Witam się i ja, nadrobię pewnie za chwilę ale chciałam od razu pogratulować samodzielnego chodzenia Leane Dziulki, ogromnie się cieszę. Happy, Wioli :*** Oliwia dziś znacznie lepiej i nocka też dużo lepsza :-) Mąż wybrał się na zakupy, Oliwia śpi więc mam chwilkę i poczytam co naskrobałyście.
I nadrobiłam :-)
Roxannka mam nadzieję, że dobry humor się nadal utrzymuje :-) i mam nadzieję że rozmowa z szefem zaowocuje w mega podwyżkę :-)
Ida ja trzymam kciukasy za Twoje zdrowie, a antybiotyk do końca zjeść musisz a co do kataru/wody u Michalinki to nie jest tak, ze jak wraca ze spaceru, z zimna do ciepła??? Bo u Nas tak właśnie było, teraz ma coraz to mniej.A co do Paolci, też ją ostatnio wywoływałam ale się nie meldowała, pewnie zapracowana dziewczyna ostro.
Dawidowe to się nieźle "pomarszczyłaś" w tej wannie, heh przypomniała mi się opowieść koleżanki jak kąpała swojego syna, i za dugo w wodzie siedział, skóra mu się taka pomarszczona zrobiła. Biedny wystraszył się, rozpłakał że to jakaś choroba (miał jakieś 5 lat).
Alicja ja w Oświęcimiu nigdy nie byłam, przyznaję się bez bicia.
Emiliab co mu wtedy Kubie powiedziałaś, jak zapytał??? a jak mija weekend?
Wioli83 powiem Ci tak, ja nie lubię takich sytuacji jak opisałaś, szczerze to nawet nie chcę się mieszać. Kiedyś byłam świadkiem na ślubie mojej dobrej koleżanki, pół roku później pisałam jej pozew rozwodowy, bo facet non stop ją bił, i tak długo z nim wytrzymała. Wielokrotnie przychodziła do mnie z tym problemem, o jej szukał, odgrażał się itd a Ona wracała...teraz na szczęście z nim nie jest :-) cieszę się bo w podjęciu decyzji jej nie pomagałam, sama musiała do tego dojrzeć... Nie lubię się mieszać w takie rózne akcje, bo zwykle jest tak że to się obraca przeciwko nam...
Dziulka głosik oddany :-)
Dagisu współczuję kłótni z mężem, mam nadzieję że już po wszystkim i jesteście pogodzeni.
Odnośnie prezentów. to ja już gdzieś napisałam że kupiłam Oliwii Miśka z funkcją usypiania, od jednych dziadków dostanie sanki z pchaczem i śpiworkiem a od drugich nie wiem co, od reszty też...
Elizabennett aż łzy się same do oczu cisną, czytając o tym co napisałaś... mam nadzieję że poprawiłaś sobie nastrój szukaniem prezentów.
Nat :*** i słonka przesyłam dużo.
Happy jak Twoje zdrówko??? Amelka zdrowa? Zapalenie jamy ustnej to straszne cholerstwooo dorosłemu bym tego nie życzyła a co dopiero dziecku, to strasznie ją bolało, dziś jest lepiej ale z jedzeniem jest problem, tylko płynne jedzenie.
Dobranocka zatem zdrówka dla Wojtusia i Justysi, co by katar szybko zniknął.
Ragna zazdroszczę tego aerobiku bo na wiosnę też namiętnie chodziłam i mam zamiar znów się zapisać tylko czasu mi ostatnio brakuje i podzielam Twoje zdanie, że wysiłek fizyczny najlepszy na stresy :-)