makuc
Fanka BB :)
NAT dokładnie, mąż wychodzi rano a ja wieczorem. Popołudniami jakoś się dzielimy ale zazwyczaj ten "zaszczyt" mojemu D. przypada
a w sklepie byłam tylko po jedną rzecz tj. po coś dzięki czemu będziemy mogli spokojnie z wc korzystać ;-)
WIOLI :-( biedny. Musiało go bardzo boleć takie zderzenie z pchaczem.
ja sibatę już mam, więc mogę nadrabiać dzisiejsze zaległości. Chociaż widzę, że chyba nie ma tego dużo?
a w sklepie byłam tylko po jedną rzecz tj. po coś dzięki czemu będziemy mogli spokojnie z wc korzystać ;-)
WIOLI :-( biedny. Musiało go bardzo boleć takie zderzenie z pchaczem.
ja sibatę już mam, więc mogę nadrabiać dzisiejsze zaległości. Chociaż widzę, że chyba nie ma tego dużo?
nie podoba mi się to...






