezwzględnego stwora wyładowującego się na wszystkim i wszystkich bez wyjątku. Doszło do tego, że musiałam D. z pracy wzywać, bo przeciwbólowy się skończył a biedna moja krokodylimi łzami płakała i z bezsilności pieluchę pożerała :-( wkurza mnie, że nie wiem jak jej pomóc.
byłam pewna, że jeszcze trochę do tego a tu ooo.
w każdym razie jestem pełna podziwu za to co sobie wybrałaś! i mam nadzieję, że po badaniach podzielisz się spostrzeżeniami? gdyż bardzo mnie zainteresowało to o czym piszesz. Poza tym jak Ty kobieto dajesz radę z opieką nad Łukaszkiem i szkołą? A w fiku miku było zacnie (że tak się wyrażę) Aliczka była przeszczęśliwa a przy okazji i ja przypomniałam sobie jak to się kiedyś różne wspinaczki uskuteczniało ;-)


jelita powiadasz? buuu od czego to Ci się zrobiło? czy może na konkretne jedzenie tak reagujesz? doczytałam o Mikim. Biedny. Chcial pomóc a sobie przez przypadek krzywde zrobił. Ale powiem Ci, że genialnego masz tego "starszaka". Widać, że jest bardzo opiekuńczy i mocno Cię kocha.
piwo i herbatniki w czekoladzie :-)
ale na razie o tym nie myślę
Oby Ci szybko przeszło!
Agusia;-)MAMAAGUSI 3 obiadki? wow. Natalka ma niezły spust widzę ;-)
chyba, że to do Elusi było:-)