reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Kania żaden tam pęd tylko mus to mus. Najchętniej nic bym nie robiła. Nawet do pracy nie mam ochoty chodzić.
Wioli w końcu trzeba porządek z tym zrobić i będzie po bólu.
Mała_mi współczuję Ci całej tej okropnej sytuacji. Nie przejmuj się ludźmi, bo przecież to Wy jesteście najważniejsi.

Do mnie zadzwoniła dyr i uraczyła mnie przecudowną informacją, że będę miała 1 godz zajęć indywidualnych i teraz humor mam zepsuty. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
wioli to też mnie uspokaja że niczego nie wywiną na ślubie,ale przecież mój maż ma rodziców i oni powinni być przy nim w ten ważny dla niego dzień. Córeczki wesele organizowali.
Wyobraźcie sobie że mojej teściowej nawet nie podoba się to że schowaliśmy sanki Łukasza które dostał od moich rodziców do piwnicy, bo ona uważa że są one mu niepotrzebne. A to że jej córunia mając własny dom, trzyma nadal pełno swoich gratów tutaj w domu, opony od samochodu w piwnicy to jest ok. Nawet się jej nie podoba to że mamy szczoteczki elektryczne do zębów bo mama nam moja kupiła pod choinkę. Uważa że to strata kasy, prądu itp. Według niej to my nic nie powinniśmy mieć.
 
Mała Mi, współczuję... Może oni tylko się tak zgrywają, że nie przyjdą wesele? Może chcą, żebyście ich prosili i przekonywali? Oczywiście tego nie róbcie. Mam nadzieję, że wszystko sobie przemyślą i w Nowym Roku odzyskają rozum. A może lepiej, by nie było ich na ślubie? Może lepiej mieć mniej gości, ale takich, których, jak Wioli napisała, nie wywiną jakiegoś numeru?
Kania, współczuję złamanego zęba...
A my nadal w Ustroniu. Strasznie wieje, więc ze spacerku dziś też nici.
 
Mala mi podziwiam Cię, że tam wytrzymujesz.
E-lona dlaczego tak się tym zdenerwowałaś? ja lubiłam nauczanie indywidualne, chociaż u mnie niezły ancymonek je miał ;-)
 
Wyobraźcie sobie że mojej teściowej nawet nie podoba się to że schowaliśmy sanki Łukasza które dostał od moich rodziców do piwnicy, bo ona uważa że są one mu niepotrzebne. A to że jej córunia mając własny dom, trzyma nadal pełno swoich gratów tutaj w domu, opony od samochodu w piwnicy to jest ok. Nawet się jej nie podoba to że mamy szczoteczki elektryczne do zębów bo mama nam moja kupiła pod choinkę. Uważa że to strata kasy, prądu itp. Według niej to my nic nie powinniśmy mieć.
Z czystej zazdrości...Głowa do góry Kobieto !!! Nie pozwól na to, by takie babsko spowodowało u Ciebie dołek !!! Popatrz teraz na swojego Łukasza, uśmiechnij się do Niego a teściową olej "ciepłym moczem" bo tylko na tyle zasługuje...

E-lona musu to ja nie lubię... a czemu Cię to tak poirytowało???
Ragna a kiedy wracacie do Kraka??? Śnieg w Ustroniu jest??? U Nas też dziś mega wieje...
 
Ostatnia edycja:
no to jeszcze dopiszę:

ELIZA przykro mi ,ze teściowa w szpitalu. Ty tez nie bagatelizuj tego bólu w klatce.
Salt tez mi się podobal , a ja wczoraj obejrzalam 'Turystę” tez z A. Joliei J. Deppem niestety beznadzieja. Nie polecam.

NATOLIN kablówka naprawiona?

WIOLI , MAKUC,ROXI współczuję wczorajszego kacyka. W sumie to ja czulam się tak samo.

KAHAA ehhh to taki pobyt w PL z tesciowymi sugestiami to chyba Cię troche wykonczyl. Ciesz się ,ze masz to za sobą. ;-)

E_LONA uporałaś się z tymi sprawdzianami? Uuuu no to niefajnie z tym news'em od dyr. :-(

RAGNA mała podrywaczka Ci rośnie :-D hehe A co do pogody. Faktycznie dziś u nas wieje , ale za to ciepełko jest 10+

EMILIAB szybko pozbyłas się choinki ,no ale jak się sypała to zrozumiałe.

ELWIRKA gratuluję Oliwce umiejętnosci chodzenia ;-) czyli mówisz ,ze styl 'na kraba' jej się podoba?

ROXI super ze imprezka udana i ze się wyszalałas. U mnie podobnie i wczoraj najbardziej bolało mnie to ,ze dziś trzeba bylo isc do pracy :-(

IKAA,SHEENEY no fajowo ,ze i Wy milutko przywitałyscie Nowy Rok. Sheeney – ehh musialo być naprawdę wyjatkowo :-D a ten indyk ... narobilas mi smaka.

DZIULKA widzę ,ze i Twój sylwuś minął bardzo wesoło i alkoholowo. Tylko tego helikoptera nie zazdroszczę ;-)

NAT,MAKUC, KANIA,WIOLI no koniec z godzinka na karmienie , bo stwierdzilam ,ze to już lekkie przegięcie. Tymbardziej ,ze nie karmię od 5miesiąca . Dlatego postanowilam sobie ,ze od nowego roku wrócę na normalny tryb. Szkoda , no ale kiedys to musialo nastąpic.

KANIA strasznie mi przykro z powodu zęba. No co za pech :-( No ale jedyna nie jestes , bo nie tak dawno sarisa miala podobną przygodę (tez w okresie swiatecznym). Siostrze jeszcze jakieś zołądkowe dolegliwosci się przypałętały?! Współczuje baaaardzo mocno. A co do wizyty dzieciaczków u dentysty to dopiero w okresie przedszkolnym.

WIOLI ciężko powiedziec jak tu zaradzic temu ,zeby chętnie chodzil w butach. Wiesz ja jak kupowałam Dorianowi zimowe , to niestety niektóre modele nie byly dobre dla niego, tzn. tez nie chcial w nich ruszyc . Ewidentnie cos mu nie gralo. Po kilku róznych modelach w jednych chodziło mu się bez problemó. Może wlasnie to wina butków.

MAŁA_MI potwornie mi przykro ,ze masz takich teściów!!! może lepiej ,zeby nie bylo ich na Waszym slubie ,bo jeszcze mogliby zepsuc ten piękny i wyjatkowy dla was dzien.

DAWIDOWE no jestes wreszcie :-*.

sarisa a Ty gdzie? Rusz dupeczkę i odpal forum . Nie wmówisz mi ,ze jeszcze nie doszlaś do siebie po sylwku , bo w to Ci nikt nie uwierzy :-D chyba ,ze pikolo Ci nadal szumi.
 
Moriam dzięki, dwójka... stomatologiem jesteś? Powiedz mi dzieckiem to kiedy można się wybrać na pierwszą wizytę tak po prostu, żeby się nie bało w razie czego???

ano jestem:tak:
nie ma co przesadzac z tymi wizytami adaptacyjnymi. Mysle, ze wiek przedszkolny, tak 3-4 lata jest odpowiedzni na pierwsza wizyte. Oczywiscie w zabki sami zagladami i ogladamy czy czyste i bialutkie. Jak cos budzi nasze watpliwosci, to wtedy warto wczesniej sie wybrac.

Mala mi- wspolczuje sytuacji w domu. Najgorzej ze wyjscia nie macie i na codzien musisz tesciowa znosic bedac na jej lasce i nielasce. Dlatego noworocznie zycze wam odmiany sytuacji , albo cudownej przemiany tesciowej albo wlasnych 4 katow. A na wesele na bank przyjdzie. Cos czuje, ze to ten typ, ze nie odpuscilby sobie takiej okazji..
A tak w ogole zazdraszczam zapalu do sprzatania. Ile ja mam takich zagraconych szuflad i zakamarkow do uporzadkowania...ale i tesciowej brak, wiec moze i dlatego ;)

edit; doris- szacun, takie posty tworzyc , no no..
 
reklama
Kania, śniegu nie ma... Wietrzysko wywiało wszystko. W środę jedziemy do Rybnika, do mieszkania rodziców. Mam nadzieje, że uda mi się poodwiedzać z Hanią rodzinę. Niech ma trochę atrakcji:) Za tydzień w poniedziałek ma przyjść ekipa do tych naszych nieszczęsnych drzwi. Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie OK, ekipa się stawi i zrobi to, co powinna. Mąż przyjedzie na weekend, a potem zawiezie mojego tatę do Kraka, by pilnował robotników. Potem go przywiezie z powrotem, a zabierze mnie i Hanię, pewnie najwcześniej za tydzień we wtorek wieczorem, może w środę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry