Oooo, nawet jest co nadrabiać ;-) fajnie
Emiliab lepiej dziś u Ciebie?
E-lona dokładnie rozumiem o czym mówisz z proszeniem się, żeby uczniowie chodzili na te dodatkowe zajęcia i ja po prostu szczerze tego nienawidziłam i to naprawdę jest jakaś paranoja!
Ikaa ja mam kablówkę i canal plus, ale w sumie to mąż to ogląda. Skoro lubi to niech ma, czemu nie.
A tv w sumie nawet nie wiem ile ma cali ;-) nie znam się na tym.
Sarisa czemu ze względu na zdrowie fasolki byś nie wróciła do tej pracy? Tzn w jakim sensie? A na Twoje zajęcie był duży zbyt? Ja to się kompletnie w temacie nie orientuję, przyznaję
Moriam internet w tv? ale czad! Ale Ci się fajny wyjazd na wesele szykuje :-) I wiesz, że ja też tak mam, że krzyczę tylko na mamę i męża? :-(

I dzięki za te porady odnośnie ząbków. U nas niestety chrupki idą w dużej ilości

a mycie ząbków po wieczornej butli też jest niewykonalne.
Dziulka ale chyba dobrze, że mąż dostał pracę? Zadowolony?
Elizabennett fajnie, że byłaś dzisiaj :-)
Mala mi dobrze, że pojedziecie do rodziny męża, powiecie im co nie co ;-)
I dzięki, że pytasz - lepiej mi po drzemce.
Dorisday dla mnie niewyspanie to nawet BARDZO poważna sprawa.
Kania ja też mam sklerozę, ale po telefon bym na pewno leciała od razu jakbym zauważyła, że go nie ma, bo mam świra na jego punkcie.
Wioli rozbawiło mnie szczerze to, że prawie zapakowałaś Bartkowi kartę do bankomatu do szkoły ;-)
Sheeney oby katar szybko sobie poszedł!
Czarodziejka zdrówka dla Krzysia!!! I buziak dla Ciebie.
Makuc jak u Ciebie? Tulę
Rysia dzięki, wyspana, wyspana. Sama się obudziłam, bo Pudzianek nadal śpi
I to śpi już 3h!!!

Idę zaraz zobaczyć czy z nim aby wszystko OK...
Byliśmy dzisiaj rano na pobraniu krwi. Biedny taki popłakał się, nie mogę patrzeć na jego łzy, ale dzielny był, bo zaraz po wyjęciu igły już przestał płakać. Kochany mój. No i na szczęście u nas w przychodni jest oddzielny punkt do pobierania krwi dzieciom i pielęgniarki wykwalifikowane w tym. Bo bałam się na kogo trafimy.
No naprawdę nadal śpi! a poszedł spać o 11!
Żeby tylko chory nie był...