Cześć mamuski :-)
znow dlugo tu nie zagladalam ale jakos wena mnie opuscila i siły witalne ;-)
ale teraz zostane z Wami na dluzej bo sie okazalo ze mam zagrozoną ciazę i jestem na zwolnieniu (najprawdopodobniej juz do porodu) i mam lezec jak na razie i nic nie robic:-(
a to dlatego ze ostatnio przyzywalam znów sporo stresów i zlosci zwiazanych z moją matką tą super "tesciowa" o ktorej wspominalam i czasem moj kocór mnie dobijal jeszcze, a dodatkowo w pracy sie przedzwigalam troche i sie okazalo ze moja szyjka macicy sie skróciła i mam baaaardzo twardy brzuszek na co dostalam nospe forte na recepte :-(
mam nadzieje ze wszystko szybko wróci do normy
bylismy wczoraj na usg i nasza DR powiedziala znów ze nie widzi chlopaka wiec jest duza szansa na córunie ale dodala ze chlopcy lubią sie czasem kamuflować i sprawiać rodzicom niespodzianki wiec lepiej poczekac do kolejnego usg po 30tc i miec nadzieje ze tam bedzie wyraźnie wszystko widac i wtedy bedzie wiadomo na 100%

chociaz wcale bym sie nie obrazila gdyby to była dziewczyna ;-)
ale... najwazniejsze aby całe i zdrowe dzidzi było

a w zwiazu z tym mam pytanko do Was bo ciezko znalesc mi odpowiedz w necie, na usg DR jak robila usg i dyktowala co ma pisac jej asystentka powiedziala:
bańka żolądka słabo wypełniona
czy wie którać z Was co to znaczy? gdzies przeczytalam ze jednej mamusi dr powiedzial ze jest rozszczep bo banka wlasnie jest słabo wypelniona, inna napisala ze niema sie czym przejmowac bo byc moze trafilismy na okres gdy dzidzia spala i akurat brzuszek zdazyl sie opróznic z pokarmu...i juz sama niewiem co o tym myslec :-(
glupia jestem bo umknelo mi to na usg i nie zapytalam swojej dr co to znaczy ale mam do niej zaufanie bo jest polecona przez kolezanke i uwazam ze dokladnie wykonuje usg a jak cos budzi jej wątpliwosci to tlumaczy wszystko a tym razem nic nie powiedziala... chociaz cos mi swita w pamieci jakby na koniec jeszcze badania stwierdzila ze banka żolądka dobrze wypelniona... ale tego pewna nie jestem :-(
bo ogolnie to wszystko jest ok z maluszkiem tylko ten brzuszek mnie martwi :-(
jakby któraś z Was cos na ten temat wiedziala albo slyszala to proszę napiszcie bo sie denerwuje troche tym stanem

mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i dzidzia urodzi sie zdrowa

jedyne o co jestem troche zla ze nie wiem ile nasza dzidzia mierzy cm... wiemy ile waży a ja chce wiedziec ile mierzy i niewiem

wiem ze juz sie nie miesci na monitorku ale dr moze oddalic obraz i by bylo widac chyba wszystko... no ale trudno...
na razie mysle jeszcze o badaniu usg 3d/4d ale nie wiem czy robić czy nie...
pozdrowionka dla Was wszystkich
a co do glukozy to moja pani DR powiedziala ze mozna sobie kupic cytrynke i wcisnąc do glukozy zeby dalo sie wypic... kiedys jakas babeczka mi powiedziala ze nie mozna tak robic i ze pielegniarki przed tym uprzedzają ale moja DR jak sie zapytalam to powiedziala ze nie wplywa to w żaden sposób na wynik

i ja juz planuje zakup cytrynki bo tez dostalam juz skierowanko na glukoze z obciazeniem ale mam wykonac dopiero ok 8 lipca wiec jeszcze sie zdaze przygotowac
ta pamietajcie o cytrynce oczywiscie przekrojonej zeby dalo sie cos z niej wycisnąc :-)