• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
kania no to bardzo się cieszę.

sheeney guzik prawda ,ze teraz się juz nie znajdzie towarzystwa. Widzisz , podałam Ci przyklad mój i sariska. Poznalysmy się w zeszlym roku... i jedyny problem to odleglosc,no i brak miejsca u nas(na razie!) do spania, bo pewnie widzielibysmy sie co weekend ;-)

nie mówcie mi o brwiach...sama sobie nie wyreguluję , bo płaczę przy tym jak dziecko :zawstydzona/y:. Jedyna opcja to wosk.... ale to trzeba się umawiac , jeździć... cięzko jakos :-D

Sama sobie wydzieram, a woskiem chyba bym się nie potraktowała.
Szkoda, że taki kawałek mieszkamy od siebie...też bym chętnie Was poznała w realu.

No to moze my nie mozemy trafic na taka Sariske blizej nas;-) moze tez chodzi o to,ze TUTAJ jest ciezej znalezc jakis blizszych znajomych,zawsze wdziera sie albo zazdrosc albo jakas chora rywalizacja..:baffled:
A brwi to akurat robie sama i to dosc regularnie ,z wlosami gorzej bo poziom tutejszego fryzjerstwa mnie odstrasza:szok:
 
kania no wlasnie woskiem nic nie boli i trwa 2 sekundy , a jak mi nawet fryzjerka robi pensetką to mnie się łzy leją. Mam chyba tak unerwione to miejsce:crazy:.

Odpoczywaj i regeneruj się !!!

sheeney masz rację. Tam chyba wlasnie Polacy niezbyt przyjaznie sa do siebie nastawieni, zreszta nie tylko w Norwegii tak jest. No a jak z językiem?Bo w sumie przeciez tubylcy chyba nie są tacy źli, co?
 
Doris tubylcy wcale nie sa lepsi,tu zazdrosc nawet miedzy sasiadami jest na porzadku dziennym:baffled: ale nie bede sie tu rozwodzic na ten temat.Poniewaz nie mamy wplywu na wiele rzeczy ale jednak jestesmy tu i jakos trzeba zyc bez ciaglego narzekania to przzynajmniej w domu probujemy stworzyc sobie swoj swiat taki jaki chcemy,a ze dla nas to jest najwazniejsze to nie zalamujemy sie ;-)
 
Hej dziewczyny,
Melduję się po dłuższej przerwie. Ale się rozpisałyście. Rzeczywiście niezbyt miło się zrobiło, ale mam nadzieję, że jakoś się dogadacie, bo naprawdę zżyłyście się i byłoby szkoda, żebyście się na siebie poobrażały...No ale to nie mój konflikt, więc nie będę się wypowiadać szerzej.
Sheeney, mi bardziej podoba się Tymon. W ogóle podoba mi się to imię, ale nie znam żadnego Tymona.
Ida, jak po szczepieniu?
Dawidowe, Kania, dużo zdrówka. Kania, skąd ten brak wiary w 'wykreowanie' drugiego dzidziusia?
Wioli, Makuc i Natolin, dzięki za pamięć:) Nie pisałam, bo mam ostatnio małe domowe piekiełko. Z wujkiem bez zmian, dzięki, że o nim myślisz, Makuc. Przestali mu podawać leki na podtrzymanie tej śpiączki, więc powinien wkrótce się wybudzić i wtedy okaże się, w jakim jest stanie.
Za to moja Hanka jest chora. Pisałam Wam, że byliśmy w piątek u lekarza i babka stwierdziła, że przeziębiła się Mała. W sobotę odkryłam u Hani ząbka. Wyszła jej czwórka!!! Ma więc cztery jedynki i czwórkę... Dziwacznie w sumie. W niedzielę zaczęła pokasływać, więc poszliśmy wczoraj do lekarza i babka stwierdziła, że oskrzela... Dostaliśmy antybiotyk i syropki, a w piątek do kontroli mamy iść. Do tego Hania ma straszny katar, ząbkuje, więc ostatnie noc nie należą do udanych. Śpi ze mną, a ja wyglądam w ciągu dnia jak zombie. Mega wory pod oczami i w ogóle... Do tego przypałętała się @... Może któraś z Was poradzi mi, jak podać antybiotyk i syropki dziecku, które sobie tego nie życzy???? Dziś rano była straszna walka... Nie chce nic przyjmować... A mi już ręce opadają. Do tego mało pije, o jedzeniu nie wspomnę, tj. podjada to i owo, ale porządnie nie zje... Jakby tego było mało, miała dziś przyjść ekipa montować nam drzwi. No więc po wielu analizach, dylematach, że dziecko chore itd., spakowaliśmy wczoraj manatki i mąż miał nas przywieźć do moich rodziców. Jak dojeżdżaliśmy do bramki na autostradzie, to mąż zaklął, bo dostał od ekipy smsa, że we coś im wypadło i będą dopiero w środę... Normalnie się poryczałam. Czułam się jak wyrodna matka, że chore dziecko tak przewożę, a jakieś debile tak się zachowały... Mam nadzieję, że jutro się stawią. My jesteśmy teraz u rodziców i Hania mimo choroby bardzo dobrze się bawi. Tryska energią, śpi baaaaaardzo mało. Jest pies, więc Hania przeszczęśliwa, a ja już myślę, jak wmusić w nią syropki, kiedy się zbudzi, a wieczorem antybiotyk... Do tego to ząbkowanie... Brrr.... Wczoraj chciałam jej IBUM wieczorem wcisnąć, ale też odmówiła...
A, dziś przychodzi córka kuzynki obciąż Hani włoski, o ile Hania raczy wyrazić zgodę :P
 
Ragna- to nie wesoło macie, ale życzę szybkiej poprawy zdrowia u małej i oby na święta było już lepiej a twój wygląd zombi odszedł sobie. Ja też jak rano wstaje to wyglądam jak zombi.

Doris- ja mam kiecki sylwestrowe, w które nie wejdę więc mogę ci podrzucić :-) a co do brwi, to ja sama skubię ale ja mam cienkie włoski i jasne, więc są mniej bolesne, czasem idę do kosmetyczki jak coś mi nie idzie z nimi.

Natolin- ja tam nie przyjmuję do wiadomości, że ty musisz odejść. Napiszę krótko chyba ciebie po.....o :-)

Mała Mi
- fajny ten Avatar, taki kolorystyczny.

Sheeney- imię Tymon bardzo ładne, a ja ci powiem że mój projekt domu to Tymek i kiedyś myślałam, ze jakbym miała mieć syna to fajnie by było go nazywać zdrobniale Tymcio. I masz rację co kraj to obyczaj. Człowiek musi się uodpornić na wiele rzeczy.

Dzięki za śnieg dziewczyny.
 
Renata dzięki.
Chociaż przyznaje obiektywnie, że w tej chwili mój główny powód do zmartwień to nie jest wynik mojej słabej psychiki.
Sariska masz rację, tylko gorzej jak właśnie dopadnie kogoś z naszych najbliższych problem rzędu tych o których piszesz. Bo nie tylko taki może być wielki problem o jakim piszesz. Wierz mi, że nie zawracałabym nikomu głowy i nie miała ochoty przespać całych świąt gdyby problem nie był z tych najpoważniejszych :-(
Ale już nie smęcę.
Kania zdrowia
Ragna to przykre :-/ Zdrowia dla Hani! Wiesz, ja mam ten sam problem, bo mój też nie chce przyjmować żadnych syropków :baffled: Tą strzykawką od nurofenu wciskałam mu na siłę po bocznej stronie policzka albo wlewałam syropek do smoczka od butelki i w ten sposób mu wciskałam, ale moje dziecko uwielbia mleko z butelki, więc dawał się tak nabrać
Kroma dzięki :-* Ty to jesteś fajna kobieta. Nie dość, że Ci wyglądu zazdroszczę to jeszcze usposobienia :-)

Byłam u okulisty.
Niestety to bakteryjne zapalenie spojówki. Dostałam antybiotyk do oka. I mam nie tulić Pudzianka, żeby się nie zaraził :baffled:
Także dziękuję dziewczynom, które namawiały mnie na wizytę u lekarza.

I powtórzę się jeszcze - Alicja wróć do nas!!! :-*
I mamaagusi też.
 
reklama
nadgoniłam was i powiem tylko tyle że mi cycki opadły i włosy pod pachami się sfilcowały. To jest moj komentarz.

Sił nie mam wczoraj na wieczór dostałam 39,5 gorączki i cała mnie telepało. Naszczescie Laura spała spokonie i poszłam szybko spać po zażyciu leków. Zapewne przez te leki noga mnie mniej boli. Laurka też średnio bo goraczka też ją meczy. Ledwo żyje i nic mi się nie chce
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry